Wiktoriańskie dziedzictwo spotyka współczesną wygodę
Właścicielami wiktoriańskiego domu (przełom XIX i XX wieku) jest młode małżeństwo z dwójką dzieci, które przeniosło się z Anglii do Kalifornii. Oboje rodziców pracują z domu – jedno z nich w zawodzie związanym z fitnessem, wymagającym dedykowanego studia, drugie potrzebowało prywatnego gabinetu. Dom z niezmienionym od stulecia układzie funkcjonalnym nie był w stanie sprostać tym potrzebom.
Zdjęcie: Christopher Stark
Wiktoriańskie domy w San Francisco są zazwyczaj najlepiej doświetlone jedynie od strony ulicy i ogrodu, podczas gdy środkowa część budynku pozostaje pozbawiona naturalnego światła. Dlatego u podstaw projektu było przywrócenie wnętrzom światła i nadanie spójności przestrzennej historycznej strukturze, która przez dekady była zaciemniana przez następujące po sobie przebudowy. Nowa koncepcja wnętrza zakładała stworzenie ciągłego połączenia wizualno-przestrzennego od pomieszczeń frontowych aż po ogród.
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Architektom udało się to osiągnąć m.in. przez podniesienie wysokości sufitów w dobudowie z lat 60., otwarcie kuchni na jadalnię, przeniesienie wewnętrznej klatki schodowej w celu poprawy komunikacji oraz wprowadzenie dwóch dużych świetlików dachowych, które doprowadzają światło dzienne głęboko do wnętrza domu. Od strony ogrodu zastosowano przesuwne drzwi od podłogi do sufitu, które całkowicie chowają się w ścianach, umożliwiając płynne połączenie wnętrza z nowym tarasem.
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Jak wspominają architekci, jednym z głównych wyzwań podczas projektowania, było poruszanie się w ramach rygorystycznych przepisów dotyczących zabytkowych domów oraz zabudowy tylnych ogrodów. Ograniczenia te stały się jednak impulsem do szukania twórczych rozwiązań. W ten sposób powstała schodkowa dobudowa na tyłach domu, tworząca tarasy i balkony oraz nieoczekiwane momenty kontaktu wnętrza z zewnętrzem.
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Jednym z najbardziej wymagających pomieszczeń do urządzenia było studio fitness na najniższym poziomie domu. Studio powstało pod dawnym tarasem ogrodowym, a część płyty garażowej została obniżona, by uzyskać komfortową wysokość pomieszczeń. Choć studio fitness znajduje się ponad 1.5 m pod parterem, dzięki przemyślanemu ukształtowaniu ogrodu, możliwe było zastosowanie dużych przeszkleń, które z jednej strony wypełniły pomieszczenie naturalnym światłem, a z drugiej – zapewniły poczucie kontaktu z ogrodem.
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Oprócz przystosowywania wnętrz do współczesnych potrzeb czteroosobowej rodziny, ważnym aspektem projektu była renowacja zabytkowych elementów, w tym fasady domu, którą oczyszczono i wymieniono okna na drewniane modele do złudzenia przypominające te oryginalne, a także klatki schodowej i balustrady, które od początku XX wieku były wielokrotnie przemalowywane. Po zdjęciu nagromadzonych przez ponad 100 lat warstw farby, udało się przywrócić im ich pierwotny wygląd.
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zdjęcie: Christopher Stark
Zobacz też:
- Nowoczesna wersja przytulności w warszawskiej kamienicy
- Mieszkanie pasjonata sztuki w Mediolanie
- Nowoczesna posiadłość w Dolinie Krzemowej