Wyrafinowany minimalizm w sercu Toronto
Właścicielom zależało, by wnętrza pozostawały w ścisłym dialogu z architekturą. Projektantka potraktowała więc cały dom (fasadę, wnętrza i przestrzeń wokół domu) jako jedną, spójną kompozycję. Inspirację dostarczyły klasyczne zasady projektowania – proporcje, symetria, szlachetne materiały – zostały jednak one zinterpretowane w dużo bardziej nowoczesny sposób.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Czyste linie, uproszczone detale i świadoma rezygnacja z nadmiernej dekoracyjności sprawiają, że wnętrza zachowują elegancję, nie popadając w historyzujący styl. Elementy takie jak łuki czy boazerie, które kojarzą się raczej z klasycznymi wnętrzami, zostały uwspółcześnione i spełniają w projekcie ważną funkcję – poprawiają proporcje wnętrz, nadając jednocześnie przestrzeni odpowiedniego rytmu.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Bazą kolorystyczną jest neutralna paleta oparta przede wszystkim na odcieniach bieli, beżu, kości słoniowej i subtelnych szarościach. Mimo oszczędnej kolorystyki, wnętrza nie są ani chłodne, ani sterylne – tu istotną rolę odgrywają zróżnicowane faktury, naturalny kamień, drewno, farba wapienna czy tekstylia. Monochromatyczną bazę kolorystyczną wnętrz dopełniają czarne akcenty, które budują subtelny kontrast, dynamizując przestrzeń.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Ważną rolę odgrywa tu również światło. Wybrane ściany i sufity projektantka pokryła farbą wapienną, której subtelna faktura pozwala promieniom słońca wydobywać głębię powierzchni. Zamiast idealnie gładkich płaszczyzn pojawia się na ścianach delikatna gra światła i cienia, dzięki czemu nawet w całości białe wnętrza wydają się wyraziste i dynamiczne.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Codzienne życie 5-osobowej rodziny w dużej mierze koncentruje się wokół sportu – narciarstwa i kolarstwa długodystansowego, dlatego oprócz estetyki, równie ważne było zaprojektowanie wnętrz, które będą wspierać sportowy styl życia domowników. Główne wejście prowadzi do przestronnego mudroomu wyposażonego w rozbudowany system do przechowywania odzieży sportowej, obuwia oraz sprzętu narciarskiego i kolarskiego. W kondygnacji podziemnej zaaranżowano prywatną strefę rozrywki z salą kinową, barem i pokojem muzycznym. Parter mieści przestrzeń dzienną z kuchnią, salonem i pokojem rodzinnym.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Wyższe piętro domu mieści pokoje dzieci, a najwyższe – apartament rodziców. Każde z dzieci, oprócz sypialni otrzymało własną garderobę typu walk-in oraz indywidualnie zaprojektowaną łazienkę. Z kolei sypialnia master należąca do rodziców wpisuje się w oszczędny styl wnętrz, a dzięki miękkim i miłym w dotyku materiałom sprzyja wyciszeniu i relaksowi.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów projektu są dekoracyjne sufity na parterze. Architektoniczny detal w postaci łukowych przesklepień pojawia się w głównym salonie, kuchni i pokoju rodzinnym. Mimo imponującej wysokości sufitów (3.2m!), w połączeniu z wielkoformatowymi, lekkimi wizualnie oprawami oświetleniowymi oraz farbą wapienną, powstał efekt miękkiego, otulającego wnętrza.
W projekcie istotną rolę odgrywa także kamień naturalny. Projektantka zadbała, by wszystkie wykorzystane odmiany kamienia stworzyły we wnętrzu spójną kompozycję. W holu wejściowym uwagę zwraca ręcznie układana posadzka z marmurów Oriental White i Nero Marquina. W głównym salonie kominek wykończono marmurem Calacatta Viola, natomiast w kuchni i spiżarni dominuje kwarcyt Taj Mahal, którego ciepłe odcienie nadają aranżacji elegancję i wizualną stabilność. W łazience głównej zastosowano marmur Calacatta Extra, z którego wykonano blaty, umywalki, posadzkę i siedzisko pod prysznicem.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Na koniec warto wspomnieć o autorskim projekcie boazerii ściennej, inspirowanej klasycznym angielskim stylem paneli ściennych, zwanych wainscotingiem. Kompozycję poprowadzono przez dwukondygnacyjną klatkę schodową, a wszystkie profile zostały pomyślane tak, by przebiegały idealnie względem osi widokowych, instalacji elektrycznych i miejsc, gdzie w przyszłości zawisną dzieła sztuki.
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zdjęcie: Alex Lukey
Zobacz też:
- Oczami przybysza – zobacz wyjatkowy hotel
- Czerwony, weekendowy azyl pod Chicago
- Drugie życie wiejskiej posiadłości z XIX wieku