Kompresja obrazu: iluzje na 25 metrach kwadratowych

Złoty graniastosłup, kilka rodzajów kamienia i forniru oraz laserunkowe efekty na ścianach. Wojtek Nowak z krakowskiego NOWW Studio w tym niewielkim wnętrzu podjął się własnej interpretacji barokowej emocjonalności i sztuki iluzji.

Zdjęcia Mood Authors
Kompresja obrazu: iluzje na 25 metrach kwadratowych

W aneksie kuchennym stal kontrastuje z kwarcytem Midnight Crystal i czeczotowym fornirem California Burl marki ALPI. Po lewej część mieszcząca toaletę. Zdjęcie: Mood Authors

Hollywoodzkie oświetlenie wymyślił Caravaggio – twierdził David Hockney. Włoski mistrz chiaroscuro malował przy użyciu kamery otworkowej, za pomocą układu luster i soczewek komponując na płótnach pełne dramatyzmu, kontrastowe sceny. Wojtek Nowak, założyciel NOWW Studio, nie posługiwał się żadnymi instrumentami optycznymi, ale w tej neobarokowej kamienicy w śródmieściu Warszawy osiągnął podobny efekt. Naturalne światło wpada tu przez jedno, za to ogromne okno. – Ono wychodzi wprost na Plac Politechniki. O określonej porze dnia słońce odbija się od elewacji gmachu głównego projektu Stefana Szyllera, co od razu wyczuwa się we wnętrzu – opowiada Nowak.

Dębowa podłoga prowadzi wzrok od wejścia w stronę okna. Z lewej fragment wykończonej miedzią bryły mieszczącej łazienkę. Stolik to model „CPH20” marki Hay. Krzesła „69” Alvara Aalto pochodzą z firmy Artek. Zdjęcie: Mood Authors

Przed przystąpieniem do pracy miał okazję dobrze poznać przestrzeń. Dostał klucze i mieszkał tam przez trzy tygodnie. Właściciel, Maciek, to jego bliski przyjaciel. Znają się od dziecka. Dzielą wspólną pasję do tenisa, kawy i architektury. Razem studiowali na Politechnice Krakowskiej i są fanami Alvara Aalto. – Skończyłem architekturę, ale dziś nie pracuję w zawodzie. Zajmuję się zarządzaniem projektami – mówi Maciek. – Na co dzień mieszkam w Krakowie, ale często bywam w stolicy. Już podczas oglądania mieszkania wiedziałem, że chciałbym, żeby to Wojtek je zaaranżował – dodaje.

W lustrzanych drzwiach łazienki odbija się ściana prysznica wyłożona szarym marmurem Bardiglio Nuvolato marki Marbella, powyżej przykryty dymionym szkłem świetlik. Zdjęcie: Mood Authors

Budynek na obu zrobił wrażenie. W 1913 roku zrealizował go dla siebie ich starszy kolega po fachu, Marian Kontkiewicz, współtwórca Hotelu Polonia w Alejach Jerozolimskich i Kolonii Urzędniczej na Żoliborzu. Pierwotnie siedmiokondygnacyjny obiekt, przekryty mansardowym dachem, utrzymany jest w stylu wczesnego modernizmu z wyraźnymi wpływami neobaroku i secesji. Nowak postanowił w przewrotny sposób odnieść się do tej estetyki, wykorzystując grę światła i iluzjonistyczne efekty.

Wielość tekstur, faktur, kolorów. Biała umywalka stoi na blacie z grafitowego kwarcytu Venom firmy Hoder, powyżej lampy „Mini Glo-Ball” Jaspera Morrisona marki Flos. Zdjęcie: Mood Authors

Niewielkie, 25-metrowe studio, wydzielone po wojnie z większej przestrzeni, poddał całkowitej przebudowie. Dębową podłogę ułożył pod skosem. Od strony usytuowanego w narożniku wejścia prowadzi ona wzrok bezpośrednio do okna, a stąd ku złotej kostce, w której ukryte są łazienka i toaleta. – To punkt kulminacyjny. Ze wszystkich stron, również od góry, obłożyliśmy ją mosiądzem, który delikatnie rozprasza światło – podkreśla Nowak. W suficie tej prostopadłościennej bryły zamontowano okrągły świetlik. Przykryty mlecznym szkłem, pozwala promieniom słonecznym przenikać do środka, ale też filtruje światło na zewnątrz, gdy w łazience włączone są lampy.

Wojtek Nowak z autorską szafką ze stali nierdzewnej. Nad nią oryginalny gzyms, w którym ukryto oświetlenie robocze, a z lewej krzesło „45” Alvara Aalto. Zdjęcie: Mood Authors

Bliki i refleksy pojawiają się również na wykończonej stalą nierdzewną kuchni i chromowanych elementach wyeksponowanych tu sprzętów. Nastrojowe tło stanowią pokryte trzema rodzajami ciemnego forniru zabudowy meblowe, grafitowy kwarcyt o żyłach w odcieniach bieli, różu i rdzy oraz wykończone kilkoma ziemistymi kolorami ściany. Mieszkanie, mimo małej powierzchni, jest w pełni funkcjonalne. Zmieściły się tu pełnowymiarowe, dwuosobowe łóżko, pralka, lodówka, a nawet zmywarka. Nowak żartuje, że jest ekspertem od tego typu mikroprzestrzeni. Ma na koncie wiele kameralnych kawiarni, których projektowanie, jak tłumaczy, przypomina urządzanie kampera. – W takich wnętrzach wszystko musi być zoptymalizowane i rozrysowane co do centymetra. Prawdziwa kompresja funkcji – zaznacza.

Wnętrze bryły, w której ukryte są łazienka i toaleta. Zdjęcie: Mood Authors

Rzut mieszkania. Opracowanie graficzne: Marta Żylska

Artykuł ukazał się w 19. numerze „AD Polska”, wrzesień/październik 2026.

Zobacz też:


Czytaj więcej