Aranżacja domu w Connecticut
Nieruchomość, którą kupiło małżeństwo wychowujące nastoletnie córki, znajduje się nad zatoką Long Island Sound, niedaleko Nowego Jorku. W momencie zakupu, konstrukcja budynku była już gotowa, jednak kilka najważniejszych pomieszczeń wciąż pozostawało niewykończonych. Stworzyło to okazję, by na nowo przemyśleć ich aranżację i nadać wnętrzom bardziej wyrazisty, dopracowany charakter.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Pierwotna koncepcja wnętrz była mono osadzona we współczesnej estetyce. Simona Levin postanowiła jednak połączyć tę nowoczesność z klasycznymi elementami, tworząc cieplejszą, wielowarstwową przestrzeń wysuwającą na pierwszy plan stylowe, architektoniczne detale. Nie chodziło o zmianę charakteru aranżacji, ale o stworzenie płynnego dialogu między istniejącymi elementami a nowymi, funkcjonalnymi rozwiązaniami. Projektantce zależało na tym, by wnętrza dawały wrażenie przemyślanych i harmonijnych.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
„Postrzegam ten dom jako zbiór klasycznych, a zarazem nieoczywistych przedmiotów, niepodporządkowanych jednej epoce czy stylistyce. W całej aranżacji wyczuwalna jest świadoma powściągliwość, dzięki której nawet najbardziej wyraziste elementy mogą przyciągać uwagę, nie konkurując ze sobą. To właśnie równowaga między subtelnością a ekspresją nadaje wnętrzom niepowtarzalny charakter” – mówi Simona Levin.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Najbardziej wyrazistym pomieszczeniem jest reprezentacyjny salon. Centralne miejsce zajmuje w nim lampa projektu Jamesa Plumba o dynamicznej, niemal teatralnej formie. Po obu stronach kamiennego kominka ustawiono szafki z ciemnego drewna projektu Paula McCobba. Całość dopełniają sofy Harvey Probber oraz zasłony, które wprowadzają do salonu miękkość i subtelny luksus.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
„W całym domu szukaliśmy okazji do wyeksponowania rzemiosła i zastosowania nieoczywistych materiałów” – wspomina projektantka. W toalecie dla gości uwagę przykuwa rzeźbiona kamienna umywalka oraz ręcznie wykonane płytki z pracowni we Florencji, która działa nieprzerwanie od kilku stuleci. W jadalni gwiazdą jest zabudowa barku obita tkaniną, natomiast w kuchni – pięknie opracowane fronty spiżarni, które podkreślają jej architektoniczny kunszt. Przy stole Knoll projektantka ustawiła krzesła Heywood-Wakefield, które zyskały nowe życie dzięki starannie dobranej tapicerce.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zdjęcie: Rikki Snyder
Jednym z najbardziej niezwykłych obiektów w tym projekcie jest zestaw zabytkowych mebli w stylu art deco, które zajęły centralne miejsce w jadalni. Co ciekawe, zarówno długi stół, jak i krzesła z drewna o dekoracyjnym usłojeniu należały kiedyś do Keitha Richardsa, gitarzysty i jednego z założycieli The Rolling Stones. „Uważam to za fascynujące, że przedmiot może mieć własną historię, niezależną od miejsca, w którym obecnie się znajduje i jednocześnie dokładać swoją cegiełkę do opowieści o nowej przestrzeni” – mówi Simona Levin.
Zdjęcie: Rikki Snyder
Zobacz też:
- Fornir, kamień i nietuzinkowy design. 50-metrowe mieszkanie w Warszawie
- Metamorfoza warszawskiego mieszkania, które zatrzymało się w latach 90.
- Dom był w opłakanym stanie, gdy go kupili. Teraz to wygodna i pełna koloru przestrzeń do życia