Praca materii, czyli Craftica na Nomad Circle w St. Moritz

Craftica Gallery po raz kolejny stała się częścią wydarzenia spod szyldu NOMAD Circle St. Moritz, prezentując wybór obiektów pod wspólnym tytułem „Struktura żywiołów”. W przestrzeni historycznej willi dawnej kliniki Gutt polskie rzemiosło artystyczne wybrzmiało wyjątkowo klarownie.

Autor Magda Mazur

Praca materii, czyli Craftica na Nomad Circle w St. Moritz

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Goście NOMAD Circle St. Moritz znają już Craftica Gallery z poprzedniej edycji tej znaczącej w środowisku artystów, marszandów i kolekcjonerów imprezy. Ja miałam okazję zobaczyć charakterystyczny dla oprawy graficznej NOMAD Circle czerwony szyld z jej nazwą po raz pierwszy. 

Harmonia między formą a treścią, skupienie na materiale, dobrze wyważone napięcie między surowością a wyrafinowaniem – wszystko to złożyło się na wystawę, która z jednej strony wpisała się w narrację twórców skupionych wokół doskonale znanych na świecie galerii, z drugiej mówiła własnym, dojrzałym językiem. Craftica, projekt Anny Woźniak-Starak, działa w ramach rodzinnej fundacji i koncentruje się na promocji polskiego rzemiosła artystycznego. Jej inicjatorka tworzy jeden z najciekawszych mecenatów na polskich rynku, konsekwentnie wspierając skupionych wokół galerii artystów w drodze do międzynarodowej rozpoznawalności.

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Dialog z percepcją

Drewno rzeźbione strugiem (Paweł Jasiewicz), szlifowane tak, by dać wgląd w organiczną strukturę materiału (Cyryl Zakrzewski), wykonana z biżuteryjną precyzją słomiana intarsja (Zofia Sobolewska-Ursic). „Struktura żywiołów” to opowieść o designie, który zwraca uwagę na energię obecną w przedmiotach. Jak w rzeźbie z drewna i szkła Fragma autorstwa Anny Bery, ambientowych ceramicznych lampach Lueur Sonii Dubois czy w nieoczywistym obiekcie świetlnym duetu Formsophy. Fakturą pergaminu w projekcie konsoli zaskakuje z kolei Palucki Studio. Każdy z tych artystów podejmuje swoją grę z naszą percepcją.

Paweł Jasiewicz, MIZU IV. Zdjęcie: Craftica & Paweł Jasiewicz

Cyryl Zakrzewski, Cellule Coffee Table. Zdjęcie: Agnieszka Kula

Zofia Sobolewska Ursic, Untitled (cabinet). Zdjęcie: ONI Studio

W obiektach prezentowanych przez Craftikę w „Silver room” projektu Moniki Goszcz (Goszcz Design) materiał stanowi oś narracji. A w procesie twórczym wykorzystano najdroższy dziś surowiec – czas. Widać go w fakturach i warstwach prezentowanych obiektów. I tego szukają bywalcy NOMAD Circle: kolekcjonerzy, właściciele najbardziej znanych na świecie galerii, wreszcie zamożni klienci, którzy przyjeżdżają do St. Moritz także po to, by pojawiać się przy Via Arona 34.

Anna Bera, Ves (medium) poplar F2. Zdjęcie: Emilia Oksentowicz

Sonia Dubois, Marron (Lueur series). Zdjęcie: Sonia Dubois

Za sprawą mecenatu Anny Woźniak-Starak dochodzi do istotnej zmiany w postrzeganiu polskich artystów na światowym rynku. Przez dziesięciolecia w Polsce określenie „komercyjne” w powszechnej opinii obniżało artystyczny wyraz pracy. Tymczasem nowe pokolenie twórców chce, by wartość ich dzieł była mierzona kwotą, jaką gotowi są zapłacić ich odbiorcy, by mieć je na własność. Dlatego Craftica buduje pozycję skupionych wokół niej artystów na prostej zasadzie: to, co wyjątkowe, jest cenne. I nie chodzi o elitaryzm, lecz kalkulację czasu, wiedzy i doświadczenia. Jeśli obiekt trafia do międzynarodowej kolekcji, to dlatego, że reprezentuje poziom, który udźwignie globalną konkurencję. To zmiana mentalna o ogromnym znaczeniu, przenosząca artystę z niszy niedocenionego potencjału do świata, w którym odnosi się sukcesy – również finansowe. „Strukturę żywiołów” można czytać jako metaforę tej transformacji.

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Faktura tożsamości

Craftica Gallery buduje własną estetykę: powściągliwą, intelektualnie zdyscyplinowaną. Pokazuje, że polski design kolekcjonerski funkcjonuje na własnych zasadach w tym samym obiegu, co najważniejsze nazwiska sceny międzynarodowej. Prezentowane w ramach „Struktury żywiołów” obiekty nie są też w żadnym wypadku kompromisem między sztuką a rynkiem, a dowodem, że te dwa światy mogą współistnieć w równowadze. A nasze rzemiosło artystyczne przestaje być lokalną ciekawostką, a staje się częścią globalnej rozmowy o tym, czym jest współczesny rynek sztuki. To bardzo dobra narracja — i świetny moment dla Craftica Gallery.

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

Craftica na Nomad Circle w St. Moritz. Zdjęcie: Ivan Erofeev

 

 


 

Czytaj więcej