Bajgle po duńsku – przestrzeń, w której chce się zostać dłużej

Środkowoeuropejskie meble vintage, materiały z rynku wtórnego i miękka geometria stworzyły wnętrze Brett & Bagels – lokalu położonego na kampusie uniwersytetu w Aalborg w Danii. Autorem tego projektu jest Kuba Tomaszczyk ze Studio Onu.

Zdjęcia ONI Studio
Bajgle po duńsku – przestrzeń, w której chce się zostać dłużej

Zdjęcie: ONI Studio.

„Wcześniej, istniejące od kilku lat i popularne wśród studentów, Brett & Bagels było miejscem serwującym głównie dania na wynos. Pomimo stosunkowo dużej przestrzeni niewielu klientów decydowało się zostać na miejscu – zjeść spokojnie, porozmawiać czy napić się kawy. Moim celem było sprawienie, by miejsce dorównało jakością bajglom – stało się przytulne, piękne i na tyle komfortowe, by ludzie chcieli przebywać w nim dłużej” – mówi twórca projektu. 

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Christopher, założyciel Brett & Bagels, przez lata trenował piłkę nożną i należał do czołówki młodych zawodników w Danii. Był na tyle dobry, że otrzymał stypendium sportowe w Stanach Zjednoczonych i tak odkrył kulturę bajgli. W Nowym Jorku każda dzielnica ma swoją legendę, miejsce z wybitnymi wypiekami, dla których niektórzy są gotowi podróżować z odległych krańców miasta. Po zakończeniu sportowego etapu życia Christopher wrócił do rodzinnej Północnej Jutlandii z bardzo konkretną myślą. Chciał stworzyć miejsce, które odda tę energię – wspólnotowość, lokalną dumę i obsesję jakości. Tak właśnie powstało Brett & Bagels. „Początek był skromny. Christopher zgłosił się do Studio Onu z prośbą o doradztwo przy wyborze stołów i krzeseł w określonym budżecie. Ja, analizując przestrzeń i jej potencjał, zadałem mu pytanie: czy w tym samym – lub zbliżonym – budżecie Christopher byłby zainteresowany transformacją całego wnętrza? Odpowiedź była szybka i jednoznaczna. Od pierwszego szkicu do końca realizacji minęły niespełna trzy miesiące. Największym wyzwaniem był budżet i czas. Projekt rozwijał się intensywnie, pod presją czasu i w ścisłych ramach finansowych. Prace prowadzone były głównie po godzinach otwarcia lokalu oraz w weekendy – właściciel nie mógł pozwolić sobie na jego zamknięcie nawet na krótki czas. Wnętrze zmieniało się więc stopniowo, noc po nocy” – wspomina Kuba. Projekt był też ćwiczeniem z pokory, wobec tego, co zastane. Nie było możliwości większych ingerencji budowlanych: podłogi, sufity, część wykończeń pozostały niezmienione. Projektant musiał sprawić, by neutralne elementy stały się spokojnym tłem i oprzeć projekt na małych gestach, które wspólnie budowały nowy charakter wnętrza.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

 Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

„Dania słynie z silnej tradycji designu i meblarstwa. W Brett & Bagels pojawia się jednak subtelny kontrapunkt w postaci środkowoeuropejskiego vintage. W strefach miękkich stanęły oryginalne fotele zaprojektowane przez czeskiego projektanta Jindřicha Halabalę oraz klasyczne fotele klubowe z okresu PRL. Każdy egzemplarz został odnowiony przez polskiego rzemieślnika, z poszanowaniem pierwotnej formy i proporcji. Z Polski przyjechało również kilkadziesiąt giętych krzeseł marki Fameg – producenta kontynuującego tradycję thonetowskiego gięcia drewna. W zestawieniu z duńską wrażliwością na materiał i prostotę form tworzą ciekawy dialog między skandynawską elegancją a bardziej miękką, nostalgiczną estetyką powojennego wzornictwa Europy Środkowej” – opowiada twórca projektu. 

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Motywem przewodnim stały się obłe kształty. Istniejący bar oraz betonowe kolumny pokryto włoską ceramiką marki Ragno o reliefowej formie, nad siedziskami zawisły wykonane na zamówienie lustra w tapicerowanych, obłych ramach. „To subtelna gra z kształtem bajgla. Tapicerowane ramy w kontraście do chłodnej tafli lustra i gry odbić wprowadzają ciepło i miękkość, pełnią też czysto praktyczną funkcję przestrzenną: definiują strefy miękkie, nadają im intymność, zapraszają do zatrzymania się” – podkreśla Kuba. Okrągłe lampy, zaokrąglone krawędzie blatów oraz toczone nogi stołów w formie drewnianych koralików powtarzają tę samą geometrię. Stoły jadalniane, jak i stoliki kawowe, z blatami z drewnianego terrazzo polskiej marki HANK zostały zaprojektowane przez Studio Onu. Charakterystycznym elementem są mobilne nadstawki, pozwalające dzielić długi wspólny stół na bardziej kameralne strefy. Wprowadzające ciepło i zmieniające akustykę wnętrza zasłony zostały uszyte z lniano-welurowej tkaniny, znalezionej na rynku wtórnym po likwidacji zakładu tapicerskiego.

Studio Onu odpowiadało również za pełną stylizację wnętrza – dobór ceramiki, talerzy, filiżanek, poduszek i wazonów. Na ścianach zawisły autorskie grafiki Kuby Tomaszczyka – seria obrazów inspirowanych geometrią bajgla powstała w procesie cyfrowych eksperymentów z formą i kolorem. „We wnętrzu spotykają się różne historie i światy. Skandynawska powściągliwość architektury staje się tłem dla miękkich form, ciepłych materiałów i mebli z drugiej ręki. W Aalborgu można dziś zjeść nowojorskiego bajgla, siedząc w fotelu z epoki PRL, w przestrzeni zaprojektowanej przez polskie studio” – podsumowuje projektant, który z Polski wyjechał w wieku osiemnastu lat. Przez Anglię, gdzie studiował na University of Bath w Anglii oraz The Bartlett School of Architecture w Londynie, przez Stany Zjednoczone, trafił do Szwajcarii. Od blisko dziesięciu lat mieszka nad Renem, choć jedną nogą jest już w Danii, gdzie w małej wsi Glenstrup w północnej Jutlandii stopniowo daje drugie życie starym, zapomnianym duńskim domom, a w jednym z nich planuje zamieszkać i otworzyć swoją pracownię.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuZdjęcie: ONI Studio.

 

Brett & Bagels bar w Danii Kuba Tomaszczyk Studio OnuKuba Tomaszczyk ze Studio Onu. Zdjęcie: ONI Studio.

 

Zobacz także: 

Wiejski domek pod Paryżem – azyl w stylowej wersji

Inspirowany modernizmem dom pełen sztuki

Dom własny architekta. Klasyczna elegancja spotyka współczesną wygodę

Czytaj więcej