Wiejski dom z minimalistyczną metalową kuchnią

Dom na nowy początek: zobaczcie jak Gesa Hansen połączyła romantyczny styl wiejski z surową stalą nierdzewną i intensywnymi kolorami w swoim wiejskim domu z ogrodem.

Autor Anna-Lena Reith

Zdjęcia Nathalie Mohadjer
Wiejski dom z minimalistyczną metalową kuchnią

Widok na kuchnię o intrygującym kolorze ścian, z szafkami ze stali nierdzewnej. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

Rodzinne gniazdko z kuchnią ze stali nierdzewnej

Jeszcze dwa lata temu nie można było przewidzieć, że Gesa Hansen będzie mieszkać w kamiennym domku z ogrodzonym ogrodem. „Szukając mieszkania lub domu, byłam tak zdesperowana, że w końcu zaczęłam rozglądać się za łodziami mieszkalnymi i na serio rozważałam taki zakup”, mówi niemiecko-duńska architektka wnętrz. Nie zdecydowała się jednak na życie na wodzie, ale pozostała w pobliżu rzeki. W 2024 roku wraz z trójką dzieci przeprowadziła się z Courances, gdzie mieszkała z byłym mężem, francuskim restauratorem Charlesem Compagnonem, do idyllicznej sąsiedniej gminy Samois-sur-Seine, położonej około 30 minut od Paryża. Podczas wizyty u dobrych przyjaciół Hansen odkryła tu dwupiętrową kamienną wiejską rezydencję położoną za typową dla tego regionu willą z belkami stropowymi z okresu Belle Époque. „Kiedy w końcu zdobyłam się na odwagę, aby zapukać do drzwi, otworzyła mi artystka, która tam mieszkała – ku mojemu zaskoczeniu była to stara znajoma”, mówi Gesa Hansen.

W tamtym czasie malarka nie chciała jeszcze sprzedawać swojego domu. Jednak wkrótce sytuacja uległa zmianie i Gesa Hansen wprowadziła się do niego wraz z dziećmi i psem retrieverem zimą 2024 roku – świeżo po rozwodzie, w okresie pełnym zmian, ale także pełna energii do działania. Prawdopodobnie dlatego projektantka wnętrz, która realizuje między innymi projekty w Paryżu i okolicach, a także projektuje własne meble dla swojej marki The Hansen Family, nie chciała zadowolić się kilkoma kosmetycznymi naprawami. W krótkim czasie opracowała nowy plan około 100-metrowego wnętrza, usunęła ściany i wpuściła do środka więcej światła. Dzisiaj domek jest przykładem umiejętnego wykorzystania kolorów, tkanin i tapet, wpływów morskich i ciepłych materiałów. Powstał rodzinny kokon osadzony w naturze. Jednocześnie jednak panuje tu inny, bardzo zdecydowany i odważny nastrój, który wynika z zaskakujących połączeń materiałów, zastosowania niekonwencjonalnych odcieni i ciekawych wzorów. Uzupełnieniem domu jest ogród, którego styl jest mieszanką angielskiego stylu cottage i dzikiego, naturalnego podejścia Pieta Oudolfa. Hansen stworzyła ten projekt wraz z Estelle Marandon w ciągu dwóch dni. Całość – od domu, przez wnętrze, po projekt ogrodu, odzwierciedla również sytuacje życiowe, uczucia, zmiany. „Przeszłam przez fazę poważnych problemów”, mówi Gesa Hansen. „A teraz czuję ulgę”, podkreśla. 

 

Wiejski dom pod Paryżem Projektując ogród, Gesa Hansen i Estelle Marandon inspirowały się zarówno typowym angielskim stylem cottage, jak i naturalnym – dzikim podejściem holenderskiego architekta krajobrazu Pieta Oudolfa. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Projektantka wnętrz Gesa HansenProjektantka wnętrz Gesa Hansen. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejaki dom pod ParyżemOgród Gesy Hansen w Samois-sur-Seine otoczony jest kamiennymi murami. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

W ten sposób Gesa Hansen znalazła właściwą równowagę – wybierając właściwe kolory i materiały

Od momentu, gdy po raz pierwszy zobaczyła ten dom, architektka była zachwycona dużymi oknami pracowni. „Kojarzą mi się ze stylem Bauhaus”, mówi. Ten nurt estetyczny związany jest z wybitną szkołą w Dessau, w której Gesa Hansen studiowała, zanim rozpoczęła pracę dla Jeana Nouvela i założyła własne studio. To tam zaczęła „widzieć kolory” i rozpatrywać je w kontekście teorii Josefa Albersa. Do dziś jest dla niej oczywiste, że kolory zmieniają swoje działanie w zależności od otoczenia. Właściwa równowaga ma kluczowe znaczenie, czego dowodem jest również nowy dom Gesy Hansen w Samois-sur-Seine – zwłaszcza, gdy realizuje ona zupełnie nowe pomysły w kuchni i ma odwagę robić wiele rzeczy inaczej niż się przyjęło. W tej przestrzeni surowe fronty kuchenne ze stali nierdzewnej spotykają się z biało-szarymi płytkami „Timeworn Marble” Giovanniego Barbieriego i regałem ze stali nierdzewnej Daniela Klapsinga dla MyKilos. Całość nie jest otoczona drewnem ani delikatnymi odcieniami. Gesa Hansen świadomie zdecydowała się na intensywny odcień farby „Moss” firmy File Under Pop, który plasuje się pomiędzy żółcią ochrową a musztardową i wygląda elegancko, a jednocześnie wyraziście. „Nigdy nie mogłam używać tego koloru w moich projektach”, mówi Gesa Hansen. „Jest wyjątkowy, ma w sobie ten unikalny brązowy akcent, po prostu uważam go za genialny”, zaznacza. Właśnie ten kolor podkreśla formę kuchni „Reform” ze stali nierdzewnej projektu Jeana Nouvela, ale też efektownie kontrastuje z mosiężną armaturą (cóż za wspaniała mieszanka metali!), a także z wyłożoną terakotą podłogą, która była w domu przed remontem. „Kuchnia jest dla mnie miejscem emancypacji”, mówi Hansen. „Wyrosłam już z uroczej kuchni w stylu rustykalnym, rozwinęłam się dzięki swoim doświadczeniom i zapragnęłam męskości, prostoty i miejskiego charakteru. W pewnym sensie odzyskałam kuchnię i siebie”, opowiada Hansen.

 

Wiejski dom pod Paryżem kuchnia ze stali Kuchnia ze stali nierdzewnej projektu Jeana Nouvela sprawia wrażenie chłodnej i surowej, a jej ramy wyznacza wyłożona terakotą podłoga oraz ściany w kolorze „Moss” z palety File Under Pop, utrzymanym w odcieniach musztardowej żółci i ochry. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod Paryżem Blat roboczy wykonany jest z naturalnego kamienia, a na tylnej ścianie kuchni zamontowano płytki Gesa Hansen projektu Giovanniego Barbieriego. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod Paryżem Efektowny aluminiowy akcent w postaci regału ze stali nierdzewnej marki MyKilos. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Po przeprowadzeniu radykalnych zmian pojawiły się ciepłe meble, stonowane kolory i starannie wyselekcjonowane tkaniny

Gesa Hansen wprowadziła do kuchni zupełnie nową kolorystykę – „To naprawdę dobrze mi zrobiło”, mówi architektka. „Oczywiście dom miał być przede wszystkim przytulnym kokonem dla dzieci i dla mnie”, wspomina. Z wyrazistej kuchni przechodzi się przez łukowate przejście do ciepłego, przytulnego salonu z białym, fantazyjnym piecem. Na zastanej w domu podłodze z lastryko Gesa Hansen położyła uspokajający dywan w kolorze trawiastej zieleni firmy Nordic Knots. Sofa i stolik pochodzą z jej własnej kolekcji Hansen Family. Zasłony od Fadini Borghi nawiązują do złocistobrązowej tapicerki dwuosobowej sofy. „Spanish Chair” od Børge Mogensen, stojący obok pieca jest wręcz predestynowany do tego, aby stać się ulubionym miejscem do czytania. Stamtąd można obserwować dzieci siedzące przy stole z blatem Arabescato, również własnego projektu Hansen. Zaprojektowaną przez siebie ławkę architektka wnętrz pokryła tkaniną „Fontainebleau” marki Pierre Frey. Co jeszcze idealnie pasuje do tej koncepcji? Krzesła z lakierowanego dębu z plecionymi siedziskami, które Stine Lundgaard Weigelt zaprojektowała dla FDB Møbler.

 

Wiejski dom pod ParyżemDywan na podłodze z lastryko pochodzi z kolekcji Nordic Knots, a zestaw składający się ze stołu i dwuosobowej sofy został zaprojektowany przez Gesę Hansen dla jej własnej marki. Oba meble wykonane są z drewna dębowego. Nad sofą wisi fotografia wykonana przez Charlesa Fregera. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod ParyżemUlubiony kącik: obok pieca La Castellamonte stoi „Spanish Chair” duńskiego projektanta Børge Mogensena. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejska chatka pod ParyżemDoskonałe rozwiązanie: jadalnia składa się z krzeseł FDB Møbler, stołu z dębu z marmurowym blatem zaprojektowanego przez Gesę Hansen oraz ławki z oparciem obitej tkaniną „Fontainebleau”. Mosiężna lampa wisząca została zaprojektowana przez Daniela Klapsinga, a kinkiet pochodzi od Areti. Fotografia czarno-biała: Nathalie Mohadjer. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejska chatka pod Paryżem W sypialni Gesa Hansen połączyła graficzną tkaninę w kwiaty „Rangira Atoll” projektu Pierre`a Freya z drewnianymi rzeźbami i lampą stojącą marki Areti. Obok znajduje się fotografia z motywem górskim wykonana przez Michaela Lange. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejska chatka pod ParyżemDomowe biuro: biurko z drewna dębowego zaprojektowała sama Gesa Hansen, a uzupełnia je stalowe krzesło Marcela Breuera z serii „Good Moods Edition”. Kinkiety, które na zewnątrz są pomalowane na matową czerń, pochodzą od Areti. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Drewno, jak okiem sięgnąć

Prawie wszystkie meble, które wykonane są według projektów Gesy Hansen, zrobione są z wysokiej jakości drewna. Ten trwały, ciepły i naturalny materiał zawsze ją fascynował. Powód? „Już jako dziecko chodziłam z dziadkiem i ojcem do naszego warsztatu”, opowiada Hansen. „Zimą budowałam z ojcem jego drewnianą łódź. Rodzina spędzała wakacje głównie na łodzi i żeglując”, wspomina. Dlatego właśnie pierwsze projekty mebli architektki wnętrz były inspirowane łodziami, bardzo minimalistyczne i praktyczne. W jej sypialni z widokiem na zieleń, położonej na piętrze, stoją drewniane rzeźby o geometrycznych kształtach, a w biurze Gesy Hansen specjalnie zaprojektowane drewniane biurko uzupełnia krzesło Marcela Breuera z serii „Good Moods Edition”. Na ścianie wiszą płetwy i maska do nurkowania – ważne narzędzia dla kreatywnej osoby, która kocha wodę. „Niezależnie od tego, czy surfuję, czy nurkuję – przebywanie w morzu daje mi siłę i poczucie wolności. Mogę spojrzeć na ląd z obiektywnego punktu widzenia”, mówi.

Woda jako źródło inspiracji i energii

Gesa Hansen i jej dzieci żyją w otoczeniu natury. Do domu zostały wprowadzone elementy związane z wodą. Sypialnia Hansenów jest częściowo pomalowana na niebiesko-zielony odcień „Mid Azure Green” firmy Little Greene, a faliste ruchy dodaje lustro ścienne firmy Ferm Living. Bardziej rzuca się w oczy klatka schodowa, której ściany pokrywa tapeta „Clapotis” Pierre`a Freya, przedstawiająca odbicie słońca na falującej wodzie Morza Śródziemnego – rytmiczne i wielowarstwowe. Nad nią Gesa Hansen zawiesiła swoją deskę surfingową. Motyw morski odgrywa również główną rolę w obu łazienkach. Łazienka dla gości ma wiele odcieni niebieskiego – Hansen użyła farby „Pale Powder” firmy Farrow & Ball. Delikatne zielonkawo-niebieskie płytki Zellige architektka przywiozła z Marsylii od swojej przyjaciółki. Umywalka i armatura pochodzą od Villeroy & Boch, marki, dla której architektka wnętrz regularnie projektuje i prowadzi warsztaty dotyczące kolorów. W łazience jest też praktyczny pojemnik w kolorze jasnoniebieskim od Hay. W głównej łazience znalazła się tkanina „Caraibes” przedstawiająca podwodny krajobraz. Ceramiczna umywalka „Hommage” na kolumnie pochodzi od Villeroy & Boch – „Jest elegancka i staromodna, a jednocześnie minimalistyczna”, podkreśla projektantka. W takim stylu jest też armatura „Conum” w kolorze „Brushed Gold”, którą Christian Haas zaprojektował dla tej samej marki. Odpowiednie oświetlenie zapewniają dwie lampy portowe, które Hansen kupiła na tagu staroci, a teraz wiszą przy lustrze. Nic dziwnego, że domek w Samois-sur-Seine sprawia wrażenie przystani dla łodzi z dużymi oknami i rozległym widokiem na zieleń – z Gesą Hansen w roli odważnego kapitana.

 

Wiejska chatka pod ParyżemW łazience tkanina „Caraibes” marki Pierre Frey zestawiona jest z lampami portowymi w stylu vintage. Umywalka „Hommage” to klasyk marki Villeroy & Boch. Christian Haas zaprojektował dla tej marki mosiężne baterie, które też można tu zobaczyć. Lustro jest autorskim projektem Gesy Hansen. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejska chatka pod ParyżemNiebieski w niebieskim! Na klatce schodowej Gesa Hansen postawiła na tapetę ścienną „Clapotis”. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod ParyżemRównież w sypialni można znaleźć odcienie niebieskiego i kształty fal (w postaci lustra marki Ferm Living). Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod ParyżemW łazience dla gości dominuje gama kolorów od jasnoniebieskiego do turkusowego. Umywalka i armatura są marki Villeroy & Boch, a eęcznik pochodzi z serii zaprojektowanej przez Gesę Hansen dla marki Klafs. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Wiejski dom pod ParyżemIdealne miejsce na letnią imprezę: ogród Gesy Hansen w Samois-sur-Seine. Zdjęcie: Nathalie Mohadjer.

 

Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie AD Germany
 

Zobacz także:

Dom w Normandii odrestaurowany w brytyjskim stylu. Tu jest jak w baśni!

Buduarowy przepych w kalifornijskim domu

Udana renowacja starej rezydencji pod Sztokholmem

 

Czytaj więcej