Mieszkanie odpowiednie dla żyjącej w Kopenhadze artystki
W budynku z 1898 roku, w eleganckiej dzielnicy Frederiksberg w Kopenhadze, mieszka i pracuje Simone Polk, artystka i matka, która uczyniła z mieszkania swoją wizytówkę. Po rozwodzie to wnętrze o powierzchni 133 metrów kwadratowych stało się tłem dla nowego początku: ciepłym i jasnym schronieniem, w którym każdy mebel, kolor i faktura opowiada historię o tożsamości i odrodzeniu.
W salonie faktury sofy Togo i dywanu wyróżnia się na tle neutralnej palety barw z zielonymi i złotymi akcentami, złagodzonej przez papierowe oświetlenie i ciepło drewnianej podłogi. Zdjęcie: Nana Hagel.
Mieszkanie składa się z szeregu otwartych przestrzeni skąpanych w północnym świetle i emanuje spokojem. Właścicielka stworzyła ten świat na bazie złocistej i nieco nostalgicznej palety barw, inspirowanej odcieniami starego drewna sosnowego, naturalnego lnu i stron starych książek, które zgromadzono w wielu zakątkach mieszkania. „W głębi serca jestem nostalgiczna. Przyciąga mnie wszystko, co ma żółty lub złoty odcień”, wyznaje artystka.
Ta chromatyczna tendencja osiąga punkt kulminacyjny w kremowej bieli Pointing marki Farrow & Ball, odcieniu wybranym do salonu, którego przeciwieństwem jest pudrowa zieleń w jadalni: rezultatem jest delikatna, domowa harmonia, równoważąca melancholię i jasność.
Materiały podkreślają dążenie do komfortu opartego na naturze: drewno sosny Douglas (obecne w stoliku kawowym, stołkach i starych szafkach) zapewnia ciepło i ponadczasową elegancję, podczas gdy nowe lniane pokrowce pokrywające sofę i fotel wzmacniają wrażenie nowości i ruchu, pozostając jednocześnie klasyczne.
Chcąc stworzyć atmosferę bardziej przytulną niż w poprzednim mieszkaniu, artystka wprowadziła więcej kolorów, faktur i drobnych znalezisk vintage z pchlich targów, które podkreślają kreatywność i więź z przeszłością.
W jadalni zielony kolor ścian i papierowa lampa wisząca stanowią tło dla ciemnego drewnianego stołu, który dodaje całości równowagi. Zdjęcie: Nana Hagel.
Kącik do czytania z dużym kremowym fotelem przy oknie, jest najlepiej oświetlony rano i jest zarazem najspokojniejszym miejscem w domu. Zdjęcie: Nana Hagel.
Stary dzban na stole to jeden z vintage`owych znalezisk, które dodają pomieszczeniu autentyczności. Zdjęcie: Nana Hagel.
Stojak na czasopismami i narożna szafka to przedmioty, które są doskonałymi przykładami zamiłowania artystki do wynajdywania rzeczy z historią na pchlich targach i w sklepach ze starociami. Zdjęcie: Nana Hagel.
Kuchnia utrzymana w minimalistycznej kremowej tonacji, pełni rolę białego płótna, na którym akcesoria odgrywają główne role. Zdjęcie: Nana Hagel.
Dodatkowe drewniane meble i drobne artystyczne detale są wyrazem dążenia do równowagi między funkcjonalnością a kreatywną wrażliwością. Zdjęcie: Nana Hagel.
Łuki i duże drzwi do sypialni zapewniają przestronność i wizualną ciągłość. Zdjęcie: Nana Hagel.
Ściany sypialni wypełniają własne dzieła właścicielki, zamieniając tę przestrzeń w intymne przedłużenie pracowni artystki. Zdjęcie: Nana Hagel.
Jednym z najbardziej subtelnych elementów wystroju wnętrza są długie zasłony z teksturowanego lnu, wykonane na zamówienie przez markę &Drape, które były prezentem właścicielki dla siebie samej, symbolizującym nowy etap w życiu: „Marzyłam o zasłonach prawie tak długich, jak te w dawnym domu Karen Blixen. Jest coś bardzo paryskiego i ekstrawaganckiego w tym, że tkanina opada na podłogę”, opowiada artystka. Ten niemal teatralny detal nadaje całości nutkę niewymuszonej elegancji.
Prawie wszystkie dzieła zdobiące ściany są autorstwa Simone. Przez lata za każdym razem, gdy sprzedawała jakieś dzieło, jej dom stawał pustoszał. Aż w końcu postanowiła zatrzymać kilka prac dla siebie: „Chciałam, żeby mój dom również opowiadał o tym, czym się zajmuję”, podkreśla Simone. W ten sposób przestrzeń pełni funkcję galerii dla publiczności i osobistego schronienia, która stanowi naturalne przedłużenie jej działalności artystycznej.
Ulubionym miejscem właścicielki jest duży kremowy fotel przy oknie: „Lubię tam czytać lub po prostu obserwować, jak światło wpada do pokoju i zmienia kolor zielonej ściany. Kiedy budzę się w sypialni, ten kąt zawsze wydaje mi się inny”, mówi artystka. To wielkie szczęście mieszkać w jasnym mieszkaniu.
Pełnowymiarowe lustro pomaga wzmocnić naturalne światło, a elementy takie jak niewielkie stołki i niskie kosze zapewniają czystą linię wzroku i dodatkowo potęgują wrażenie przestronności. Zdjęcie: Nana Hagel.
W swojej twórczości Simone Polk zgłębia emocje związane z domem, piękno pęknięć i nostalgię za minionymi czasami. Zdjęcie: Nana Hagel.
Uwaga poświęcana zmianom i warstwom czasu charakteryzuje najbardziej znaną serię obrazów Simone — Patches. Jej początkiem był wypadek domowy, który stał się metaforą. „W niedzielę moja córka skakała na łóżku i niechcący podarła świeżo ukończony obraz. Zamiast go wyrzucić, postanowiłam naprawić go warstwa po warstwie za pomocą tapety, pozostawiając widoczny ślad wypadku w kontrastującym kolorze. Zrozumiałam, że podobnie jak w japońskiej tradycji kintsugi każda warstwa, również w życiu, kryje w sobie historię”, wspomina Simone.
Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie AD Spain.
Zobacz także:
Mieszkanie w stylu modern city cottage na warszawskim Kamionku
Futurystyczne mieszkanie w Barcelonie. Ma mniej niż 60m2!
Mieszkanie młodych Hiszpanów. Łuki, obłości i kolory zamiast nadmiaru ścian