Sonata bananowa: nowoczesne siedlisko u podnóża Gór Inowieckich

Najpierw powstał ogród, a dopiero później dom. Jego właściciele prowadzą normalne wiejskie życie: hodują kury, uprawiają warzywa, ale jednocześnie mieszkają w wyjątkowej przestrzeni projektu słowackiego studia Paulíny Hovorka Architekti z listy AD100. I w symbiozie z naturą.

Zdjęcia Matej Hakár
Sonata bananowa: nowoczesne siedlisko u podnóża Gór Inowieckich

Sterowane elektronicznie przeszklone elewacje od strony ogrodu można całkowicie otworzyć. Zdjęcie: Matej Hakár

Miała to być architektura empatyczna, inteligentna, ale też odważna i pewna siebie. Taka jak Banánka, co po słowacku oznacza mieszkankę miejscowości Banka, gdzie znajduje się dom. Ale nazwa projektu odnosi się także do egzotycznych owoców. Autorzy, biuro Paulíny Hovorka Archi tekti, przewidzieli parterowy obiekt na planie przypominającym trzy stykające się grzbietami banany albo po prostu literę „Y”. Budynek powstał dla słowackiego biznesmena działającego na rynku nieruchomości. Przez ponad sześć lat szukał on idealnej działki w pobliżu Pieszczan u podnóża Gór Inowieckich. Tam, między odnogami rzeki Wag, znajduje się słynne uzdrowisko. Pacjenci kąpią się w borowinie siarkowej i leczniczych wodach, których temperatura sięga blisko 70°C. Wśród bywalców kurortu nigdy nie brakowało koronowanych głów, arystokracji i artystów. Z lokalnego mikroklimatu i błotnych ablucji korzystał cesarz Franciszek Józef, indyjscy maharadżowie, noblistka Selma Lagerlöf i mistrz secesji Alfons Mucha. Pięknu pieszczańskiej przyrody dał się urzec także sam Ludwig van Beethoven. Według miejscowej legendy to tam skomponował sonatę Księżycową.

Dom położony jest przy wąskiej leśnej drodze na obrzeżach miejscowości Banka. Strefę wejściową podkreśla betonowy słup w kształcie litery „V”. Zdjęcie: Matej Hakár

Uroda krajobrazów i terapeutyczna moc natury wciąż przyciągają kuracjuszy z całej Europy oraz znużonych zgiełkiem metropolii mieszczuchów. W pobliskiej wsi Banka ktoś wystawił na sprzedaż zadrzewiony teren sąsiadujący z gęstym lasem. Przez środek działki przepływał strumień. Inwestor chciał tam zbudować rodzinny dom z niewielką szklarnią i stawem hodowlanym, więc już na początku do współpracy zaprosił architekta krajobrazu Martina Sučiča. Naturalistyczny ogród z założeniem wodnym miał być tu najważniejszy. Zrealizowano go, zanim stanął dom. – Naszym zadaniem było wkomponować budynek w istniejącą zieleń w taki sposób, by nie wyciąć ani jednego drzewa – opowiada Martin Paulíny, współprowadzący studio architektoniczne. – Projekt zieleni zakładał z kolei wykorzystanie dużych głazów z pobliskiego kamieniołomu. Są to skały wulkaniczne, melafiry, znane również jako paleobazalty. Jedyny dostęp do działki, ze względu na istniejące drzewa, znajdował się w miejscu, gdzie dziś stoi budynek, należało więc przewieźć skały przed rozpoczęciem budowy – tłumaczy architekt.

Sztuczny staw jest zasilany przez naturalny strumień przepływający przez działkę. W projekcie zagospodarowania architekt krajobrazu Martin Sučič wykorzystał lokalną roślinność i skały wulkaniczne z pobliskiego kamieniołomu w Lošonecu. Zdjęcie: Matej Hakár

Paleobazaltem wypełniono też stalowe kosze gabionowe, z których powstały część ogrodzenia posesji i niektóre ściany budynku. – Gabiony wykorzystano również w samym domu, jako okładzinę kominka. Jeszcze ściślej integrują one wnętrze z zewnętrzem, a jednocześnie skutecznie magazynują ciepło – dodaje Martin Paulíny. Naturalny kamień koresponduje z betonem, z którego odlano bryłę. Uwagę zwracają zwłaszcza wyeksponowane stropy z pięknym rysunkiem słojów. Architekt podkreśla, że uzyskanie takiego efektu nie było zadaniem łatwym. – Szalunki powstały ze starannie wyszczotkowanych desek. Cały proces wymagał nie tylko wykwalifikowanych stolarzy, ale również kierownika budowy doświadczonego w pracy z betonem monolitycznym – mówi.

Część ścian, zarówno w środku, jak i na zewnątrz, wykończono panelami z modyfikowanej termicznie sosny, na części pojawiają się wypełnione kamieniami gabion. Zdjęcie: Matej Hakár

Wyzwaniem była też realizacja zielonego dachu i ogromnych przeszkleń w ultracienkich ramach, które pozwalają doświetlić wnętrza ze wszystkich stron. Szklaną elewację ogrodową można dodatkowo całkowicie otworzyć, powiększając przestrzeń mieszkalną o zewnętrzny taras. Całość uzupełniają pionowe drewniane panele z poddanej obróbce termicznej sosny. Smukłe kolumny z ocynkowanej stali przywodzą na myśl pnie okolicznych drzew.

Każde z trzech skrzydeł domu ustawiono pod kątem 120 stopni. Dzięki temu udało się ocalić wszystkie drzewa rosnące na działce, a ją samą podzielić na mniejsze segmenty. Zielony dach i gabionowe ogrodzenie, które stopniowo zaczyna opanowywać lokalna roślinność, mają jeszcze ściślej zintegrować założenie z krajobrazem. Zdjęcie: Matej Hakár

W centrum domu znalazła się duża strefa dzienna ze wspomnianym kominkiem, otwartą jadalnią i kuchnią. Odchodzące od niej skrzydła mieszczą kolejno: od północy wiatę garażową, przestronny hol i pomieszczenie techniczne, od południa – sypialnie dzieci, gabinet i pokój do medytacji, a od zachodu – sypialnię rodziców z oddzielną garderobą, dużą łazienką i sauną.

Pokój do medytacji. Wykorzystane we wnętrzach modułowe meble powstały według projektu biura Paulíny Hovorka Architekti. Zdjęcie: Matej Hakár

Właściciele cenią minimalizm i funkcjonalność, we wnętrzu nie ma więc krzykliwych kolorów ani wyrazistych elementów dekoracyjnych. Dominują wykonane na zamówienie proste, modułowe meble, które można dowolnie konfigurować. Na obiegającym dom tarasie znalazło się jeszcze wbudowane jacuzzi i letnia kuchnia z grillem, a w głębi działki – osobna szklarnia do uprawy warzyw, drewutnia i… kurnik. Inwestorzy hodują bowiem nie tylko ryby, ale też kury. Wszystkie zabudowania gospodarcze mają, tak jak dom, zielone dachy. Pokryte rozchodnikami i mchami zatrzymują część deszczówki, która parując, dodatkowo poprawia mikroklimat. – Projekt, choć nowoczesny, jest na tyle uniwersalny, aby sprostać codziennym potrzebom życia na wsi – podsumowuje Martin Paulíny.

Okna mają ultracienkie ramy i można je całkowicie schować w kieszeniach ściennych. W całym domu wyeksponowano betonowe stropy z efektownym odbiciem szalunków. U góry oprawa „Online” marki Eden Design. Zdjęcie: Matej Hakár

Główna część ogrodu powstała przed rozpoczęciem budowy domu. Z uwagi na wąską drogę dojazdową i liczne drzewa rosnące na działce najpierw przywieziono na miejsce kamienne głazy i wykopano miejsce na staw, w którym właściciele hodują ryby. Zdjęcie: Matej Hakár

Sypialnia rodziców łączy się z przestronną łazienką i ma bezpośrednie wyjście na taras, gdzie znajduje się małe jacuzzi. Uwagę zwracają smukłe kolumny z ocynkowanej stali, nawiązujące do pni okolicznych drzew. Podłogi wykonano z szerokich dębowych desek. Zdjęcie: Matej Hakár

Łazienka przy sypialni rodziców. Duże lustra nie tylko optycznie powiększają przestrzeń, ale również zwielokrotniają odbicia widoków za oknem. W projekcie wykorzystano umywalki „Drop”, zaprojektowane przez Benedini Associati dla Agape, i baterie włoskiej marki CEA. Za drewnianymi panelami ukryto drzwi do toalety. Zdjęcie: Matej Hakár

Artykuł ukazał się w 14. numerze „AD Polska”, listopad/grudzień 2025.

Zobacz też:

 


Czytaj więcej