Bohema prawdziwa – szklane cuda

Pięć nazwisk i jedno medium: szkło. W Czechach mieni się ono znaczeniami. Jak soczewka skupia rozmaite idee i procesy wytwórcze. To dzięki niemu kształtuje się wyjątkowo wyrazisty język projektowania.

Bohema prawdziwa – szklane cuda

WAZON „FUNGI” ma fakturę zaczerpniętą z grzybni. Zdjęcie: Pavel Hejný.

Jest słowo, które oscyluje między cyganerią, historią kraju oraz urodą przedmiotu. Łacińska nazwa Czech – Bohemia – wywodzi się od starożytnego określenia ziem zamieszkiwanych przez celtyckie plemię Bojów. Z czasem termin ten zaczął żyć własnym życiem i przyjmować różne znaczenia. We Francji bohème stało się określeniem cyganerii artystycznej i twórczej wolności, w Polsce natomiast „Bohemia” do dziś niesie skojarzenia ze światem materialnym – to synonim jakościowego szkła, solidnego rzemiosła i przedmiotów, które miały ambicję trwać. Rozszczepienie znaczeń – jak w szklanym pryzmacie – jest tym bardziej znamienne, że wszystkie nierozerwalnie związane są ze sztuką i prowadzą w to samo miejsce. Czechy od wieków pozostają jednym z najważniejszych europejskich ośrodków szklarstwa, a praca z kruchym tworzywem stała się tu nie tylko gałęzią przemysłu, lecz także polem twórczej swobody. Szczególną rolę odegrało dziedzictwo hutnicze. – Na szkło dmuchane współczesne technologie wpływają marginalnie – tłumaczyli mi projektanci z Dechem Studio. Pracując nad tym tekstem, bardzo chciałem pokazać także inną, mniej oczywistą twarz czeskiego dizajnu – a więc niekoniecznie związaną ze szkłem. Ale nie ma sensu się oszukiwać: Czechy szkłem stoją. I nie jest ono w tym kraju wyłącznie muzealnym dziedzictwem. To żywe medium współczesnego projektowania. Rzemiosło i wyobraźnia spotykają się w nim na światowym poziomie. A wszystko to z odrobiną czeskiego poczucia humoru, zdolnego zamienić przedmiot użytkowy w nośnik znaczeń dalekich od sfery czysto użytkowej. 

 

HISTORIA W PRZEDMIOCIE

Jan Plecháč

Jego projekty nie uwodzą powierzchnią – wymagają zatrzymania się i uważnego spojrzenia. Dopiero wtedy forma odsłania precyzyjnie skonstruowaną myśl. Plecháč postrzega dizajn jako pole poszukiwania nowych, jeszcze nieopisanych ścieżek. Świadomie wychodzi poza strefę komfortu, aby w procesie projektowym testować granice technologiczne i pojęciowe. Ograniczenia produkcji przemysłowej nie są dla niego przeszkodą, lecz przestrzenią, w której ujawnia się jakość projektu – właśnie tam, gdzie kreatywność musi się zmierzyć z realnymi warunkami wytwarzania. Przy tym szuka idei, które spajają wszystkie prace w spójną narrację. Szkło traktuje jako materiał niosący znaczenie, zdolny mówić o kontekście, skali czy nawet symbolice. W roli dyrektora kreatywnego huty Moser rozwija tę markę jako szczególnie cenne dziedzictwo czeskiej sztuki szkła, reinterpretując je poprzez ideę, a nie przez nostalgię.

 

moser muse janp+vaza © salim issa.JAN PLECHÁČ dźwiga wazon „ERA” z trójkolorowego szkła kryształowego (Moser). Zdjęcie: Salim Issa.

 

lasvit_neverending glory by jan plechac and henry wielgus_la scala_iridiscent © lasvitZWIS „LA SCALA” należy do serii „NEVERENDING GLORY”, która nawiązuje do żyrandoli ze słynnych oper (współpraca Henry Wielgus, Lasvit). Zdjęcie: Lasvitla.

 

MIĘKKA SIŁA SZKŁA

Lucie Koldová

Od lat obecna w świecie międzynarodowego dizajnu, zachowuje bardzo świadomy, autorski stosunek do materiału i  procesu projektowego. Formę zawsze wyprowadza z funkcji, a materiał pozwala jej eksperymentować, badać kwestie funkcjonalności i konstrukcji. Światło jest dla niej nie dodatkiem, lecz integralną częścią projektu, obecną od pierwszego szkicu. Zafascynowana możliwościami hutniczej produkcji szkła, pracuje z dużymi, czystymi obiektami, które balansują na granicy przedmiotu użytkowego i rzeźby. Rzemiosło zajmuje w jej praktyce miejsce szczególne – fizyczny kontakt z materiałem i praca w hucie są dla niej źródłem autentycznej satysfakcji oraz inspiracji. Choć znana jest głównie z oświetlenia, z równą swobodą porusza się w sferze mebli i innych obiektów użytkowych.

 

portofstars_picture_4_59539 © filip kartouš _ port of stars.jpLUCIE KOLDOVÁ. Zdjęcie: Filip Kartouš /Port of stars.

 

brokis_balloons_pc856_pc857__ph14293_©_martin_chumLUCIE KOLDOVÁ W LAMPACH „BALLOONS” wykorzystała możliwości firmy Brokis w zakresie wydmuchiwania dużych form – największy wariant, podłogowy, mierzy aż 80 cm. Zdjęcie: Martin Chum.

 

brokis_starcloud_pc1343_pc1344_pc1345__ph14835_©_martin_chumKOLEKCJA „STARCLOUD” tej samej autorki i marki może przyjmować efemeryczną postać gwiezdnego obłoku. Zdjęcie: Martin Chum.

 

PORZĄDEK I SKALA

Václav Mlynář 

O wzornictwie myśli w sposób architektoniczny – systemowo, precyzyjnie i z dużą świadomością skali. Tradycyjne techniki wytwórcze są jednak dla niego równie istotne jak współczesne narzędzia i technologie. Zanim powstanie forma, Mlynář uważnie obserwuje produkcję, rozmawia z wytwórcami i bada granice materiału, próbując zawsze rozwinąć proces. Interesują go obiekty z  pogranicza sztuki czystej, niezależne od sezonowych trendów i odporne na upływ czasu. W szkle ceni niepowtarzalność. Drobne różnice stają się wartością, która nadaje poszczególnym obiektom charakter i sens. Jako dyrektor kreatywny marki Bomma od lat uczestniczy w budowaniu międzynarodowej pozycji czeskiego szkła, pokazując je jako medium współczesne, ambitne i projektowo dojrzałe.

 

vaclav_mlynar_bomma_mussels_photo_ © martin chumVÁCLAV MLYNÁŘ z lampą „MUSSELS” (Bomma), przypominającą zawieszone na łańcuszkach muszle. Zdjęcie: Martin Chum.

 

vaclav_mlynar_lasvit_transmission_photo_ © martin chum.jpgŻYRANDOL „TRANSMISSION” (z Jakubem Pollágiem, deform dla Lasvit) ma rys steampunkowy. Zdjęcie: Martin Chum.

 

vaclav_mlynar_bomma_buoy_photo_ © martin chum.jpgKLOSZE „BUOY” (Bomma) są jak wielkie boje, największy ma 90 cm wysokości. Zdjęcie: Martin Chum.

 

SZKŁO I CIERPLIWOŚĆ

Dechem Studio

Ten duet wyrasta bezpośrednio z czeskiej tradycji hutniczej, ale nie traktuje jej jak zamkniętego kanonu. Dla Michaeli Tomiškovej i Jakuba Janďourka ręczna praca ze szkłem pozostaje fundamentem, którego nie da się zastąpić technologią. Projektowanie zaczynają od szkiców i modeli 3d, jednak finalny efekt zawsze pozostaje domeną rzemiosła, intuicji i nieprzewidywalności materiału. Studio coraz częściej realizuje projekty na zamówienie architektów i klientów indywidualnych. Szkło przekracza tu granice klasycznego produktu i staje się elementem architektury wnętrza. Minimalistyczny język formalny służy jednemu celowi – budowaniu atmosfery danej przestrzeni i estetycznego napięcia.

 

dechem studio_portrait © karin zadrick.jpgMICHAELA TOMIŠKOVÁ I JAKUB JANĎOUREK, czyli Dechem Studio. Zdjęcie: Karin Zadrick.

 

dechem studio_portrait © karin zadrick.jpgLampa „ASTRONOMIC SUPERCLUSTER” była częścią wystawy „Designblok Cosmos” podczas Milan Design Week 2024. Zdjęcie: Václav Jirásek.

 

DIZAJN, KTÓRY NIE CHCE BYĆ GRZECZNY

Boris Klimek

W jego pracy szkło staje się medium poetyckim – narzędziem do opowiadania o naturze, wspomnieniach i ulotnych zjawiskach. Klimek otwarcie przyznaje, że w projektowaniu bardziej niż funkcja interesują go emocje, wyobraźnia oraz osobiste skojarzenia zarówno twórcy, jak i odbiorców. Użytkowy aspekt traktuje jako punkt wyjścia, a nie ostateczny cel działań projektowych. Ten sposób myślenia dobrze oddaje kolekcja „Dew Drops”, zainspirowana widokiem kropel porannej rosy balansujących na źdźbłach trawy. Wizualna lekkość i uroda metafory spotykają się tu z techniczną precyzją. Klimek projektuje w różnych skalach i tworzy obiekty wielu rodzajów, ale konsekwentnie pozostaje wierny intuicyjnemu, nieoczywistemu podejściu do formy.

 

bomma pebbles_© lukáš hausenblas.jpgBORIS KLIMEK sięga do lampy z serii „PEBBLES” (Bomma). Zdjęcie: Lukáš Hausenblas.

 

bomma dew drops_photo © martin chum.IKONĄ marki Bomba stały się jego lampy „DEW DROPS”. Zdjęcie: Martin Chum.

 

brokis_under_pressure_pc1388_pc1390__ph15722_©_martin_chumDLA BROKIS powstała kolekcja oparta na kontrastach „Under pressure”. Zdjęcie: Martin Chum.

 

 

Zobacz także: 

Pastelowe wnętrze, które kojarzy nam się z latem

Nowy podcast „AD Café”. W premierowym odcinku rozmawiamy z Olą Ziarek

Mieszkanie w Krakowie – przytulna przestrzeń z nutą koloru i humoru

 

 

Czytaj więcej