Za tym projektem stoi ukraińskie studio Between the Walls, które potraktowało wnętrze nie jako neutralne tło dla działalności komercyjnej, lecz jako próbę odpowiedzi na pytanie – coraz mocniej obecne w powojennej rzeczywistości Ukrainy – w jaki sposób projektowanie może wspierać ludzi funkcjonujących pomiędzy doświadczeniem wojny, a codziennością. Hub powstał z myślą o weteranach 12. Brygady Azov", aktywnych żołnierzach i cywilach zaangażowanych w pomoc armii. Jednak przestrzeń nie operuje językiem militarnym. Nie ma tu dosłownych odniesień do wojny, symbolicznego patosu ani estetyki budowanej wokół konfliktu. Architekci skupili się raczej na stworzeniu miejsca pozwalającego odzyskać rytm zwyczajnych sytuacji rozmowy, kawy, zakupów czy udziału w spotkaniu. W ostatnich latach coraz częściej mówi się o architekturze wspierającej osoby z doświadczeniem traumy czy chronicznego napięcia. W hub.4308 temat ten został potraktowany w sposób praktyczny i pozbawiony manifestacji. Projektanci zwrócili uwagę na kwestie związane z dostępnością, ruchem i komfortem sensorycznym. Do wnętrza prowadzi długa rampa, przy wejściu zastosowano drzwi przesuwne, a szerokości przejść dostosowano do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Obniżono również część lad i ekspozytorów tak, aby wszystkie produkty pozostawały w wygodnym zasięgu niezależnie od wieku czy sprawności użytkowników.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Ważne jest jednak to, że większość tych rozwiązań nie dominuje wizualnie nad przestrzenią. Inkluzywność nie została tutaj potraktowana jako osobny komunikat estetyczny, lecz jako naturalny element projektowania. Wnętrze opiera się na ciemnym drewnie, stali nierdzewnej i materiałach z odzysku. Zachowano oryginalne anodowane witryny, wykorzystano płytki terakotowe pozyskane z rynku wtórnego, a część porcelanowych okładzin pochodzi z fabryki Zeus – ukraińskiego producenta, którego zakład został zniszczony podczas działań wojennych w 2022 roku.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Większość mebli również miało wcześniejsze życie. Pojawiają się tu między innymi duńskie fotele Kangaroo z lat 60, krzesła Flototto czy sofa Natuzzi zestawione z prostymi, współczesnymi elementami wyposażenia. Materiały budują atmosferę bardziej przypominającą klub lub bibliotekę niż klasyczną przestrzeń handlową. Drewno ociepla wnętrze, podczas gdy stalowe powierzchnie odbijają światło i wprowadzają wizualny rytm. Szczególną rolę odgrywa oświetlenie opracowane wspólnie z ukraińskim studiem Expolight.
Zamiast mocnych kontrastów czy efektów świetlnych pojawia się delikatne światło rozproszone, prowadzące użytkownika przez kolejne strefy w spokojny i czytelny sposób. Istotny jest także sam układ funkcjonalny. Granica pomiędzy sklepem a kawiarnią została celowo zatarta. Centralny kontuar organizuje przestrzeń, ale nie dzieli jej jednoznacznie. Część sprzedażowa może zmieniać się w miejsce wykładów i spotkań, a wnętrze działa bardziej jak społeczny hub niż klasyczny lokal komercyjny. Projekt Between the Walls pokazuje również zmianę w sposobie myślenia o odbudowie miasta funkcjonującego w cieniu wojny. W tym przypadku architektura nie próbuje opowiadać o traumie w sposób symboliczny. Zamiast tego koncentruje się na codziennych gestach dostępności, poczuciu bezpieczeństwa, znajomych materiałach i przestrzeniach sprzyjających obecności innych ludzi.
Być może właśnie w tym kryje się najciekawszy aspekt hub.4308 - nie w samej estetyce wnętrza, a potraktowaniu projektu jako fragmentu infrastruktury społecznej miejsca, które ma pomagać powrócić do codzienności.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zdjęcie: Misha Lukashuk.
Zobacz także:
BreslauRed – dialog historii i współczesności w sercu wrocławskiej kamienicy
Projektantka wnętrz urządziła swoją pracownię w zabytkowym lofcie