Stworzone tu wnętrze miało pomóc klientowi pokazać jego własną historię, narysować osobisty portret – mówi Szymon Keller, Polak od 10 lat tworzący w Barcelonie we współpracy z Ma/Deux Studio. – Połączyliśmy odmienne perspektywy. Zależało nam na tym, by zestawić w tej przestrzeni różne wpływy kulturowe i przekształcić ją w harmonijne miejsce wypoczynku. Wymagało to bliższego poznania klienta i bardzo wielu rozmów. Przeglądaliśmy rodzinne albumy, odwiedzaliśmy antykwariaty, przyokazji okazało się, że właściciel mieszkania ma także polskie korzenie. Proces projektowy był wspólnym odkrywaniem jego przeszłości. Powstał dom świadczący o sile współpracy, ale też pokazujący piękno wielu kultur – opowiada.
W 90-metrowym, niedawno odnowionym mieszkaniu w budynku z lat 40. XX wieku przeorganizowano układ funkcjonalny, płynnie łącząc strefę prywatną (sypialnię z łazienką) z przestrzeniami wspólnymi – salonem (z tarasem i miejscem do pracy), otwartym na kuchnię i jadalnię, oraz łazienką dla gości. Kolejnym etapem był dobór dominujących materiałów. Na ściany i sufity trafił wapienny tynk zmieniający odcień w zależności od pory dnia. A inspiracje stylem masías, cechującym tradycyjne domy na katalońskiej wsi, podsunęły pomysł na wykorzystanie wapienia w kuchennej posadzce, który uzupełniono o marmurowe blaty w piaskowo liliowych tonacjach. W łazience wykorzystano tadelakt, czyli tradycyjny marokański wodoodporny stiuk, nakładany ręcznie warstwami i polerowany.
SALON połączony z miejscem do pracy. Wędrującym przez wszystkie pomieszczenia motywem są ręcznie malowane wzory symbolizujące promienie słoneczne. Tu widoczne na cokołach przy suficie. Zielony fotel firmy Roche Bobois, stolik „Lung 1.0” z kolekcji „Sunburst” Szymona Kellera, krzesło projektu Gabriela Escámeza, kinkiety vintage z lat 70. xx wieku. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
SZYMON KELLER, polski architekt wnętrz i projektant dizajnu kolekcjonerskiego, urodzony na Pomorzu, prowadzi studio w Barcelonie. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W przestrzeni salonu zwraca uwagę obraz Hiszpana Alberta Madauli przedstawiający postać tulącą samą siebie. – Taki miał być ten dom. Otulający, dający poczucie bezpieczeństwa i komfortu – relacjonuje Keller. W naturalny sposób dzieło narzuciło wykorzystaną wokół paletę barw. Pojawiły się więc odcienie terakoty, morskiej zieleni, ochry i kości słoniowej. – Salon miał być radosny, przywołujący myśl o letnim dniu na plaży. Dobraliśmy tu pikowane fotele „Bubble” z Roche Bobois, przypominające kaktusy, i drewniane krzesło z oparciem o kształcie koralowca, projektu barcelońskiego twórcy Gabriela Escámeza – dodaje.
Projektanci szukali balansu. Z jednej strony towarzyszyło im poczucie nostalgii za materiałami czy formami używanymi tradycyjnie w regionie, z drugiej chcieli je skontrastować ze współczesnymi przedmiotami. Nad drewnianą wyspą kuchenną powiesili różową lampę z biożywicy epoksydowej, pochodzącą z kolekcji „Totem”, którą stworzyła Sabine Marcelis dla Side Gallery w Rotterdamie.
W KUCHNI podłoga z wapienia, nawiązująca do tradycyjnych śródziemnomorskich masías, kontrastuje z ciepłem drewnianych frontów. Nad wyspą lampa z kolekcji „Totem”, proj. Sabine Marcelis dla Side Gallery. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
BAREK Z LAT 60. znaleziony w barcelońskim antykwariacie Armando de David. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W GŁÓWNEJ ŁAZIENCE ściany pokryto tadelaktem – ozdobnym, nakładanym ręcznie i wodoodpornym stiukiem pochodzącym z okolic Marrakeszu. Transparentny stołek z kolekcji „Lung” to autorski projekt Kellera. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
ŁAZIENKA GOŚCINNA czerpie inspirację z francuskiego modernizmu. Projekt wnętrza współtworzyły. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Specjalnie dla tego wnętrza powstały też pierwsze projekty dizajnu kolekcjonerskiego autorstwa Kellera, jak transparentny stolik pomocniczy wykonany z żywicy, inspirowany barwami hiszpańskiego światła i motywem meduzy, oraz zestaw stolików kawowych, których faktura przypomina spękaną ziemię. – Sypialnia jest pełna odniesień do wspomnień, jakie klient zachował z domu swojej babci – mówi architekt. W ścianę wbudowano organiczną w formie wnękę naśladującą przeskalowane wezgłowie łóżka. Dobrana do niej tapeta marki Manuel Canovas przywodzi na myśl francuskie wnętrza z lat 60. xx wieku. Także tu powraca symbol całego domu – malowane ręcznie słońce okalające lampę kinkietową. Nocny stolik przypominający surowo ociosany kamień to kolejny rzemieślniczy projekt Kellera, wykonany z opracowanej przez niego mieszanki żywicy, włókna szklanego i cementu. – Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, która da mieszkańcom poczucie przynależności do miejsca. Najważniejszy, jak zawsze, był kontekst – podkreśla Keller. – Powstał dom, który jest jednocześnie głęboko osobisty i uniwersalny.
RACHEL GRAF I ORIT SINGER z Ma/Deux Studio. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
ASYMETRYCZNĄ WNĘKĘ ZA ŁÓŻKIEM ozdobiono tapetą marki Manuel Canovas. Kinkiet ma prostą formę kuli, którą urozmaica malowany ręcznie motyw słońca. Stolik nocny pochodzi z kolekcji „Ruins” autorstwa Szymona Kellera. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zobacz także:
Metamorfoza domu projektantki wnętrz