Miłosny trójgłos – sztuka, fantazja i kolory

Pierwszy raz zestawiono trójkę artystów, których wizualne języki zdefiniowały ikonografię popkultury przełomu XX i XXI wieku. Ekspozycja w Hanowerze ukazuje ich jako równorzędnych partnerów. 

Miłosny trójgłos – sztuka, fantazja i kolory

„INFINITY MIRRORED ROOM” Yayoi Kusamy to seria immersyjnych instalacji. Zdjęcie: LAS Art Foundation Yayoi Kusama.

Wybór miasta na prezentację tej wystawy jest nieprzypadkowy. Hanower posiada największą na świecie kolekcję dzieł Niki de Saint Phalle – ponad 400 sztuk, podarowanych przez artystkę w 2000 roku. Jej prace od pół wieku współtworzą tożsamość miasta: superkobiece, kolorowe „Nany” zdobią wybrzeże nad rzeką Leine, a „Grota” w Herrenhäuser Gärten to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie stolicy Dolnej Saksonii. 

Skala i ambicja wystawy „Niki. Kusama. Murakami. Love You for Infinity” w Sprengel Museum Hannover wykraczają jednak daleko poza lokalny kontekst. – Ekspozycja ma szansę przyciągnąć tych, którzy na co dzień do muzeów nie chodzą – uważa Stefan Gronert, współkurator wydarzenia i wicedyrektor muzeum. Według pierwszych badań 30 procent odwiedzających pojawiło się w Sprengel Museum po raz pierwszy. Obejrzeli 12 sal tematycznych stworzonych na 2000 m². W pierwszej –  motywy typowe dla twórców: „Nany” Niki de Saint Phalle, kropki Yayoi Kusamy oraz uśmiechnięte kwiaty Takashiego Murakamiego. Jak podkreśla Gronert, wszyscy troje stworzyli „rozpoznawalne znaki, wywołujące natychmiastową identyfikację”. 

 

nikidesaintphalle-angelwithstars © niki charitable art foundationPOZORNIE RADOSNE „NANY” Niki de Saint Phalle przekazywały poważne idee, m.in. walki o równouprawnienie. Tu plakat z paryskiej wystawy z roku 1993. Zdjęcie: © Niki Charitable Art Foundation, zdj. Herling Herling Werner, Sprengel Museum Hannover.

 

kusama_pumpkin_300_dpi © yayoi kusama. tia collection, zdj. dzięki uprzejmości david zwirner, new yorkNAKRAPIANE DYNIE w pracach Yayoi Kusamy symbolizują cykle życia; niekiedy są ogromne jak ta: ma 140 cm i jest ze stali. Zdjęcie: © Yayoi Kusama. Tia Collection, dzięki uprzejmości David Zwirner, New York.

 

Dalej pojawiają się prace o różnej skali i różnym charakterze. Są „Rozstrzelane obrazy” de Saint Phalle (podczas happeningów artystka strzelała do swoich obrazów i rzeźb, a z dziur po kulach wypływała farba), angażujące w gest destrukcji i wskazujące na napięcia między płciami. Pokazano instalacje Kusamy, w tym „Infinity Mirrored Room”, podejmującą temat powtarzalności i zatarcia granic jednostkowej podmiotowości. Nie zabrakło wielkoformatowych obrazów Murakamiego, łączących pastelową estetykę z polami czaszek. U każdego z artystów pojawia się problematyka seksualności, tożsamości i traumy, choć – jak zauważa kurator – „w odmiennych formach, wynikających z różnic biograficznych i kulturowych”.

Oprawa architektoniczna wystawy prowadzi widza. Kolor pełni tu funkcję orientacyjną i tematyczną – każda sala otrzymała własną paletę. Przestrzeń obsługuje skrajnie różne skale: monumentalne obrazy Murakamiego umieszczono w wysokich, otwartych salach, a intymne prace Kusamy – w sekwencjach węższych, regulujących tempo zwiedzania. Dla „Infinity Mirrored Room” powstał autonomiczny moduł, który zachowuje immersyjny charakter pracy i separuje ją od reszty ekspozycji.

 

takashimurakami-andthen © fondation louis vuitton, © takashi murakami, kaikai kiki„A POTEM, KIEDY TO SIĘ STANIE... zmieniam się” – akryl Takashiego Murakamiego, znanego z łączenia tradycyjnej sztuki japońskiej z popkulturą. Zdjęcie: Fondation Louis Vuitton, © Takashi Murakami, Kaikai Kiki Co. Ltd.

 

Znaczna część ekspozycji dotyczy związków sztuki z komercją. W tym obszarze Kusama i Murakami są globalnie rozpoznawalni. Współpraca z marką Louis Vuitton przeniosła ich ze świata galerii do codziennego obiegu. Stefan Gronert zaznacza jednak, że wystawa nie stawia prostych diagnoz: – Nie chodzi o przeciwstawienie „high” i „low”, czyli sztuki „wysokiej” i popularnej. Murakami świadomie pracuje z dziedzictwem Warhola. A my chcemy pokazać, że to napięcie jest kulturowo twórcze, a nie destrukcyjne  tłumaczy. Z kolei „Infinity Shop” celowo bada granicę między obiektem artystycznym, pamiątką a towarem. Mnie ta praca przewrotnie kojarzy się z filmem Banksy’ego „Wyjście przez sklep z pamiątkami” z roku 2010.

Narracja wystawy podporządkowana jest idei zawartej w tytule – od miłości po nieskończoność. Ostatnia sala wykorzystuje lustrzaną podłogę, tworząc efekt zwielokrotnienia. W tak „rozszerzonej” przestrzeni architektura nie tyle ilustruje dzieła, ile współtworzy ich percepcję – stanowi równorzędny element opowieści. Prezentowane są tam m.in. błyszcząca czaszka „Skull (Meditation Room)” oraz monumentalne obrazy Murakamiego – zestawione tak, by widz samodzielnie mógł się do nich odnieść. – Nie chcemy niczego narzucać – podkreśla kurator. – Zależy nam na stworzeniu pola interpretacji. Cieszy nas, gdy podczas oprowadzań słyszymy komentarze, na które sami byśmy nie wpadli – dodaje.

Wyjątkowości ekspozycji dodają wyzwania, którym musieli sprostać jej organizatorzy. Część dzieł Niki de Saint Phalle od lat nie była pokazywana, a użyte przez artystkę tworzywa są podatne na zniszczenie. Z kolei prace Murakamiego wymagały skomplikowanego transportu z Japonii, a dzieła Kusamy były już zakontraktowane na międzynarodową trasę, co wydłużyło negocjacje. – To dotyka istoty pracy muzeum: logistyki, finansowania, konserwacji. Ale dzięki fantastycznemu zespołowi wszystko było możliwe – wyjaśnia Gronert.

Hanowerska wystawa „Love You for Infinity” to nie tylko efektowne zestawienie trzech nazwisk, lecz przede wszystkim czytelny, uporządkowany przegląd tematów, które dziś definiują współczesną kulturę wizualną: konsumpcji, tożsamości, seksualności, utopii i pamięci. Jednocześnie to okazja, by zobaczyć te prace razem – zależne od siebie, ale niekonkurujące.

 

takashimurakami-bluelifeforce © astrup fearnley museet © takashi murakami, kaikai kikiKWIATY I CZASZKI na jego obrazach są na pierwszy rzut oka nie do rozróżnienia, powodują dezorientację. Zdjęcie: © Takashi Murakami, Kaikai Kiki Co. Ltd.; Astrup Fearnley Museet.

 

nikidesaintphalle-nananoire © niki charitable art foundation, zdj. herling herling werner, sprengel museum hannover„NANY” NIKI DE SAINT PHALLE to wyraz wyzwolonej i afirmującej życie kobiecości. Zdjęcie: © Niki Charitable Art Foundation, Herling/Herling/Werner, Sprengel Museum Hannover.

 

Zobacz także: 

Między lądem a falą – rodzinny dom surferów w Kornwalii

Butikowa stodoła: hotel studia Toprojekt w dawnym dworze cysterskim

Girl power – japoński onsen w Bawarii projektu Stephanie Thatenhorst

 

Czytaj więcej