Strażnicy kultury - współczesny design nigeryjski

Współczesny dizajn nigeryjski wyrasta z jednej z najstarszych tradycji artystycznych Afryki, a jego siłą jest sposób myślenia o człowieku, wspólnocie i przestrzeni.

Strażnicy kultury - współczesny design nigeryjski

„FILTERED RAYS” stała instalacja Yinki Iloriego w Berlinie badająca wpływ koloru i światła na odbiór architektury. Zdjęcie: © Linus Muellerschoen, Estrel Berlin

Między naturalistycznymi rzeźbami z Ife a współczesnymi galeriami, studiami projektowymi i wystawami na Design Week Lagos czy w ramach Archibuilt Expo, organizowanego w stołecznej Abudży, rozciąga się historia licząca ponad tysiąc lat. Już w i tysiącleciu naszej ery na terenach dzisiejszej Nigerii istniały dobrze zorganizowane królestwa i miasta rozwijające handel oraz rzemiosło, a powstałe między XII a XV wiekiem rzeźby z Ife do dziś uznawane są za jedne z najwybitniejszych dzieł sztuki afrykańskiej.

Choć okres kolonialny i późniejszy boom naftowy całkowicie odmieniły gospodarkę kraju, współczesna Nigeria coraz silniej opiera swój rozwój na usługach, przedsiębiorczości i przemysłach kreatywnych. To właśnie na styku wielowiekowego dziedzictwa i energii dzisiejszego Lagos pojawiła się scena projektowa, która coraz śmielej prezentuje się na świecie.

Tym jednak, co najbardziej wyróżnia nigeryjskich twórców, jest sposób definiowania wzornictwa. Nigeryjski dizajn rzadko kończy się na samej formie – jest przede wszystkim sposobem budowania relacji, pielęgnowania pamięci i reinterpretowania kultury. Jak zauważa Myles Igwebuike, wartość projektu nie musi tkwić w jego trwałości, ważny jest też proces twórczy i więzi, które dzięki niemu powstają.

„FILTERED RAYS” stała instalacja Yinki Iloriego w Berlinie badająca wpływ koloru i światła na odbiór architektury. Zdjęcie: © Linus Muellerschoen, Estrel Berlin

 

Miminat Shodeinde - Ruch zatrzymany

W rękach Miminat Shodeinde aluminium przestaje być zimnym surowcem – przybiera miękkie, płynne formy, które bardziej przypominają rzeźby niż meble. Balansują na granicy formy i funkcji, siłę materiału łączą z wizualną lekkością. Jak mówi Shodeinde, największą inspiracją są dla niej ludzie – ich codzienne rytuały, uczucia i sposób, w jaki korzystają z przestrzeni. Wydłużone, organiczne biurko „Howard Desk” sprawia wrażenie obiektu zatrzymanego w ruchu, doskonale oddając fascynację płynnością form. Choć projektantkaurodziła się w Londynie, często powołuje się na swoje nigeryjskie korzenie, podkreślając, że to właśnie tradycje kraju przodków nauczyły ją stawiać na autentyczność, rzemiosło i ponadczasowość, zamiast podążać za trendami.

Miminat Enrin z „NRIN”, czyli rzeźbiarskim naczyniem z aluminium i drewna. Organiczne formy nawiązują do kobiecości i tradycji Jorubów. Zdjęcie: © Edvinas Bruzas 

Biurko „HOWARD” inspirowane lotnictwem i dynamiką ruchu. Zdjęcie: © dzięki uprzejmości Miminat Designs

Fotel „BORRIS” pozwala zbadać moment, w którym ruch zatrzymuje się i przechodzi w spokojną formę. Zdjęcie: © dzięki uprzejmości Miminat Designs

 

Salù Iwadi Studio - Szkoła negocjacji

Nazwa studia łączy dwa światy: malgaskie salu („witaj”) oraz jorubańskie iwadi („poszukiwanie”), co idealnie odzwierciedla filozofię duetu stworzonego przez pochodzącą z Madagaskaru Sandię Nassilę i Nigeryjczyka Toluwalase Rufaia. Dla założycieli Salu Iwadi Studio projektowanie jest sposobem przywracania pamięci o afrykańskich systemach wiedzy. Nie próbują odtwarzać przeszłości, lecz traktują ją jako punkt wyjścia do współczesnych poszukiwań. Widać to w kolekcji lamp „Gėlėdė”, inspirowanej rytuałem celebrującym rolę kobiet w społeczności Jorubów, oraz w stoliku „Zangbeto”, odwołującym się do benińskiej tradycji strażników wspólnoty. Jak podkreślają, Lagos stale uczy ich negocjacji i elastyczności – twórczość wyrasta z dynamiki tego miasta i lokalnych potrzeb. Z kolei Nigeria nauczyła ich dostrzegać rytm, kontrasty i złożoność w codzienności. Sami deklarują, że zależy im, aby współczesny dizajn nie zacierał afrykańskiego dziedzictwa, lecz stawiał je w centrum dyskursu.

Sandia Nassila i Toluwalase Rufai z Salù Iwadi Studio ze stolikami „ZANGBETO” inspirowanymi benińską tradycją Zangbeto (to strażnicy nocy, wyglądający jak wirujące stogi siana, ale także duchy ludu Ogu). Symbolizuje ona ochronę wspólnoty i duchową opiekę. Zdjęcie: © Salù Iwadi Studio

Krzesło „PATEWO” nawiązujące formą do tradycyjnej fryzury o tej samej nazwie. Zdjęcie: © Salù Iwadi Studio

Lampa „GLD03” z kolekcji „Gėlėdé”, nawiązującej do rytuału celebrującego społeczną rolę kobiet. Zdjęcie: © Salù Iwadi Studio

 

Myles Igwebuike - Nieustanna wymiana

Twórczość Mylesa Igwebuike, założyciela Nteje Studio, wykracza poza projektowanie przedmiotów – jest próbą zdefiniowania dizajnu na nowo. Inspiracji projektant szuka w południowo-wschodniej Nigerii, gdzie – jak podkreśla – zamiast z gromadzeniem przedmiotów ma się do czynienia z nieustanną ich wymianą. Ławka „Oche Iris” jest współczesną wariacją na temat architektury Demasa Nwoko. Pokazuje, że projekt może rozwijać lokalną tradycję zamiast jedynie ją cytować. Igwebuike odrzuca zachodnią fascynację trwałością obiektów, przekonując, że prawdziwa wartość dizajnu tkwi w relacjach, procesie i odpowiedzialności wobec miejsca. Projekt jest dla niego sposobem na uruchomienie dialogu między kulturą, wspólnotą i ich otoczeniem.

Myles Igwebuike i ławka „OCHE IRIS” reinterpretująca architekturę Demasa Nwoko oraz lokalną tradycję przestrzenną. Zdjęcie: © Daniel Obasi

Krzesło „NDALI” rozwijające język form charakterystyczny dla Nteje Studio. Zdjęcie: © Phillip Raheem

 

Yinka Ilori - Bez kompromisu

Yinka Ilori opowiada historie za pomocą barw – bezkompromisowych, nasyconych i budujących nastrój. Charakterystyczne zestawienia intensywnych kolorów pojawiają się zarówno w jego architekturze, meblach, jak i w projektach tekstyliów czy ceramiki. „Filtered Rays” – stała instalacja artysty w Berlinie – pokazuje, jak światło i kolor potrafią zmieniać odbiór przestrzeni, a kolekcja płytek „Screen” i „Glaze”, zaprojektowana dla marki Domus, przenosi tę samą energię do wnętrz. Artysta przyznaje, że największą inspiracją są dla niego ludzie i spędzane z nimi chwile. Dorastanie pomiędzy Nigerią a Wielką Brytanią nauczyło go opowiadać o wspólnocie, a po śmierci matki także o pamięci, zadumie i trudnych emocjach, ponieważ również takie można wyrażać za pomocą dizajnu.

Yinka Ilori na jednym z siedzisk obitych tkaninami stworzonymi dla Momentum. Linia obejmuje także okładziny ścienne. Zdjęcie: © Kane Hulse

Fotel z serii mebli firmy Dunelm inspirowanych historią włókiennictwa Leicester (siedziba marki) i codziennym życiem lokalnych społeczności brytyjskich i nigeryjskich. Dywan to „Rhythm”, także dla Dunelm. Zdjęcie: © Yinka Ilori x Dunelm

Wielobarwna instalacja z wykładzin zaprojektowanych dla marki Tarkett. Zdjęcie: © Tarkett

„SCREEN” i „GLAZE” – kolekcje płytek ceramicznych dla marki Domus. Zdjęcie: © Kane Hulse

 

Nifemi Marcus-Bello - Odzyskiwanie kontekstu

Historia i kontekst są dla Nifemiego Marcusa-Bello równie ważnym materiałem, co drewno czy metal. Jego proces twórczy nie zaczyna się od szkicowania, lecz od obserwacji, notowania przemyśleń i stawiania samemu sobie pytań. Seria „Oríki” powstała z fascynacji techniką wosku traconego, stosowaną niegdyś do odlewania słynnych „brązów z Beninu”. Projektant przenosi dawne rzemiosło do współczesnych form, udowadniając, że nigeryjski dizajn – od zawsze obecny w kodzie kulturowym tego kraju – nie musi szukać wzorców na zewnątrz. Dorastanie i praca w Lagos wyrobiły w nim przekonanie, że projektowanie to przede wszystkim sztuka adaptacji, w której trudne warunki stają się wyzwalaczem nowych pomysłów.

Nifemi Marcus-Bello. Zdjęcie: © Stephen Tayo

Ławka „ORÍKÌ (ACT I): FRICTION RIDGE” wykonana metodą wosku traconego. Zdjęcie: © Erik Benjamins

Instalacja „LISTENING ROOM” – regał „M2” autorstwa Nifemiego Marcusa Bella ze zintegrowanym systemem audio (La Boite concept). Obok modułowe siedziska „mod001 Iki Bench Variation” oraz „Stele Variation” autorstwa Thomasa Morineau Barthelemy’ego i Geste.s. Całość dopełnia tło dźwiękowe skomponowane przez Rodriga Amarante. Zdjęcie: © Pauline Chardin

 

Artykuł ukazał się w 19. numerze „AD Polska”, wrzesień/październik 2026.

 

Zobacz też:


Czytaj więcej