Dom perkusisty Alice in Chains w Seattle

To nie miał być gruntowny remont, ale przemyślane odświeżenie wnętrz, które z jednej strony pomogłoby znaleźć równowagę między oryginalnymi elementami architektonicznymi i nowoczesną, wyrazistą estetyką, a z drugiej – pozwoliłaby nadać wnętrzom unikatowego charakteru odzwierciedlając przy tym osobowość właściciela.

Dom perkusisty Alice in Chains w Seattle

Projekt wnętrz: Michelle Dirkse Interior Design; Generalny wykonawca: Bakstad Construction; Zdjęcia: Aaron Leitz Photography

Aranżacja posiadłości Seana Kinneya

Rezydencja nad zatoką Puged Sound w Seattle powstała w 2005 roku. Zanim nieruchomość kupił Sean Kinney, perkusista zespołu Alice in Chains, poprzedni właściciel przeprowadził w niej gruntowny remont, wprowadzając do wnętrz liczne akcenty inspirowane europejską architekturą.

Projekt przygotowany przez pracownię Michelle Dirkse Interior Design opierał się na przemyślanym dopracowaniu wnętrz, a nie na całkowitej metamorfozie posiadłości – głównym założeniem było zachowanie charakteru domu i jednocześnie nadanie mu współczesnego wyrazu z nutą heavy metalowego, „psychodelicznego” charakteru.

Michelle Dirkse. Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Nowy styl wnętrz podkreślono za pomocą odważnych wzorów, współczesnych form, mebli zaprojektowanych specjalnie do tego wnętrza, tapicerki, dywanów, a także zwracającego uwagę, klimatycznego oświetlenia. We wnętrzach wyeksponowano również imponującą kolekcję dzieł sztuki i przedmiotów należących do właściciela – to one stały się punktem odniesienia dla aranżacji poszczególnych pomieszczeń i wyznaczyły kierunek całej narracji projektowej.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Największą zmianę przeszła główna łazienka. Ręcznie rzeźbioną szafkę pod umywalkę zaprojektowaną przez pracownię Michelle Dirkse zestawiono z nowoczesną, minimalistyczną zabudową z orzecha. Blaty zostały wykonane z marmuru w odcieniach bordo, fiolet i różu, natomiast brodzik prysznicowy z zielonego i bordowego marmuru. Ściany prysznica, pokryte wypukłymi geometrycznymi płytkami w kolorze bordo, kontrastują z rdzawą, betonową posadzką.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

W toalecie zastosowano jasny tynk wapienny w odcieniu akwamaryny, uzupełniony nieregularnymi pionowymi pasami w ciemniejszym tonie. Nagroda MTV „Moon Man” już wcześniej pełniła funkcję zapasowego uchwytu na papier toaletowy – i projektantka postanowiła ją zachować, jako nietypowy, humorystyczny akcent.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Główny salon przemeblowano i wprowadzono nowe dekoracje. Wyraziste wzory i mieszanka kolorów przełamała stonowaną architekturę pomieszczenia. Projektantka usunęła ozdobne kokardy z dużych kinkietów, które zostały po poprzednim właścicieli. Dodała też dwa obrotowe fotele obite bordową tkaniną, ręcznie tkany wełniany dywan, zasłony o drobnym, zielonym wzorze, metalowe stoliki pomocnicze oraz duży, prostokątny stolik kawowy z drewna czeczotowego.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Ponieważ właściciel bardzo lubił stół i ławę w jadalni – projektantka odświeżyła meble, obiła ławę zestawem różnych tkanin, a także wstawiła tapicerowane, fioletowe krzesła, które dotychczas stały w piwnicy.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Odświeżając wygląd małego saloniku, Michelle dodała nowy dywan, nowoczesne krzesła z poduszkami, a także wymieniła przestarzałe jedwabne panele w parawanie. Ze starego wyposażenia zostały dwa eleganckie stoliki z marmurowymi blatami i cokołami z brązu przypominającymi pnie drzew.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Strefa prywatna z sypialnią i salonem przy sypialni również przeszła szereg zmian. W sypialni wymieniono tapicerkę łóżka i usunięto masywne słupki u jego podnóża. W salonie pozostawiono istniejącą zabudowę stolarską, kominek i kolor ścian, ale dodano zielone, skórzane fotele, rzeźbiony stolik pomocniczy, zasłony i ręcznie tkany wełniany dywan w odcieniach fioletu. Garderoba, którą poprzedni właściciel ozdobił ręcznie malowaną dekoracją na zabudowie, podłodze i suficie – projektantka zachowała w niezmienionej formie.

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

Zdjęcie: Aaron Leitz Photography

 

Zobacz też: 


Czytaj więcej