Intrygująca konstrukcja
Za sformułowaniami „salon en décaissé” czy „conversation pit” kryje się specyficzna konstrukcja w salonie, gdzie fragment podłogi jest obniżony w stosunku do poziomu wnętrza. Przestrzeń ta jest wypełniona wygodnymi kanapami, a w jej środku znajduje się zazwyczaj niski stół. Motyw ten był popularny w latach 70., ale to rozwiązanie wzbudza aktualnie wielki entuzjazm współczesnych architektów wnętrz.
W swojej willi w Marsylii projektantka wnętrz Margaux Fritz zdecydowała się na wgłębienie w salonie. Dzięki temu w pełni wykorzystała widok na basen, który znajduje się na wysokości oczu. Zdjęcie: Vincent Desailly.
Pierwsze ślady
Wspominana konstrukcja wywodzi się z czasów znacznie wcześniejszych niż lata 70. Kate Reggev z AD US twierdzi, że jej pierwsze ślady sięgają początków cywilizacji. W antycznym Rzymie zagłębioną formę miało triclinium. W Chinach kang było elementem typowym dla tradycyjnych domów. W Japonii inori przybierało formę kamiennego kominka, wokół którego gromadziła się rodzina i piła herbatę. Innym przykładem jest estrado ze średniowiecznej islamskiej Hiszpanii, które było wyłożone dywanami oraz poduszkami. Krótko mówiąc, pomysł na takie rozwiązanie nie narodził się jednak w Stanach Zjednoczonych.
Tradycyjne japońskie inori obejmuje podgrzewane palenisko w zagłębieniu salonu na matach tatami.
Szczyt popularności na Zachodzie
Wydrążony salon, w znanej nam formie, po raz pierwszy pojawił się w Tulsie w Oklahomie w 1972 roku. Architekt Bruce Goff zbudował tam dom z półokrągłą przestrzenią do rozmów mieszczącą się w ogromnym salonie. Historycy architektury wskazują tę konstrukcję jako pierwszy projekt w tym stylu. W rzeczywistości przestrzeń do rozmów zaczęła zyskiwać popularność już w latach 50., kiedy Eero Saarinen zaprojektował dom Hermana Millera w Indianie z kwadratowym salonem wyciętym w podłodze w centrum budynku. Pomysł ten stał się legendarny i służył jako przykład dla Saarinena i innych architektów, którzy umieścili go w słynnym terminalu TWA na nowojorskim lotnisku JFK.
Terminal TWA na nowojorskim lotnisku JFK, zaprojektowany przez Eero Saarinena, zawiera rozległą przestrzeń do rozmów. Zdjęcie: UllsteinBild/Getty Images.
W latach 70. ten rodzaj siedzisk stawał się coraz bardziej powszechny w amerykańskich domach, hotelach i przestrzeniach publicznych. W następnej dekadzie zaczął stopniowo odchodzić do lamusa. Uznano, że „dziura” wykopana w podłodze może być niebezpieczna i niepraktyczna. Motyw ten zaczął stopniowo powracać w 2010 roku wraz z emisją serialu Mad Men, gdzie takie rozwiązanie można było podpatrzeć w domu jednego z bohaterów. Moda na lata 70. we wnętrzach trwa już od kilku lat. Widać to zarówno w powrocie do łask mebli w stylu Memphis, jak i w kolorowych tapetach. Amandine Aernout, francuska projektantka wnętrz, zgadza się z tym stwierdzeniem: „W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie nie tylko dekoracją i meblami w tym stylu, ale także wywodzącymi się z niego liniami i bryłami, które tworzą przestrzeń. Trend ten jest szczególnie widoczny w powrocie zaokrąglonych kształtów, w dużej mierze inspirowanych latami 70., a conversation pit doskonale wpisuje się w ten sposób myślenia o wnętrzach. Rok 2025 może być rokiem powrotu do takiego salonu”.
Salon zaprojektowany przez Amandine Aernout, francuską projektantkę wnętrz, ze strefą do rozmów w centrum.
Subtelne rozgraniczenie
To prawda, że nie można łatwo przenieść tak zaprojektowanej przestrzeni, ale jak zauważa Amandine Aernout, „oferuje ona wiele możliwości projektowania: organiczne lub zaokrąglone kształty lub bardziej geometryczne linie pozwalają zaznaczyć inną strefę". Umożliwia to również wydzielenie przestrzeni bez użycia ścianek działowych, dzięki różnicy poziomów zaznaczonej w podłodze. „Conversation pits dobrze sprawdzają się we wnętrzach o otwartym układzie, jednocześnie subtelnie go dzieląc na strefy przez poziomowanie”, zauważa Ghalia Korban, współzałożycielka agencji shell+core w Abu Dhabi.
Przestrzeń do rozmów stworzona w 3D przez amerykańską projektantkę Crystal Bright.
Projekt i koncepcja wygenerowane przez Living Bright Interiors
Miejsce spotkań
Dla Louise Willocks z The Modern House, londyńskiej agencji nieruchomości specjalizującej się w projektowaniu wnętrz, fakt, że dół do rozmów jest obniżony, umożliwia tworzenie intymnej atmosfery. Zapewnia relaksującą przestrzeń do łączenia się z innymi i odłączenia się od świata zewnętrznego. Być może jest to coś, czego wszyscy obecnie pragniemy”, i to wyjaśniałoby renesans tego rozwiązania.
Kanapa KATOM zaprojektowana przez architekta wnętrz Driesa Ottena dla belgijskiej rodziny mieszkającej w domu z lat 70-tych. Zdjęcie: Jef Jacobs.
Podobną analizę przeprowadziła amerykańska projektantka wnętrz Crystal Bright, która podkreśla rosnącą i powszechną potrzebę powrotu do relacji twarzą w twarz. „Jeśli podążymy za tą filozofią, to postrzegamy dzisiejszy pokój rozmów jako nowoczesną reinterpretację oryginału, a nie jako zwykłe zagłębienie, ale jako wygodne, miejsce spotkań. To miejsce do dzielenia się historiami i zapraszające do zwolnienia tempa" – wyjaśnia. Ghalia Korban zauważa, że taką potrzebę wyrażają jej klienci, którzy pragną towarzyskiej wizji swojego domu, a nie zimnej galerii z meblami.
W tym londyńskim domu, wystawionym na sprzedaż przez The Modern House, salon jest wykopany w podłogę, aby stworzyć zróżnicowanie poprzez poziomowanie.
Decyzja bez odwrotu
Jak podkreśla Ludwig Godefroy, trzeba wziąć pełną odpowiedzialność za wybór takiego projektu. „Nie można go później przesunąć ani usunąć, więc w dniu, w którym będziesz miał go dosyć, trzeba go będzie dosłownie zniszczyć. Właśnie dlatego tak bardzo mi się to podoba: oznacza to podjęcie prawdziwej decyzji, a to wymaga odwagi".
Ghalia Korban ostrzega: „Takie rozwiązanie staje się modne, ale może również oznaczać niefunkcjonalne wykorzystanie przestrzeni". Dlatego sugeruje, że jeśli mamy małą przestrzeń, powinniśmy zdecydować się na prostokątny lub kwadratowy kształt, aby uniknąć marnowania miejsca. Ponadto, jak zaleca Louise Willocks, miejsce do rozmów powinno być centralne i przyjazne. „Ważne jest, aby wziąć pod uwagę możliwości techniczne: konieczna jest różnica w poziomie gruntu, co często może utrudnić, a nawet uniemożliwić zrealizowanie projektu” – ostrzega Amandine Aernout.
Sama wnęka to nie wszystko
Zazwyczaj wyrzeźbione z betonu, „miejsce do rozmów” samo w sobie nie jest zbyt wygodną przestrzenią. Dlatego należy wyposażyć ją w wiele poduszek, koców, dywanów, a nawet – w wersji z lat siedemdziesiątych – wbudowane ławki, aby uczynić ją tak wygodną, jak to tylko możliwe. Tylko w takim przypadku będziemy chcieli w niej przebywać godzinami. Powinniśmy także pomyśleć o zapewnieniu funkcjonalnych stopni ułatwiających zejście, ponieważ bezpieczeństwo jest równie ważne jak przytulny charakter przestrzeni. Należy pamiętać, że niezbędny jest niski stół – by ludzie zgromadzeni w tym miejscu mogli cieszyć się ze wspólnego posiłku lub lub w coś grać.
Sofa firmy Karup Design to współczesne tłumaczenie miejsca do rozmów.
Alternatywne rozwiązania
"Nie trzeba przeprowadzać gruntownego remontu, aby stworzyć miejsce do rozmów" – radzi Louise Willocks. "Podobny efekt można uzyskać za pomocą niskich sof modułowych ustawionych w łuk lub prostokąt. Użyjmy dywanu, aby zdefiniować przestrzeń i dodajmy miękkie oświetlenie, aby stworzyć intymną atmosferę. Wybierzmy obszar o małym natężeniu ruchu, aby stał się dedykowaną strefą relaksu". W tym samym duchu Amandine Aernout sugeruje kompromis: „Aby przezwyciężyć ograniczenia techniczne związane z głębokością zagłębienia, można zmniejszyć wykop do 40 lub 45 cm, co odpowiada wysokości konwencjonalnego siedziska, zamiast 70 lub 75 cm. Krawędzie można również tworzyć bezpośrednio w ziemi lub zintegrować siedziska z oparciami, pozostawiając je lekko wystającymi. Opcje te pozwalają zachować pożądaną estetykę przy jednoczesnym uproszczeniu projektu".
Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie AD France.
Zobacz też:
- Mieszkanie w stylu japandi. Komfortowa przestrzeń z widokiem na Trójmiejski Park Krajobrazowy
- Słynny wieżowiec Flatiron w Nowym Jorku przejdzie metamorfozę. Zamiast biur, powstaną tu luksusowe mieszkania