Smacznie o każdej porze dnia
„Barbara powstała w odpowiedzi na potrzebę naszą i naszych Gości – mówi Beniamin. - Dla nas to kameralne miejsce, w którym mamy szansę prowadzić przyjemny serwis i serwować mięso oraz owoce morza w mniejszej skali. Barbara to również bar z jego wyjątkową atmosferą”. „Dla Gości natomiast to mniej tłoczne miejsce, w którym mogą poczuć się bezpiecznie – zrobić rezerwację i zaplanować wieczór z wyprzedzeniem” – dodaje Agata.
Zdjęcie: Adam Grzesik
Barbara to miejsce bezpretensjonalne i dopracowane w każdym szczególe. Idealnie zarówno na poranną kawę, obiad, kieliszek naturalnego wina, koktajl po pracy czy kolację z przyjaciółmi. Lokal płynnie zmienia oblicze w zależności od pory dnia, oferując wyjątkowe doświadczenia od świtu do późnej nocy.
Zdjęcie: Adam Grzesik
Zdjęcie: Adam Grzesik
Barbara poranna (od 9:00 do 13:00) to jasna, klimatyczna kawiarnia, w której można zjeść pyszne śniadanie. To również miejsce, które świetnie sprawdzi się na spotkanie towarzyskie, biznesowe czy spokojną pracę. W śniadaniowym menu można znaleźć kilka pozycji z jajkami, w tym kremową jajecznicę na toście (np. z kurkami i stracciatellą), brioszkę z sardynką, slaw z fenkuła i pomidorów czy tortilla de patatas z labneh z pieczonym
czosnkiem i sałatką. Dla miłośników słodkich śniadań też nie brakuje opcji – wśród hitów są proteinowe pankejki z kremem z kukurydzy i borówkami.
Zdjęcie: Ola Guss
Zdjęcie: Adam Grzesik
Zdjęcie: Adam Grzesik
Od 13:00 do północy Barbara przechodzi z trybu dziennego w nocny, a w porze lunchu restauracja zaprasza Gości na pełną kartę. Prawdziwą gwiazdą tej pory dnia jest kultowy sznycel wieprzowy serwowany z sycylijską cytryną i sezonowymi dodatkami. Na mniejszy głód sprawdzi się na przykład gravlax podany z wędzonym twarogiem i jajkiem w koszulce, kolorowymi buraczkami i piklowaną cebulą.
Zdjęcie: Ola Guss
Zdjęcie: Adam Grzesik
Zdjęcie: Adam Grzesik
Wieczorem Barbara przeobraża się w klimatyczny bar serwujący zarówno klasyczne koktajle, jak i autorskie propozycje, np. Rabarbaroni, w którym smak rabarbaru i truskawki przełamuje nuta pieprzu, czy intrygująca Dirty Rzodkiewka z nieoczywistą rzodkiewką i kolendrą.
Zdjęcie: Adam Grzesik
Zdjęcie: Adam Grzesik
Kolacje w Barbarze to osobne „miejsce w miejscu” – sala Barbary ukryta za zasłoną w przestrzeni barowej. Menu kolacyjne zmienia się często i bez ostrzeżenia, ale zawsze można mieć pewność, że potrawy zapewnią niezapomniane doznania smakowe, które pozostaną w pamięci na długo. Ze względu na niewielki rozmiar sali stoliki na kolacje można rezerwować, co pozwala zaplanować wieczór z wyprzedzeniem! W menu kolacyjnym można znaleźć m.in. mięso z etycznych hodowli, owoce morza i warzywa od rolników, z którymi twórcy współpracują od lat. Karta win naturalnych dostępnych na miejscu to prawdziwa chluba restauracji.
Zdjęcie: Adam Grzesik
Zdjęcie: Adam Grzesik
Gwiazda na talerzu
Kuchnię Barbary najlepiej opisują słowa samej szefowej kuchni: „Chcieliśmy rozwinąć pomysły, które mieliśmy przy tworzeniu kuchni w Bibendzie, a które ze względu na duży ruch i intensywne obłożenie musiały został odłożone do szuflady” – wyjaśnia Agata Zięba, szefowa kuchni Bibendy i Barbary.
Największym przebojem codziennej karty jest sznycel – klasyczny, perfekcyjnie przygotowany i pozbawiony zbędnych ozdobników. To danie najlepiej oddaje filozofię miejsca szacunek do tradycji i przyjemność płynącą z dobrze przygotowanego jedzenia. Sznycel stanowi punkt odniesienia dla całej karty – jest komfortowy i uniwersalny, a jednocześnie dopracowany w każdym detalu.
Zdjęcie: Ola Guss
W ciągu dnia i wieczorem do dyspozycji gości pozostaje także menu barowe, pełne talerzyków z przekąskami w stylu tapas, stworzonych do niespiesznego dzielenia się przy wspólnym stole.
Zdjęcie: Ola Guss