Architektura wnętrz jak druga skóra budynku. Przebudowa domu w stylu modernistycznym

Dla Sophie Goineau aranżacja wnętrz nie jest elementem dodanym do budynku na późniejszym etapie, a raczej czymś, co tworzy z architekturą spójną, integralną całość – „Architektura wnętrz jest jak druga skóra budynku”. Tę filozofię architektka rozwija w zrealizowanej niedawno przebudowie willi w Kalifornii.

Architektura wnętrz jak druga skóra budynku. Przebudowa domu w stylu modernistycznym

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Architektura świadomego spokoju

Posiadłość w Atherton należy do małżeństwa marzącego o domu pełnym otwartych przestrzeni oraz kameralnych zakątków, w których można oddać się czytaniu, odpoczynkowi i spędzić czas z najbliższymi. Jak wspomina właściciel, los połączył ich z Sophie Goineau przypadkiem, kilka lat temu. Razem z żoną przeglądali jeden z popularnych magazynów wnętrzarskich, kiedy natknęli się na artykuł opisujący przebudowę domu z połowy XX wieku zrealizowaną przez Sophie. Oboje byli pod ogromnym wrażeniem efektu, więc postanowili skontaktować się z architektką bezpośrednio i zapytać, czy nie podjęłaby się przebudowy ich domu w Atherton. Reszta to już historia.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Oryginalny budynek w stylu modernistycznym, zaprojektowany przez cenionego amerykańskiego architekta Curta Cline’a z pracowni Modern House Architecture, wyróżniał się tym, co Sophie Goineau określa jako „powściągliwa, corbusierowska klarowność”. Ten ukryty porządek stał się punktem wyjścia dla dalszych prac. Zamiast zmieniać całkowicie pierwotny charakter domu, projektantka na nowo ukształtowała jego kompozycję, wyodrębniając trzy geometryczne bryły rozmieszczone wokół ogrodów i długiego, minimalistycznego basenu.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Program funkcjonalny domu podporządkowano zasadzie świadomego spokoju. Cztery sypialnie, otwarta przestrzeń dzienna łącząca salon, kuchnię i jadalnię oraz miejsce do słuchania muzyki, gabinet, pokój ciszy, domek gościnny przy basenie, a także ciąg osłoniętych przejść między wnętrzem a zewnętrzem tworzą domową przestrzeń zaprojektowaną z myślą zarówno o przemieszczaniu się, jak i zatrzymaniu i odpoczynku. Roślinność, dzieła sztuki i rzeźby rozmieszczone na zewnątrz urozmaicają tę wędrówkę, podkreślając ciągłość między architekturą a krajobrazem.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Głębia, ruch i skala

„Rezydencja w Atherton ma bardzo dużą skalę. Znajdują się w niej rozległe bryły architektoniczne, ale jednocześnie charakteryzuje się niezwykłą otwartością przestrzenną. Duże przeszklenia, dalekie osie widokowe i miejsca, z których można spojrzeć przez cały dom, a następnie ponownie skierować wzrok na krajobraz, sprawiają, że granice między poszczególnymi przestrzeniami nieustannie się przenikają. Naszym zadaniem było zrozumienie, które elementy powinny wyraźnie zaznaczać swoją obecność w tych przestrzeniach, a które mogą niemal zniknąć” – mówi Sophie Goineau.

Sophie Goineau. Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Dobrym przykładem jest główna strefa dzienna z ogromnymi otwarciami po przeciwnych stronach i zróżnicowaną wysokością sufitu. By poradzić sobie z taką skalą i nadać wnętrzu bardziej ludzkie proporcje oraz wprowadzić do pomieszczenia ciepło oraz poczucie przytulności, Sophie Goineau wykorzystała płaszczyzny drewna, relację między niższymi i wyższymi partiami sufitu oraz zabudowy stolarskie zintegrowane z architekturą. Drewno, które pojawia się w elementach zabudowy, prowadzi wzrok na zewnątrz, jednocześnie ocieplając pomieszczenie i dając poczucie schronienia w obrębie bardzo dużej bryły architektonicznej.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Pracując nad projektem posiadłości w Atherton, Sophie Goineau dużo uwagi poświęciła temu, jak wzrok przemieszcza się między kolejnymi płaszczyznami, jak materiały współgrają z krajobrazem, jak pełna bryła prowadzi ku otwarciu oraz jak mebel staje się częścią otaczającej go architektury. Dla architektki skala, proporcje, materiały, bryły, otwarcia, meble i krajobraz wyznaczają wizualny rytm.

„Myślę o przestrzeni w kategoriach głębi i ruchu. W idealnej sytuacji wzrok płynnie przechodzi przez kolejne elementy, a krajobraz, architektura i wnętrze zaczynają tworzyć niemal jeden nieprzerwany ciąg” – wyjaśnia architektka.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Materiały budujące charakter wnętrz

Materiały odgrywają w projekcie kluczową rolę. Ponieważ architektura posiadłości sama w sobie ma bardzo wyrazisty charakter, Sophie Goineau oparła projekt na powściągliwej, ale starannie przemyślanej palecie materiałowej, obejmującej ciepłe gatunki drewna z rodziny tekowatych, jasny beton, lastryko, trawertyn oraz subtelne metalowe akcenty. O ich wyborze decydowały przede wszystkim walory dotykowe, a nie efekt wizualny.

Wszystkie zintegrowane elementy zaprojektowano indywidualnie na potrzeby domu – od zabudów stolarskich po kuchnię, drzwi, sufity i meble skrzyniowe. Potraktowano je jako bezpośrednie przedłużenie architektury budynku.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

„Chcieliśmy, aby stałe elementy architektury wnętrza zapewniały spokój, ciepło i ciągłość, a zarazem przybliżały skalę budynku do ludzkiego wymiaru. Szczególnie ważną rolę odgrywa tu drewno. Wprowadza ciepło i przyjemną w dotyku fakturę do bardzo dużych przestrzeni, a dzięki powtarzalności i ciągłości wyznacza również linie oraz rytmy łączące poszczególne wnętrza, a w niektórych miejscach także wnętrze z zewnętrzem” – mówi architektka.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Pokój ciszy i drewniany sufit

Zapytana o to, które pomieszczenie w posiadłości podoba jej się najbardziej, Sophie Goineau z przekorą odpowiada, że „wszystkie się jej podobają”. Po namyśle stwierdza, że szczególną sympatię wzbudza w niej pokój ciszy. „Znajduje się w nim podwieszany hamak projektu Jima Zivica, o bardzo wyrazistym, industrialnym charakterze. Za nim widać zakrzywioną konstrukcję ze stali kortenowskiej. Oba elementy znajdują się na różnych planach, ale łączy je materiał i wspólny industrialny język. Uważam, że to bardzo udane zestawienie” - wyznaje architektka.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Według architektki, decyzją projektową, która miała szczególne znaczenie dla rozwoju całego projektu jest sufit w głównej strefie dziennej. „Było to pierwsze wyzwanie, z którym ja i mój zespół musieliśmy się zmierzyć w tym projekcie. Wypracowane przez nas zasady stały się punktem wyjścia dla pozostałych części domu” – wspomina Sophie Goineau.

Architektka wyjaśnia, że zależało jej na tym, by sufit miał współczesny charakter i harmonijnie współgrał z architekturą budynku. Wymiary i rytm listew wyznaczyły język projektowy, który zespół Sophie mógł kontynuować na wybranych płaszczyznach pionowych, w zintegrowanych drzwiach i zabudowach stolarskich, zachowując przy tym te same proporcje i powtarzalność.

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

Zdjęcie: Valentina Sommariva – Living Inside

 

Zobacz też: 


Czytaj więcej