Małe mieszkanie w spokojnym i relaksującym klasycznym stylu

Pudrowa klasyka z domieszką modernizmu, elegancka i precyzyjna konstrukcja – to wyznaczniki tego niewielkiego mieszkania z widokiem na Warszawę, stworzone przez agencję Le Folie Studio.

AutorNicolas Milon

ZdjęciaMood Authors

Zdjęcie: Mood Authors

Powiśle to jeden ze skarbów Warszawy. Położony pomiędzy Wisłą a niziną, na której rozciąga się miasto, to dzielnica studencka, w której znajdują się parki, kawiarnie, sale koncertowe, teatry i muzea, a latem ciąg barów wzdłuż rzeki.

Tu też zlokalizowane jest prezentowane mieszkanie. Znajduje się w budynku z 1937 roku, pierwszym w mieście wieżowcu mieszkalnym, dziś uważanym za jedną z pereł modernistycznej architektury stolicy Polski. Właściciele to młode pracujące małżeństwo, z których jedno pracuje niedaleko, w finansowym centrum Warszawy. Podstawą planu mieszkania, liczącego 60 metrów kwadratowych, był długi korytarz, z którego prowadziły wejścia do kuchni i każdego z dwóch pokoi. – Układ był jak w wagonie tramwaju, a wnętrza znajdowały się w opłakanym stanie. Całkowicie zmodyfikowaliśmy rozkład, co pozwoliło lepiej zaaranżować przestrzeń. Powstał przestronny salon z kuchnią, sypialnia i pojemna przestrzeń do przechowywania – mówi Natalia Malarska, projektantka wnętrz i założycielka agencji Le Folie Studio.

Wykonane na zamówienie brązowe półki i schowki w całym domu łączą się estetycznie z ciemnym drewnem parkietów i zabytkowymi meblami. W kuchni wokół stołu z palisandru z lat 30. XX wieku stoją oryginalne krzesła Thonet. Zdjęcie: Mood Authors

Funkcjonalna przestrzeń

Największym wyzwaniem było usunięcie lub przesunięcie ścian i ścianek działowych, aby wyeliminować efekt „wagonu” i maksymalnie zoptymalizować dotychczas słabo zagospodarowaną przestrzeń w korytarzu. Tym samym przy wejściu do mieszkania, za niewielkim przedsionkiem, kuchnia zastępuje korytarz, otwierając się bezpośrednio na salon i wpuszczając maksimum światła. 

Duże, podwójne, przeszklone drzwi prowadzą do sypialni, zapewniając zarówno przepływ światła, jak i wizualne powiększenie przestrzeni – zarówno gdy są otwarte, jak i gdy sypialnia jest zamknięta. To nadało przestrzeni rytm. Nowy plan stworzył przestronne, przewiewne i jasne wnętrze, co jest całkowitym przeciwieństwem pierwotnego założenia. 

Kuchnia jest połączona z dużym salonem. Można go otworzyć na sypialnię, co daje perspektywę i optycznie powiększa to 60-metrowe mieszkanie. Zdjęcie: Mood Authors

(Od)twórz historię

W aranżacji wnętrz Le Folie Studio skłoniło się w stronę klasyki, którą ożywia nawiązaniami do modernistycznej architektury budynku. Zaprojektowane przez architekta wnętrz i wykonane na wymiar elementy, np. drzwi, nadają apartamentowi dyskretnie szykowny charakter. – Właściciele chcieli, żeby mieszkanie było atrakcyjne, ale stonowane, interesujące, ale ujmujące. Zgodziłam się z nimi – miało być tłem dla toczącego się w nim życia – mówi projektantka. 

Dlatego zgodnie z propozycją Natalii Malarskiej kamień zastosowany w łazience stał się jedynym mocnym elementem pozostałej części mieszkania. Za to klasyczny charakter tej łazienki podkreślają baterie Burlington o niezrównanym brytyjskim uroku. 

Okna z widokiem na miasto nadają pomieszczeniu rytm pionowy i poziomy. Wzór dywanu nawiązuje do wzorów na obudowie grzejników. Jest tu mało kolorów – dominuje beż i drewno. Na ścianie obraz artystki Marii Kiesner, która w swojej twórczości koncentruje się na modernistycznej architekturze. Zdjęcie: Mood Authors

Ciche akordy

Modernistyczny charakter wnętrz podkreślają obrazy Marii Kiesner, w których artystka skupia się właśnie na modernistycznej architekturze. Wiele elementów wyposażenia mieszkania zakupiono na aukcjach internetowych, np. kinkiety do kuchni i nad biurko oraz stół do jadalni – z palisandru, w stylu art déco, typowy dla tego typu domów w latach 30. XX w. Stojące przy nim krzesła Thonet to oryginały, zakupione od kolekcjonera w Czechach. Lampa przy sofie jest reedycją projektu Paavo Tynella z 1938 roku. Na specjalną uwagę zasługuje też dywan nawiązujący do wzorów osłon grzejników. 

To mieszkanie bez dysonansów. Wszystko tu do siebie pasuje, a całość spina klasyka i przytulna elegancja, jak muzyka pełna cichych akordów.
 

Dbałość o szczegóły – począwszy od ościeżnic dolnych szafek po okap wykonany na zamówienie – czyni to mieszkanie niezwykle eleganckim. Szare odcienie blatu współgrają ze stalą nierdzewną piekarnika i armatury. Parkiet w jodełkę wprowadza klasyczny styl. Zdjęcie: Mood Authors

 

Nawet zamknięte drzwi prowadzące do sypialni przepuszczają światło przez eleganckie karbowane szkło. Czarne cokoły i włączniki nawiązują do stylu vintage, w jakim są kinkiety i zabytkowe meble. Zdjęcie: Mood Authors

 

Duże okna pozwalają wzrokowi wędrować po dachach miasta. Fotele i sofy pokryte są pętelkową wełną, która dodaje wnętrzu miękkości. Na ścianie praca Marii Kiesner. Zdjęcie: Mood Authors 

 

Kompozycja salonu, czysta i precyzyjna, kreuje przytulną przestrzeń. Pudrowy beż ujednolica przestrzeń, która może być otwarta lub zamykana w razie potrzeby. Po prawej stronie obrazu Marii Kiesner reedycja lampy podłogowej zaprojektowanej przez Paavo Tynella z 1938 roku. Zdjęcie: Mood Authors

 

Surowy, a przy tym delikatny klasycyzm tego mieszkania, do którego przyłożyło rękę Le Folie Studio, widać w najdrobniejszych szczegółach, np. starannym doborze dekoracji i oświetlenia. Zdjęcie: Mood Authors

 

W sypialni baldachim i czarny fotel nawiązujący do lat 30. Zdjęcie: Mood Authors

 

Dbałość o detale stolarki drzwi koresponduje ze starannym wykonaniem tego zabytkowego biurka pasującego do krzesła Thoneta. Zdjęcie: Mood Authors

 

Odcienie drewna tych mebli w stylu vintage doskonale łączą się z niuansami kolorystycznymi parkietu. Beż zdobiący ściany pięknie dopełnia całość. Zdjęcie: Mood Authors

 

Wiekowy zlew i baterie w stylu vintage (Burlington) tworzą szykowną atmosferę w stylu art déco. Zdjęcie: Mood Authors

 

Architekt Natalia Malarska podkreśla, że kamień zastosowany w łazience jest mocnym i decydującym elementem stylu tego mieszkania i nadaje mu niepowtarzalnego charakteru. Zdjęcie: Mood Authors

 

Artykuł ukazał się oryginalnie na AD FR


Czytaj więcej