Dom, w którym inspiracje brutalizmem łączą się z włoską tradycją architektoniczną

Na obrzeżach Wenecji architekt Fabrizio Michielon przekształcił dom typu bliźniak w rodzinną rezydencję, która pozostaje blisko swojej pierwotnej formy, a jednak zyskuje współczesny język.

Dom, w którym inspiracje brutalizmem łączą się z włoską tradycją architektoniczną

Projekt: MIDE architetti; Zdjęcia: Giulia Maretti Studio

Beton, drewno i weneckie tynki

„Budynek stanowi część dziedzictwa architektonicznego typowego dla zabudowy mieszkaniowej regionu Veneto z ubiegłego wieku. Takie skromne obiekty, często pozbawione wyrazistych walorów architektonicznych, są rozsiane po całej Nizinie Padańskiej. Postanowiliśmy wykorzystać to, co zastaliśmy, przekształcając istniejącą bryłę w nowoczesny dom bez ingerencji w jego pierwotną kubaturę. Chcieliśmy nadać budynkowi nowego charakteru i doświetlić jego wnętrza, zachowując relację z otoczeniem. Pierwszym krokiem było zrozumienie istniejącego budynku, a przede wszystkim ograniczeń, w jakich musieliśmy się poruszać” – wspomina Fabrizio Michielon, założyciel studia MIDE architetti.

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

To właśnie ograniczenia stały się istotnym elementem procesu projektowego. Nie było możliwości zyskania dodatkowej przestrzeni poprzez rozbudowę domu, uwaga skupiła się więc na relacjach pomiędzy pomieszczeniami, kondygnacjami i elementami architektury. Dzięki uproszczeniu bryły i ukształtowaniu otworów dom zyskał spokojny, powściągliwy charakter. Na parterze przestronne wejście prowadzi do wewnętrznego dziedzińca osłoniętego ścianą z betonu architektonicznego. Jej geometryczne otwory przepuszczają światło i fragmenty widoków, tworząc pośrednią strefę pomiędzy wnętrzem a ogrodem. Schody z betonu i weneckiego lastryko spinają kolejne poziomy, stając się jednym z najważniejszych elementów kompozycji. Materiałowy język domu opiera się na zestawieniu dwóch pozornie odległych tradycji. Michielon, deklarujący fascynację brutalizmem jako jeden z głównych środków wyrazu wykorzystał beton, łącząc go z terrazzo alla veneziana – materiałem mocno zakorzenionym w lokalnej kulturze – oraz ciepłym drewnem zastosowanym między innymi w kuchni i strefie wejściowej. Jak mówi Fabrizio: „Surowość betonu, postrzeganego jako chłodny materiał została złagodzona dzięki gromadzonym przez lata i odzwierciedlającym naszą rodzinną historię meblom i dziełom sztuki”.

Claudia i Fabrizio Michielon z córką Rachele. Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Na piętrze znajduje się serce domu – otwarta kuchnia z półwyspem, jadalnia z dużym stołem oraz przestrzeń dzienna. Centralny słup porządkuje układ, a rozmieszczone w przemyślanych miejscach okna kierują uwagę na krajobraz. Drugą kondygnację przeznaczono na strefę wypoczynku. Dominuje tu stonowana paleta jasnych barw oraz elementy stolarskie wykonane na indywidualne zamówienie. Każda z łazienek wyróżnia się własną kolorystyką i doborem materiałów. „Mieszkamy tu żoną Claudią – projektantką obuwia oraz z naszą córką Rachele. Zależało nam, aby wnętrza odzwierciedlały potrzeby naszej rodziny oraz nasz rzeczywisty styl życia. Chcieliśmy wyraźnie oddzielić strefę dzienną od pomieszczeń o charakterze bardziej prywatnym i użytkowym. Dlatego sypialnie oraz strefy gospodarcze rozmieszczono na dwóch pozostałych kondygnacjach, co pozwala na naturalne rozgraniczenie różnych sfer codziennego życia. Przemyśleliśmy układ ścian wewnętrznych, aby nadać wnętrzom bardziej otwarty i przestronny charakter, zachowując jednocześnie pierwotne relacje między poszczególnymi kondygnacjami” – podkreśla architekt.

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

MIDE architetti powstało w 2010 roku, po studiach architektonicznych Michielona i jego partnera Sergio de Gioia na IUAV w Wenecji. Początki pracowni związane były z niewielkim mieszkaniem zaadaptowanym na biuro, projektami mieszkaniowymi, konkursami i eksperymentami z makietami. Jak mówi Fabrizio, tamte wczesne lata miały kluczowe znaczenie dla ukształtowania podejścia, które do dziś charakteryzuje ich pracę: szczególnej dbałości o kontekst, proporcje, materiały oraz relację między architekturą a ludźmi, którzy ją użytkują. Z czasem studio przekształciło się w pracownię multidyscyplinarną, której od 2018 roku jego siedzibą jest zaadaptowany warsztat stolarski – przestrzeń, która dobrze oddaje podejście MIDE do architektury: szacunek dla istniejącego kontekstu, pracę z materiałem i poszukiwanie nowych funkcji dla zastanych struktur. Dom, który Fabrizio stworzył dla swojej rodziny jest rozwinięciem tych samych zasad. Nie próbuje wymazać swojej przeszłości, wykorzystuje ograniczenia istniejącej bryły, lokalną tradycję materiałową oraz krajobraz.

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

„Dobrze zaprojektowany dom to taki, któremu udaje się przełożyć styl życia jego mieszkańców na język architektury. Projektując wnętrza prywatne, w pierwszej kolejności skupiamy się na bryłach i kreowaniu samej przestrzeni. Uważamy, że o charakterze pomieszczeń powinny decydować elementy architektoniczne i układ brył, a nie tylko konwencjonalne ścianki działowe. Mogą to być elementy konstrukcyjne, meble w zabudowie czy stałe instalacje, które jednocześnie oddzielają i łączą poszczególne strefy domu. Wymiar emocjonalny projektu opiera się na poszukiwaniu równowagi między meblami tworzonymi na indywidualne zamówienie a kultowymi obiektami wzornictwa. Ostatecznie najważniejsze jest to, by wszystkie te elementy złożyły się na dom o wyrazistej i autentycznej tożsamości, w którym architektura, meble oraz osobista historia mieszkańców tworzą spójną opowieść” – wyjaśnia twórca projektu.

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

Zdjęcie: Giulia Maretti Studio

 

Zobacz też: 


Czytaj więcej