Nowy blask klasycznej kamienicy
Najnowszy projekt architektów CAN dotyczy typowej, podupadłej londyńskiej kamienicy w dzielnicy East Dulwich, którą architekci mieli odnowić na zlecenie artystki 3D. Został ochrzczony określeniem „Druid Grove”, co oznacza miejsce spotkań i kultu druidów – bo pełen jest fantastycznych i nietypowych rozwiązań, a urozmaiceniem projektu jest prawdziwy obelisk – niezbędny element wszystkich magicznych zlotów.
Pomiędzy surrealizmem a rzeczywistością
Na początku każdego zlecenia tak skomplikowanej przebudowy sporządza się obszerny briefing, w którym określa się kwestie budżetowe, przeznaczenie i preferencje estetyczne zleceniodawcy. W celu przygotowania takiej baza Mat Barnes, właściciel studia CAN Architekten, zazwyczaj przeprowadzałby rozmowę z klientami, pytając na przykład, jaki styl architektoniczny mu się podoba lub w jakiej kolorystyce czułby się dobrze. Jednak w tym konkretnym przypadku, biorąc pod uwagę szczególne doświadczenie zawodowe klientki, Barnes uznał za stosowne zapytać ją o źródła inspiracji wykraczające poza architekturę. Podejście inwestorki okazało się niekonwencjonalne: zamiast zdjęć z Pinteresta i zrzutów wnętrz z Instagrama stworzyła moodboard złożony z motywów surrealistycznych scen natury, ultranowoczesnych konstrukcji stalowych i surrealistycznych kompozycji kwiatowych.
Na zewnątrz masywny obelisk pełni rolę niezwykle pomysłowej osłony przed wzrokiem ciekawskich. Inwestorka wybrała go wspólnie z architektem w kamieniarni w Kornwalii. Zdjęcie: Felix Speller.
W ramach tego projektu Mat Barnes, założyciel CAN Architekten, eksperymentował z niekonwencjonalnymi formami, rozwiązaniami rzemieślniczymi oraz eklektyczną różnorodnością kolorów i materiałów. Zdjęcie: Felix Speller.
Futurystyczne podejście i koncepcja mieszkalna
„Nasza klientka pracuje jako artystka 3D, dlatego od samego początku projekt ten dotyczył w równym stopniu tworzenia atmosfery, jak i przestrzeni”, mówi Carnes. „Jej referencje były jednocześnie futurystyczne i pełne naturalnych elementów, a naszym zadaniem było fizyczne przełożenie tych inspiracji na przestrzeń mieszkalną”, wspomina architekt. W tym przypadku oznaczało to znalezienie równowagi między elementami eklektycznymi i subtelnymi, tak aby stworzyć dom przypominający surrealistyczną, ale przytulną scenografię teatralną.
Zanim przystąpiono do dopracowania wszystkich szczegółów, należało stworzyć odpowiednią bazę: powierzchnia kamienicy została powiększona od tyłu o pół metra, usunięto ściany wewnętrzne i zmieniono rozkład pomieszczeń. Parter jest teraz zorganizowany wokół otwartej strefy przejściowej, która łączy salon i kuchnię wraz z jadalnią za pomocą przejść przypominających jaskinie.
Dzięki szerokim deskom z drewna daglezji i kremowym ścianom salon stanowi uspokajające miejsce odpoczynku. Zdjęcie: Felix Speller.
W przejściach przypominających jaskinie ukryto drzwi przesuwne, które w razie potrzeby zapewniają prywatność. Zdjęcie: Felix Speller.
Kształty mebli wykonanych na zamówienie celowo nawiązują do form organicznych. Zdjęcie: Felix Speller.
Czterometrowa wyspa kuchenna ze stali nierdzewnej została wykonana na zamówienie w dwóch częściach. Mieści się w niej zintegrowana płyta grzewcza oraz wpuszczany zlew. Zdjęcie: Felix Speller.
Wszędzie organiczne formy
W części dziennej kremowe odcienie bieli i szerokie deski z drewna daglezji tworzą spokojną, relaksującą atmosferę, która w kolejnej części domu się zmienia. W sąsiadującej z salonem kuchni znajduje się czterometrowa, zakrzywiona wyspa ze stali nierdzewnej, którą trzeba było wnieść do domu w dwóch częściach przez okno salonu. Jakby wyspa kuchenna nie była wystarczająco efektowna, architekci umieścili na suficie drewnianą konstrukcję w kształcie bladozielonych pnączy. Wzór został narysowany osobiście przez właścicielkę domu, a następnie wydrukowany, powiększony i wycięty z drewna. Jadalnia zaskakuje ścianą wyłożoną glazurowanymi płytkami w odcieniach różu i pomarańczy, które nadają pomieszczeniu delikatną różową aurę.
Wyrazistym akcentem w jadalni są glazurowane płytki marki Palet na ścianie. Zdjęcie: Felix Speller.
Różnorodna paleta kolorów – od jasnych odcieni po żywe akcenty
Kolory odgrywają w tych wnętrzach szczególną rolę. W sypialni znajdują się ceglastoczerwone schody prowadzące do galerii, która dzięki wolnostojącej wannie sprawia wrażenie miejsca kontemplacji pod dachem. Do gabinetu architekci wybrali głęboki niebieski kolor, a w łazience zwraca uwagę charakterystyczna zielona ścianka prysznicowa z lastryko. Tutaj, podobnie jak w wielu innych zakątkach domu, dominuje mieszanka organicznych form i celowo złamanych kątów i krawędzi, naturalnych materiałów i eksperymentalnych surowców, które w połączeniu tworzą dom balansujący między codziennością a niezwykłością – tak jak jego gospodyni.
Ceglastoczerwone schody łączą część sypialną z galerią. Zdjęcie: Felix Speller.
Po schodach można dostać się do galerii... Zdjęcie: Felix Speller.
… która dzięki wolnostojącej wannie sprawia wrażenie sprawia wrażenie miejsca kontemplacji pod dachem. Zdjęcie: Felix Speller.
Ścianka prysznicowa to przegroda o nieregularnym kształcie z zielonego, gruboziarnistego lastryko. Zdjęcie: Felix Speller.
Do łazienki architekci z CAN Architekten wybrali jasnoróżowe płytki, które dobrze komponują się z intensywną zielenią ściany. Zdjęcie: Felix Speller.
Gabinet został zanurzony w głębokim błękicie – nawiązującym do filmowych efektów specjalnych. Zdjęcie: Felix Speller.
Do łazienki dla gości została wybrana umywalka ze stali szlachetnej w kształcie odwróconego stożka. Zdjęcie: Felix Speller.
Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie AD Germany.
Zobacz także:
Nowoczesny dom dla rodziny w Londynie
Staranna renowacja zabytkowej kamienicy w Londynie
Nowoczesny dom w Londynie. Elegancka przestrzeń pełna sztuki i rzemiosła