Aranżacja domu z widokiem na pole golfowe
Założeniem projektowym było stworzenie przestrzeni dostosowanej do codziennych potrzeb aktywnej, czteroosobowej rodziny. I choć funkcjonalność i wygoda zajęły w projekcie ważne miejsce, Katie Stephenson z pracowni Stephenson House zadbała również o estetykę – niewymuszoną elegancję, szlachetne materiały oraz rozwiązania, które ułatwiają codzienne życie i jednocześnie są miłe dla oka.
Katie Stephenson. Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Największą zmianę przeszedł układ funkcjonalny domu. Usunięcie ścian działowych w strefie dziennej pozwoliło wizualnie otworzyć przestrzeń. By poprawić proporcje elewacji, wzmocnić relację między wnętrzem a zewnętrzem, a także by wypełnić część dzienną naturalnym światłem architekci wymienili okna na duże, nowoczesne przeszklenia. W sypialni dodano czwarte okno, które zapewniło jeszcze lepsze widoki na pobliskie pole golfowe.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Jednak prawdziwym sercem domu jest kuchnia. Pomieszczenie, które nie było remontowane od wczesnych lat 2000 dostosowano do współczesnej estetyki i potrzeb domowników. Przede wszystkim wyburzono ścianę dzielącą kuchnię i salon, a w niewykorzystanej wcześniej przestrzeni między nimi wstawiono drugą wyspę kuchenną. Dwie wyspy nie tylko usprawniły codzienne przygotowanie posiłków, ale również stały się ulubionym miejscem spotkań domowników oraz ich gości.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Kuchnię urządzono, łącząc drewno orzechowe z lakierowanymi frontami. Blaty, wyspy oraz ścianę nad blatem wykonano z marmuru Calacatta Monet o wyrazistym użyleniu przełamanym subtelnymi niebieskimi tonami. Jedną z wysp wykończono wykonanymi na zamówienie ryflowanymi frontami, a całość dopełnił dekoracyjny żyrandol z postarzanym wykończeniem, którego kolorystyka nawiązuje do odcieni kamienia.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Równie starannie zaprojektowano salon. Ze względu na liczne przeszklenia projektantka świadomie zrezygnowała z wysokiej zabudowy meblowej, pozostawiając wnętrze maksymalnie otwarte. Głównym akcentem aranżacji jest wielkoformatowy obraz holenderskiej artystki Nurii Marii, którego barwy korespondują z rysunkiem marmuru wykorzystanego w kuchni. Elementem, który przykuwa uwagę w salonie jest również kominek z portalem wykonanym z brązu.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Remont objął również strefę prywatną. Sypialnię właścicieli połączono z przestronną garderobą typu walk-in, natomiast w łazience zaprojektowano przeszkloną łaźnię parową, dzięki której przestrzeń zyskała atmosferę domowego spa. Warto wspomnieć również o toalecie gościnnej, której ściany pokryto tapetą z surowego jedwabiu wzbogaconego powłoką hydrofobową. Materiał wnosi do wnętrza ciepło, miękkość i bogatą fakturę, tworząc jednocześnie nastrojową, kameralną atmosferę.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Katie Stephenson poświęciła wiele uwagi przestrzeniom rekreacyjnym w domu. W piwnicy projektantka urządziła salę kinową z rozkładanymi fotelami, bar, strefę bilardową oraz zaaranżowała dodatkowy pokój gościnny. Gabinet, pełniący jednocześnie funkcję prywatnej biblioteki zyskał stylowe regały sięgające sufitu, które wypełniono książkami z paryskich antykwariatów i pchlich targów.
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Zdjęcie: Marielle Elizabeth
Cały projekt spaja konsekwentnie dobrana paleta materiałów: ciemne drewno, orzech, marmur Calacatta Monet, brąz oraz naturalne tkaniny. Dzięki tej konsekwencji i dbałości o detal przebudowany dom zyskał zupełnie nową jakość, zachowując jednocześnie swój charakter i w pełni wykorzystując największy atut – malowniczą lokalizację.
Zobacz też:
- Najpierw kolor, potem cała reszta. Wrocławskie mieszkanie projektu Onuko
- Dom zaprojektowany wokół rytmu rodzinnego życia
- Pięć odmian różowego marmuru. Zaglądamy do wnętrz kijowskiej cukierni NAMELAKA