150-metrowy apartament w Berlinie – ciepły minimalizm z ikonami designu

Przestronny apartament w Berlinie należy do pary, której wielką pasją jest kolekcjonerski design, sztuka i architektura. Choć bliski jest im minimalizm, chcieli, by ich mieszkanie było ciepłe i komfortowe w codziennym użytkowaniu, a przy tym dopracowane i ponadczasowe. O pomoc w zrealizowaniu tego projektu poprosili architektkę Marię Murawsky.

150-metrowy apartament w Berlinie – ciepły minimalizm z ikonami designu

Projekt: Maria Murawsky; Zdjecia: Mood Authors

Aranżacja mieszkania w Berlinie

Mieszkanie znajduje się w centrum Berlina, w jednej z nowszych dzielnic mieszkaniowych. Choć sam budynek jest współczesny, projekt nawiązuje do charakterystycznej kultury architektonicznej miasta, w której modernizm, rzemiosło i niewymuszona elegancja naturalnie się przenikają. „Zamiast odwoływać się do konkretnego stylu historycznego, chciałam uchwycić tą specyficzną, choć dyskretną pewność siebie Berlina” – mówi Maria Murawsky.

Maria Murawsky. Zdjęcie: Mood Authors

Projekt 150-metrowego apartamentu opiera się na poszukiwaniu równowagi między minimalizmem a emocjonalnym ciepłem – w założeniu wnętrza miały być więc nowoczesne i oszczędne w formie, ale nie surowe. Ważne było też uzyskanie wizualnej harmonii – wszystkie elementy tworzą jedną wspólną całość, zamiast konkurować między sobą o uwagę odbiorcy.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

„Zależało mi na stworzeniu wnętrza, które od pierwszego spojrzenia daje poczucie spokoju, ale z czasem odkrywa kolejne warstwy i staje się coraz bardziej interesujące. Zamiast budować atmosferę za pomocą kontrastów kolorystycznych czy dekoracyjnych akcentów, oparłam ją na proporcjach, fakturach, naturalnym świetle i konsekwentnym doborze materiałów. Każda decyzja miała ograniczać wizualny chaos, a jednocześnie wzbogacać doświadczenie przestrzeni poprzez zmysły” – wyjaśnia architektka.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Istniejący układ pomieszczeń oferował dobre proporcje, dlatego architektka skupiła się na dopracowaniu relacji między poszczególnymi przestrzeniami, rezygnując z radykalnych zmian konstrukcyjnych. Salon, kuchnia i jadalnia zostały zaprojektowane jako jedna, płynnie przechodząca w siebie sekwencja, dzięki czemu naturalne światło swobodnie rozchodzi się po mieszkaniu. Z kolei strefy prywatne jak sypialnie, łazienki i gabinet ulokowano w głębi tego układu, tworząc stopniowe przejście od pomieszczeń wspólnych do tych bardziej intymnych. O wizualny porządek przestrzeni, jej spójność i miejsce do przechowywania dbają elementy zabudowy na wymiar zaprojektowane przez Marię Murawsky.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Paleta materiałów opiera się na ciepłych odcieniach dębu, fornirze Alpi, kamieniu Bianco Rhino, dekoracyjnych tynkach, przydymionym szkle i miękkich tkaninach. Razem tworzą one wielowarstwową, monochromatyczną kompozycję, w której faktura jest ważniejsza niż kolorystyczny kontrast. We wnętrzach dominują ciepłe, neutralne odcienie jak kość słoniowa, piasek, beż, orzech, tytoń i głęboki brąz. Czarne detale subtelnie podkreślają formy, nadając im charakteru i porządkując całą kompozycję.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

„Wyposażenie łączy współczesny design kolekcjonerski z klasykami XX wieku. To między innymi projekty Mario Belliniego, Christophe’a Delcourta, Charlotte Perriand, Finna Juhla i Danielle Siggerud. Łączy je rzeźbiarska forma, wysoka jakość wykonania i ponadczasowość. Wybierając te modele chciałam, by wzmocniły architektoniczny charakter wnętrza i weszły w nim w dialog, ale go nie zdominowały” – mówi architektka.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Jak wspomina Maria Murawsky, praca nad berlińskim mieszkanie przypominała nieco edycję fotografii – zamiast dodawać kolejne elementy, stopniowo usunięto z wnętrz wszystko, co zbędne. Nie chodziło o wypełnienie przestrzeni po brzegi przedmiotami, ale by każdy element, każdy mebel i dodatek miał swoje uzasadnienie i nadawał charakteru aranżacji. W efekcie powstało wnętrze, które jest celowo powściągliwe i którego bogactwo wynika z subtelnych różnic w fakturach, jakości wykonania i głębi materiałów, a nie ze złożoności wizualnej.

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

 

Zobacz też: 


Czytaj więcej