7 miejsc, które warto odwiedzić w Gdańsku

Dziś w Gdańsku mieszka prawie 500 tysięcy ludzi, a rzeczy do zwiedzania i oglądania jest tu co najmniej dwa razy więcej. Ale jeśli mamy tylko weekend, proponujemy skorzystać z tego subiektywnego, miniprzewodnika – konsultowanego z rodzimymi Gdańszczanami.

Autor Maja Goser

ZdjęciaMateriały prasowe, Paweł Klein, Tomirri Photography

Food Hall Montownia. Na parterze hali znajduje się miejska jadalnia z 20 restauracjami i 3 barami. Zdjęcie: Materiały prasowe, Foodhall Montownia

Hotel Gdańsk Boutique

Majestatyczny, budzący szacunek i bardzo elegancki. Hotel mieści się w dawnym, XVII-wiecznym Spichlerzu, który dzięki renowacji stał się zabytkową perełką architektury użytkowej. Z okien roztacza się obłędny widok na Stare Miasto i marinę na Motławie – dla tych obrazów warto tu spędzić choćby jedną noc. Wieczorem warto zajrzeć do Brovarnii – najstarszego browaru restauracyjnego w mieście. W otoczeniu czterystuletnich drewnianych belek piwowarzy nadal warzą tu piwo zgodnie z gdańską tradycją. Pokoje w hotelu są luksusowe, śniadania duże i smaczne, a obsługa wyjątkowo pomocna.

Hotel Gdańsk Boutique to luksusowa wizytówka miasta. Zdjęcie: Materiały prasowe//hotelgansk.com.pl

Atelier Magda Beneda 

Rodowita Gdańszczanka prowadzi niewielkie, klimatyczne atelier, w którym malarstwo można dostrzec nie tylko na płótnie, ale także na porcelanie i różnych tkaninach. Artystka wspólnie z gdańskim fotoreporterem Maciejem Kosycarzem założyła też Galerię Sztuk Różnych, a jej atelier w naturalny sposób stało się jej częścią. W ten sposób połączyły się różne dziedziny sztuki wizualnej i użytkowej – większość prac obojga twórców poświęconych jest Gdańsku albo okolicom tego miasta. Jeśli poszukujecie pamiątek – mniejszych lub większych, lub macie ochotę porozmawiać z gdańskimi artystami - warto tu zajrzeć.

Warto wstąpić tu po wyjątkowy souvenir. Atelier Magda Bereda. Zdjęcie: Materiały prasowe /fot. Paweł Klein

Winston bar

Dobra lokalizacja i jeszcze lepsi barmani, którzy ze swojego fachu postanowili uczynić prawdziwą sztukę. Bez kompromisów. W środku – przyciemnione światło, aksamitne fotele i kanapy. Wieczorami bywa głośno i tłoczno, ale nie wpływa to w żaden sposób na jakość serwowanych koktajli, także tych bezalkoholowych i to nie tylko z owoców czy soków, ale także tych na bazie bezalkoholowego ginu, whisky czy prosecco.

W Winston Bar szczególny klimat tworzą także meble i dekoracje. Zdjęcie: Materiały prasowe

Guga Sweet& Spicy

Nie dość, że jedzenie pyszne i zdrowe to na dodatek podawane w jadalnych i biodegradowalnych naczyniach z drewnianymi sztućcami. Założyciele miejsca (jedną z właścicielek jest dziennikarka Beata Sadowska) mają świra na punkcie zdrowia, roślin i ekologii. Kuchnia jest mocno azjatycka (Tajlandia, Indie, Pakistan), jesienią rozgrzewająca, z imbirem i przyprawami, do tego desery bez cukru, polepszaczy, mleka czy masła, a mimo to przesmaczne. Burger z glazowanym tofu i czipsami z batata zadowoli nawet mięsożercę. 

Wystrój industrialny, ale pięknie ocieplony naturalnym drewnem i uśmiechami pracujących tu ludzi. Zdjęcie: Materiały prasowe/@guga_sweet

Food Hall – Montownia

Od pewnego czasu bardzo popularna forma spotkań z gastronomią z całego świata. Zabytkowa hala Stoczni Gdańskiej, dziś pachnie nieziemsko. Samo miejsce to dość unikatowy przykład nazistowskiej architektury przemysłowej - monumentalna konstrukcja, pylony wystające poza obrys budynku, piwnice mogące służyć za schrony. Teraz podziwiać tu możemy instalację artystyczną stworzoną specjalnie dla tego miejsca – Bloop to przedziwna istota z morskich głębin. Ale przychodzi się tu głównie, żeby jeść i pić – naprawdę można to zrobić tu bardzo smacznie i różnorodnie, od śniadania w Green Egg, przez kuchnie z całej Azji, po meksykańską czy alpejską. Lista jest długa, jedno jest pewne – najlepiej przyjść tu rano na czczo i zaplanować pozostanie do kolacji.

Montownia, miejsce idelane na śniadanie i na kalolację. Zdjęcie: Materiały prasowe/Foodhall Montownia

Sztuka Wyboru

Dobra kawa i ciasto to bardzo dużo, ale jeśli dodamy do tego książki i wystawy sztuki – to już prawdziwe niebo. Takie miejsce znajduje się na terenie Garnizonu Kultury w Gdańsku Wrzeszczu. Przestronna, jasna kawiarnia, księgarnia i galeria sztuki rozgościły się na 2 piętrach zabytkowego budynku z końca XIX wieku, dawnej siedziby pruskich koszar. We wnętrzu panuje klimat mocno skandynawski, można pomyśleć, że jakimś cudem przekroczyliśmy granicę i znaleźliśmy się w Szwecji.

W Sztuce Wyboru odbywają się także festiwale, wernisaże, konferencje oraz warsztaty. Zdjęcie: Materiały prasowe/fot. Tomirri Photography

Salon Masażu Sabai Jai

Czy może być coś przyjemniejszego po długim dniu biegania po mieście niż prawdziwy, tajski masaż? Sugerujemy zabieg z gorącymi, ziołowymi stemplami – rozgrzeje, zrelaksuje i sprawi, że poczujemy się sexy we własnej skórze. A jeśli nie mamy dużo czasu: kultowy masaż stóp z refleksologią – boli, ale to dobry ból, który doda nam energii na resztę pobytu w Gdańsku. Ten masaż dopieszcza wszystkie zmysły – a zarządzająca salonami pani Bualoy, zaprasza do współpracy sprawdzone masażystki, które najczęściej należą do jej rodziny lub pochodzą z tych samych lub sąsiadujących prowincji. Poza doznaniami fizycznymi udzieli nam się też filozofia Tajów namawiająca do unikania stresu. Powtarzane przez masażystki zdania takie jak: „sabai, sabai (powoli, bez nerwów) czy cza jen, jen (spokojnie, powstrzymaj emocje) warto sobie zapamiętać na dłużej. 

Sabai, sabai - powoli, bez nerwów, tak poczujemy się wychodząc z tej świątyni masażu. Zdjęcie: Materiały prasowe/sabbaijai.pl 

Warto dodać do tej listy Jarmark Bożonarodzeniowy. Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku zajął 2. miejsce w zeszłorocznym konkursie European Best Christmas Market. Czy wiecie, które miasto z jarmarkiem świątecznym zdobyło 1.miejsce? Odpowiedź znajdziecie w artykule: Jarmarki świąteczne w Europie. Wiemy, kiedy ruszają najpiękniejsze Jarmarki Bożonarodzeniowe w 2023.

 

 

 

 


Czytaj więcej