Total look

Partner

Spójna szata zaciera podziały na poszczególne pomieszczenia. W ten sposób Monika Goszcz – architektka wnętrz z listy AD100 – sprawia, że stumetrowe mieszkanie dla pary staje się przestrzenią bez granic.

Zdjęcia ZASOBY STUDIO
Total look

RZEMIEŚLNICY Z MAJORKI wykonali lampę „Tubus” (Contain), która oświetla blat wyspy, oraz wazon „Good Waves Only” autorstwa Joanny Lewickiej (mono Ceramic Studio). Zdjęcia: ZASOBY STUDIO.

Przestrzeń wydaje się tu płynąć, trudno dostrzec podział na strefy funkcjonalne. To efekt bezkompromisowej decyzji projektowej. – Zależało mi, by to stumetrowe mieszkanie zyskało optycznie więcej przestrzeni. Taki efekt można uzyskiwać na różne sposoby, ja zaproponowałam, by wszystkim częściom apartamentu nadać spójny kostium. W każdym zakątku znalazły zastosowanie te same barwy, materiały i formy, dzięki czemu wnętrza zrzuciły z siebie pierwotne kontury. Spokojna stylistyka daje domownikom poczucie pełnej swobody – objaśnia Monika Goszcz, architektka wnętrz z listy AD100. 

W formule total look odnajduje się znakomicie. Dowiodła tego m.in. w kreacji swojego Concept_11 na warszawskim Starym Mieście, które łączy funkcje showroomu i sali wystawowej. Wyrazisty monokolor cechował też scenografię wystawy „Emotions Passion Burgundy. Artigiani Polacchi”, prezentacji polskiego rzemiosła świetnie przyjętej przez publiczność i krytykę Salone del Mobile 2025. 

Właściciele mieszkania w warszawskim Śródmieściu powrócili do niego po kilku latach spędzonych za granicą. Wiedzieli, że powinno przejść gruntowną metamorfozę. – Oboje pracujemy dużo i intensywnie, więc to musiała być dla nas odskocznia, miejsce prawdziwego wypoczynku. Zależało nam na stworzeniu wnętrza otulającego, harmonijnego, jak najstaranniej uporządkowanego wizualnie – mówi gospodarz. – Byliśmy gotowi na całkowitą zmianę – dodaje. O sile oddziaływania total look w wykonaniu Moniki Goszcz łatwo się przekonać, siedząc na kanapie pod obrazem Mishy Waksa. Gdy z tego miejsca spojrzy się na wprost, widać tylko stół, który płynnie przechodzi w bryłę wyspy. Lokalizacji kuchni można się jedynie domyślać. Niezbędne sprzęty agd prawie zupełnie zniknęły za frontami meblowymi pokrytymi tkaniną i obwiedzionymi ramką. To jeden z motywów wędrujących po mieszkaniu. Dzięki niemu zabudowy o najróżniejszym przeznaczeniu oraz panele boazeryjne tworzą wspólną narrację materiałową. 

 

Monika Goszcz design AD POLSKABARWY I FAKTURY, które Misha Waks zawarł w obrazie wyeksponowanym nad sofą (Amura), wędrują po wnętrzu. Od poduszek (nap) i pledu (Comforty) po ceramiczne cacka na półkach (bm Housing, hk Living) i stolik marki Norr11. Kubek i talerzyk – Lorek Ceramika, wazony – Lui & Clay. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Monika Goszcz design AD POLSKAŚWIATŁOCIEŃ wydobywa zróżnicowanie struktur – jeden z największych walorów tej realizacji. Pąki magnolii budzą się ze snu w wazonie BoConcept. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Monika Goszcz design AD POLSKAMONIKA GOSZCZ autorka projektu. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

PRZYTULNY MONOLIT

Zalet tej decyzji projektowej jest wiele. Wydłużone bryły wyspy i stołu porządkują oś strefy dziennej i pozwalają zręcznie połączyć funkcję kuchenną z jadalnianą w spójną całość. W głównej sypialni zagłówek łóżka, wykonany w tej samej technice co fronty meblowe, podkreśla różnorodność splotów tkanin w pomieszczeniu. Mięsistość materiałów dekoracyjnych i obiciowych kreuje przyjazną atmosferę strefy wieczornego relaksu. Z kolei w łazience – niejako wbrew naturze kamienia – wrażenie przytulności buduje monolit trawertynowej umywalki, zgrabnie ujęty w drewnianą zabudowę. 

Sposób myślenia o wnętrzu jako o strukturze organicznej zasugerował autorce projektu wykorzystanie obłości. Dostrzegamy je w zaokrągleniach zabudów, wolno stojących mebli, dodatków i lamp, a także w wykroju łuku, który oddziela salon od jadalni z kuchnią. 

– Ale przecież kontury wnętrza można łagodzić na różne sposoby – przypomina Goszcz. I wskazuje na lustra wykonane ze szkła w odcieniu miedzi. – Zamiast w prosty sposób odbijać wnętrze, miękko się w nie wtapiają. Dodają światła, ale zawsze ciepłego – zwraca uwagę architektka. Owocem jej twórczej pracy jest wnętrze na równi funkcjonalne i zmysłowe, nowoczesne, a zarazem bliskie człowiekowi. To jasne, że właściciele chcieli do niego wracać z zagranicy. 

 

Monika Goszcz design AD POLSKAUJĘTA W RAMY tkanina pokryła fronty mebli i panele ścienne w całym mieszkaniu – od salonu przez kuchnię po sypialnię (na końcu korytarza). Dzięki temu ogromnie pojemne zabudowy nie dominują optycznie nad wnętrzem. Wazon – Comforty. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Monika Goszcz design AD POLSKARÓWNOWAGA obłości i kątów prostych jest jednym z sekretów harmonii wnętrz, drugim staje się konsekwentna kolorystyka, spajająca wszystkie części apartamentu. Puf – noom, Concept_11. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Monika Goszcz design AD POLSKANA TLE ZAGŁÓWKA, wykonanego w tej samej technice co fronty meblowe, tkaniny zdobiące łóżko zyskują szczególną miękkość. Pościel uszyła pracownia Ale Len. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Monika Goszcz design AD POLSKATRAWERTYNOWA UMYWALKA w oprawie ze żłobkowanego drewna to unikat, który wymagał skoordynowania prac wykonawców kilku specjalności. Efekt niewątpliwie wart był wysiłku. Zdjęcie: ZASOBY STUDIO.

 

Zobacz także:

51-metrowe mieszkanie w Katowicach. Kojący azyl dla tych, którzy chcą zwolnić tempo

W labiryncie zmysłów. Rozmowa z Magdaleną Kot-Kyriazis, założycielką marki MyAlpaca

Mies van der Rohe Award 2026. Ogłoszono finałową piątkę!


Czytaj więcej