Eukaliptus i rybie łuski: polska architektka w Brazylii

Na brazylijskim wybrzeżu młoda polska architektka Patrycja Arasim stworzyła własną interpretację południowoamerykańskiego modernizmu, wykorzystując naturalne, rzemieślniczo obrabiane materiały.

Zdjęcia Eduardo Oropeza
Eukaliptus i rybie łuski: polska architektka w Brazylii

Kiedyś Krzysztof miał agencję reklamową, dziś pracuje w organizacji charytatywnej i prowadzi kameralny pensjonat w Guajiru na północno-wschodnim wybrzeżu Brazylii. To mekka kitesurferów. Brak tu sieciowych hoteli i rozbudowanej infrastruktury turystycznej, są za to piękne, szerokie plaże i wiatr rozwijający prędkość nawet kilkudziesięciu węzłów. – Jeździłem za kite’em w różne miejsca na świecie, od Azji przez Afrykę, aż w końcu trafiłem tutaj. W tym miejscu można się zakochać – opowiada. Działkę kupił kilkanaście lat temu, ale dopiero niedawno zdecydował się na budowę hotelu. Projekt opracowała warszawska architektka Patrycja Arasim, współprowadząca Styki Studio. – Zostałam polecona pocztą pantoflową. Obiekt miał być nowoczesny, ale jednocześnie odwoływać się do lokalnej tradycji – mówi.

Między budynkami powstały dwa baseny wyłożone żółtym trawertynem. Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Postanowiła nawiązać do brazylijskiego softmodernizmu i twórczości Liny Bo Bardi (1914–1992), którą m.in. za szacunek dla lokalnych tradycji nagrodzono Złotym Lwem na Biennale w Wenecji w 2021 roku. Główny budynek hotelowy otrzymał kompozycję horyzontalną. Od góry zaakcentowaną pasem eukaliptusowych żaluzji, od dołu okładziną z brązowego granitu i półtransparentnego kwarcytu, który po zmierzchu filtruje ze środka delikatne, rozproszone światło. – Najbardziej zaskoczyło mnie, że wszystko, co u nas wydaje się superluksusem, czyli różne naturalne czy rzemieślniczo obrabiane materiały, tam jest standardem, dostępnym w całkiem rozsądnych cenach, więc mogliśmy z tego swobodnie korzystać – podkreśla architektka.

Autorskie elementy ślusarskie ze względu na tropikalny klimat pokryto specjalną farbą wykorzystywaną do zabezpieczania kadłubów statków. Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Z litego drewna eukaliptusa według jej projektu powstały nie tylko wykończenia, ale też większość mebli. W wystroju wnętrz użyto m.in. cementowych kafli, suszonych liści palmy i rybich łusek. – W regionie Ceará to bardzo popularne. Z tych łusek u nas są akurat lampy, ale miejscowi robią z nich i inne rzeczy. Zbierają je, suszą i wyklejają z nich przedmioty – tłumaczy Patrycja. W głębi posesji, rozdzielone basenami, stanęły jeszcze dwa niewielkie sześciany. W sumie cały zespół mieści jedynie 18 pokoi, a w budynku frontowym także restaurację z tarasem na dachu, skąd roztacza się widok na ocean.

Ściany budynków pokryto mikrocementem, przez co bryły wyglądają bardziej monolitycznie. Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Drewniane żaluzje chronią wnętrza nie tylko przed słońcem, ale też przed silnym wiatrem znad oceanu. Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Wszystkie elementy stolarskie i meble powstały według projektu architektki z litego drewna eukaliptusa, a wykonali je lokalni rzemieślnicy. Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Zdjęcie: Eduardo Oropeza

Artykuł ukazał się w 16. numerze „AD Polska”, marzec/kwiecień 2026.

Zobacz też:


Czytaj więcej