Wystawa „Krystyna Wojtyna-Drouet. Ja dla siebie nie istnieję”
Dorobek Krystyny Wojtyny-Drouet wpisuje się w historię polskiej szkoły tkaniny — zjawiska, które odegrało istotną rolę w powojennej sztuce polskiej i zyskało międzynarodowe uznanie po I Biennale Tkaniny Artystycznej w Lozannie w 1962 roku. Prace polskich artystek wyróżniały się wówczas eksperymentalnym podejściem do medium, silną materialnością oraz skupieniem na plastyce splotu, rozwijanym m.in. w warszawskim środowisku Akademii Sztuk Pięknych, w pracowniach Wandy Szczepanowskiej i Eleonory Plutyńskiej. Krystyna Wojtyna-Drouet obroniła dyplom u tej drugiej w 1953 roku
Krystyna Wojtyna-Drouet w pracowni. Zdjęcie: archiwum Krystyny Wojtyny-Drouet
Dla Krystyny Wojtyny-Drouet tkanie nie jest realizowaniem ustalonego planu, który podlega narzucanym z góry zasadom czy konkretnym rozwiązaniom technicznym. Rzemiosło to sposób zamieszkiwania świata z performatywnym powtarzaniem tych samych działań – naciągania osnowy, barwienia wełny, codziennego tkania i zdejmowania gotowych gobelinów z krosna.
Krystyna Wojtyna-Drouet, tkanina nicielnicowa, przed 1959, tkanina nicielnicowa, 206 × 78, Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Zdjęcie: Zachęta
Na przekrojowej wystawie w Zachęcie prezentowane są gobeliny i kilimy powstałe na przestrzeni ponad siedemdziesięciu lat pracy twórczej Krystyny-Wojtyny-Drouet. Wielkoformatowe tkaniny artystki – takie jak „Uliczka” (1962) czy „Kwitnące wzgórza” (1978) – będzie można zobaczyć po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat. Zostały zestawione w taki sposób, by pokazać, jak na przestrzeni czasu zmieniała się twórczość artystki: od figuracyjnych form wynikających ze struktury splotu, przez coraz bardziej abstrakcyjne kompozycje, aż po liryczne, nastrojowe prace z późniejszego okresu.
Krystyna Wojtyna-Drouet, Adam i Ewa, 1969, gobelin, len, wełna, sizal, 155 × 140, Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Zdjęcie: Zachęta
Ekspozycja ukazuje specyfikę jej praktyki opartej na długotrwałym, medytacyjnym procesie pracy przy krośnie oraz na uważnej relacji z materiałem. Obok tkanin na wystawie zgromadzono również przedmioty dokumentujące warsztat Krystyny Wojtyny-Drouet: receptury barwierskie, tkaniny prezentujące techniki tkackie jak żakard i druk na tkaninie czy kolekcja autorskiej odzieży z samodziału.
Krystyna Wojtyna-Drouet, Zachód słońca, 1969, gobelin, len, wełna, 305 × 105, Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Zdjęcie: Zachęta
Wystawę uzupełniają realizacje współczesnych artystek i artystów, dla których inspiracją stała się twórczość Wojtyny-Drouet. Instalacja Marii Oblickiej i Alexandra Cabezy-Trigga zestawia fiilm dokumentujący pracę artystki przy krośnie z fotografiami z jej dawnych podróży, tworząc narrację o czasie pracy i odpoczynku. Z kolei Agnieszka Grodzińska wykorzystuje archiwalne materiały udostępnione przez Krystynę Wojtynę-Drouet jako punkt wyjścia do refleksji nad sposobami zapisu i prezentacji praktyki twórczej.
Dokumentacja pracowni Krystyny Wojtyny-Drouet. Zdjęcie: Jędrzej Sokołowski, archiwum Zachęty
Wystawę „Krystyna Wojtyna-Drouet. Ja dla siebie nie istnieję” w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki można oglądać od 20 lutego do 4 kwietnia 2026. W czwartki wstęp na wszystkie wystawy jest darmowy.
Zobacz też:
- Praca materii, czyli Craftica na Nomad Circle w St. Moritz
- Metamorphosis: Craft from Poland. Wystawa polskiego rzemiosła w Londynie
- Zapomniani buntownicy, czyli Młodopolska Grupa Pięciu. Nowa wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie