Rzeczy na pozór proste wymagają czasem wyjątkowej maestrii wykonawczej. Nie tylko od projektantów, ale także kamieniarzy, ślusarzy, stolarzy i szklarzy. Przykładem najnowsze wnętrze pracowni BajerSokół. Mało kto taką wagę przywiązuje do tego, by wszystko, co widać we wnętrzu, podkreślało jego urodę.
– Każdy element, który nie stanowi ozdoby apartamentu, ma być schowany. To nasza największa ambicja – podkreśla Paweł Sokół. – A jednocześnie nie uznajemy kompromisów funkcjonalnych – dodaje Hanka Bajer. Ich warszawska pracownia BajerSokół już wiele lat temu zyskała uznanie minimalistycznymi realizacjami o wysokich walorach użytkowych z całkowicie ukrytymi sieciami rozbudowanych instalacji. Teraz jednak architekci poszli krok dalej. Technologie służące wygodzie, bezpieczeństwu i rozrywce użytkowników umieścili w dyskretnych zabudowach oraz rzeźbiarskich obiektach z drewna, marmuru i wapienia. Powstała kompozycja godna galerii sztuki, a przecież to wygodne mieszkanie dla pary z dwojgiem dzieci.
ORGANICZNA FORMA sofy marki B&B Italia łagodnie obejmuje salon. Miejsce na niej zajęły poduszki i pled z Comforty. W tle rzeźba „Kafran” Krzysztofa Franaszka. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
Z MARMUROWEGO STOLIKA spogląda waza z manufaktury Natura Ceramica w Amsterdamie. Unikatowa, wykonana ręcznie ze szkliwionej gliny, jest pokazem rzemieślniczego mistrzostwa. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
Z PNIAMI DRZEW kojarzą się trawertynowe nogi stołu, na których wspiera się na pozór lekki dębowy blat. Meblowi towarzyszy orientalny dywan, para foteli vintage na ramie z chromowanych rurek oraz lampy przypominające kosze. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
DREWNIANE SCHODY otrzymały stalową konstrukcję, w celu usztywnienia wyprowadzoną do sąsiednich pomieszczeń. Pokrywa je fornirowana płyta meblowa. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
POZORNE MONOLITY z kamienia i drewna kryją w pełni funkcjonalną kuchnię. Na blacie z ceramika z LUI & CLAY. OBŁE FORMY, obecne w całym mieszkaniu, kulminację znalazły w sypialni. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
KORYTARZ PRZY SCHODACH zwraca uwagę urodą rzemiosła (Natura Ceramica), a wejście do pomieszczenia gospodarczego jest tu niemal niewidoczne. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
ŁAZIENKA ZA GABINETEM pozwala skorzystać z sauny. Biżuterią dla wnętrza są baterie marki Cocoon i porcelanowe akcesoria marki Kyuka Design. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
Artystyczne, może nawet artystowskie podejście do aranżacji tych wnętrz jest tylko częściowo wynikiem preferencji zleceniodawców. – Apartament z trzech stron ma wielkoformatowe przeszklenia, które wychodzą na zieleń otaczającą budynek. Kiedy się urządza przestrzenie podzielone tak wieloma szklanymi ścianami, trzeba się oderwać od typowych rozwiązań – zaznacza Bajer. – Przykładem są wolno stojące umywalki na tle ogromnych okien. Prezentują się efektownie, ale przede wszystkim stanowią naszą odpowiedź na uwarunkowania przestrzeni – tłumaczy Sokół.
Okna, które zacierają granicę między wnętrzem a otoczeniem, same w sobie także wymagały uwagi ze strony architektów. Część otrzymała zasłony z gęsto tkanych lub lekkich tkanin, na innych pojawiła się mleczna folia chroniąca prywatność. Zarówno widoki, jak i światło naturalne architekci zdecydowali się filtrować także przez ekrany z fakturowego szkła. Jeden z nich oddziela strefę wejściową od przestrzeni dziennej, ale tak, aby zapowiadać nastrój całości. Inny, przesuwny, pozwala zamknąć łazienkę master, która kompozycyjną całość tworzy z główną sypialnią. Po zmroku szczególnie ważne role zaczynają odgrywać lampy – w formie zawieszonych pod sufitem koszy lub przeskalowanych kwiatów. Sztuczne światło bowiem również otrzymało tu artystyczną oprawę.
Indywidualnie projektowane meble w apartamencie mają postać wielkoformatowych rzeźb. – Najwięcej zaangażowania wymagało od nas opracowanie ich od strony konstrukcyjnej i realizacyjnej. Współpracowaliśmy tu ściśle z wykonawcami, bo to oni mają specjalistyczne know-how. Z kolei my wiemy, jak poprowadzić cały proces, aby uzyskać dla klienta doskonały rezultat – zaznacza Bajer. – I to już przy pierwszym podejściu, metodą analiz i prototypowania, a nie kosztownych dla inwestora prób i błędów – podkreśla Sokół. – Możemy zdjąć ze zleceniodawcy wszystkie ciężary. Mamy sprawdzonych dostawców, technologów, rzemieślników – dodaje.
Przykładów podejścia opartego na eksperymentach z prototypami jest wokół wiele. Do największych zaskoczeń należy marmurowa konsola pod telewizor. Wygląda na ciężki, monolityczny prostopadłościan, jednak powstała z odpowiednio cienko wyciętych slabów marmuru calacatta monet, które wspierają się na stalowej konstrukcji. Ma wbudowany mechanizm, który lekko przesuwa cały obiekt z jednej części salonu do drugiej. Wystarczy nacisnąć przycisk albo sięgnąć do aplikacji w smartfonie. Ruchem mebla steruje system KNX z osprzętem firmy Jung. Podobnie jak wszystkimi innymi ukrytymi urządzeniami – a są wśród nich: napęd zasłon, oświetlenie, nagłośnienie, ogrzewanie, klimatyzacja, system bezpieczeństwa.
Z tego samego kamienia co konsola pod telewizor powstały dwie masywne geometryczne bryły tworzące wyspę w kuchni. Swobodne żyłkowanie kamienia delikatnie przecinają podziały frontów szafek i szuflad. Ślusarsko-stolarska konstrukcja obłożona ryflowanym marmurem upodabnia całość do skalnych bloków. Po otwarciu mebel odsłania sprzęty niezbędne w nowoczesnej kuchni oraz przestrzeń do przechowywania naczyń, akcesoriów, przypraw. Drewniana zabudowa mieści z kolei spiżarnię, w której znalazł się także zlewozmywak. Analogiczne rozwiązania zastosowano w łazience, gdzie przepastne szafy i szafki kryją się za wapiennymi okładzinami ścian, oraz w gabinecie – w postaci potężnych paneli drewnianych.
Kolejną wielką, także pod względem skali, niespodzianką są schody. – Nie powstały z giętego drewna – uśmiecha się Sokół. Do ustabilizowania formy na pozór lekkiej jak wycinanka z papieru niezbędne było oparcie jej na metalowej konstrukcji, której elementy poprowadzono przez ściany do sąsiednich pomieszczeń. Dzięki temu obłożone dębem stopnie o organicznej linii wydają się ledwie dotykać ścian.
PÓŁPRZEJRZYSTOŚCI I PRZEŚWITY, tu m.in. ze szkła ornamentowego, już od drzwi wejściowych zapowiadają atmosferę całego apartamentu. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
OD DRZWI SYPIALNI widać to, co tworzy jej atmosferę – mięsiste tkaniny i okrągławe kształty mebli kreują przytulny zakątek w pomieszczeniu szeroko otwierającym się na okoliczną zieleń. Po lewej drzwi do łazienki, która w ciągu dnia tworzy z sypialnią jednoprzestrzenne wnętrze. Na łóżku narzuta z BoConcept, na stoliku – ceramiczne kule od Kasi Białek. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
DREWNIANY SUFIT wyróżnia gabinet na tle mieszkania i nadaje jego wnętrzu szczególny charakter. Boazerie kryją przepastne szafy na dokumenty. Pośrodku stanęło biurko pokryte skórą. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
KAMIENNY BLOK pozwala przysiąść w strefie prysznica w łazience z sauną. Zdjęcie: Tom Kurek. Stylizacja: Eliza Mrozińska.
Zobacz także:
80-metrowe mieszkanie w Poznaniu inspirowane późnym modernizmem
Dom zaprojektowany z myślą o trwałości i codziennej wygodzie