Metamorfoza drewnianego domu w nowoczesną, trzypokoleniową willę

Po latach mieszkania w centralnej Polsce, Ula i Leszek postanowili przenieść się na Południe, w okolice Tylicza, gdzie wychował się Leszek. Niestety, należący do rodziny drewniany dom nie był w stanie pomieścić trzypokoleniowej rodziny. Z pomocą architektki wnętrz Aleksandry Dębińskiej-Węgiełek udało się rozbudować go i przekształcić w nowoczesną, komfortową do życia posiadłość.

Metamorfoza drewnianego domu w nowoczesną, trzypokoleniową willę

Projekt: Aleksandra Dębińska-Węgiełek; Zdjęcia: Patryk Polewany

Rozbudowa drewnianego domu pod Tyliczem

Drewniany dom należący do Uli i Leszka mieści się na pięknym, południowym zboczu pod Tyliczem, niedaleko Krynicy Zdroju. Nieruchomość o pieszczotliwej nazwie „Willa Czarodziejka” okazała się jednak zbyt mała, by pomieścić trzypokoleniową rodzinę. Właściciele zdecydowali się na rozbudowę domu i przystosowanie go do współczesnego trybu życia. Jednocześnie, zależało im na tym, by nieruchomość w nowej odsłonie zachowała duszę starego domu.

Aleksandra Dębińska-Węgiełek. Zdjęcie: Patryk Polewany

Projekt metamorfozy „Willi Czarodziejki” obejmował przebudowę od strony wzgórza i dobudowanie piętra. Wyzwaniem było połączenie wiekowej drewnianej konstrukcji z nową konstrukcją betonową. Jednak z pomocą doświadczonych wykonawców, udało się stworzyć przestronny budynek wykończony drewnem i kamieniem, zatopiony w otaczającej go zieleni.

Wnętrza domu czerpią inspirację m.in. z wystroju sanatoriów zlokalizowanych w Krynicy Zdroju i okolicach – szczególnie modernistycznego sanatorium Jana Kiepury uważanego za perłę modernistycznej architektury regionu.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Układ funkcjonalny zaplanowano tak, by zapewniał wygodę w codziennym użytkowaniu. Parter stał się sercem domu – tu znajduje się kuchnia, ogromny salon z rozłożystymi sofami z widokiem na góry oraz prywatna strefa master. Na niższym piętrze projektantka zaaranżowała strefę wypoczynkową dla całej rodziny – barek z kominkiem, salę kinową, strefę spa z sauną i tężnią oraz siłownię z masażem. Najwyższe piętro zajęły pokoje gościnne z łazienkami i funkcjonalnym zapleczem. So tej strefy prowadzą stare schody z poprzedniej „Willi Czarodziejki”, którym towarzyszy witraż w secesyjnym stylu.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Nowa bryła i struktura budynku wymusiła szereg niestandardowych rozwiązań. Przykładem jest sufit nad salonem – ilość pociągów ułożonych krzyżowo wydawała się początkowo problemem nie do przejścia, ale projektantka wpadła na pomysł, by wkomponować w nie sztukaterie o prostym kształcie, które tworząc światłocień, rozbijają wysokość i trudny układ.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Ważnym aspektem projektu był dobór odpowiednich materiałów wykończeniowych. We wnętrzu użyto dużej ilości drewna, ale nie w stylu góralskim, lecz nowoczesnym. Kolumny i klatka schodowa bezpośrednio nawiązują do sanatoryjnego klimatu okolicy. Stare ściany z drewnianych bali odświeżono i wyszczotkowano, a następnie pokryto białym lakierem – tworząc w tej sposób klimatyczne tło dla całkowicie nowoczesnej kuchni o prostych, szarobeżowych frontach.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Co ciekawe, w domu nie ma praktycznie żadnej pustej ściany. Projektantka zadbała o dobór odpowiednich tapet o strukturze tkaniny, które podkreślają przytulny i domowy charakter wnętrza. Wiele z elementów wykończenia klientka wraz z projektantką zamówiły u lokalnych rzemieślników. Tu warto wymienić drewniane drzwi z płycinami ułożonymi pod kątem wykonane przez stolarza, witraż przedstawiający kobietę w secesyjnym stylu, a także rzeźbę czarodziejki witającą gości przed domem.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Mocnym akcentem kolorystycznym jest toaleta gościnna. Po otwarciu drzwi uwagę przykuwa stojąca umywalka w transparentnym bursztynowym odcieniu. Pomieszczenie utrzymane jest w ciemnych tonach, a ściany wypełnia welurowa tapeta w odcieniu głębokiej czerwieni z pomarańczowymi akcentami.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Strefa master to przytulna i funkcjonalna przestrzeń w całości wykończona miękką wykładziną i strukturalnymi grafitowymi tapetami. W wysokiej sypialni z antresolą brakowało przytulności, więc projektantka zaproponowała drewniane belki pomiędzy którymi ukryła oświetlenie liniowe. Z kolei na skąpaną w naturalnym świetle antresolę, która jest miejscem wyciszenia i medytacji, prowadzą kręcone metalowe schody.

Strefę dla gości urządzono z myślą o domowym cieple, maksymalnej wygodzie i prywatności. W każdym aneksie gościnnym mającym swój unikatowy kolor przewodni znajduje się prywatna łazienka i garderoba.

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

Zdjęcie: Patryk Polewany

 

Zobacz też: 


Czytaj więcej