Lokalizacja i możliwości
Dom w tej okolicy to jeden z najbardziej pożądanych warszawskich adresów. Zawsze jednak remont takiej nieruchomości stanowi duże wyzwanie. A ten był jeszcze bardziej wyjątkowy… „Ta nieruchomość była dość nietypowa – przedwojenny dom miał niewielką powierzchnię, bo zaledwie 60 m2 na każdym poziomie, dwa piętra, a do tego poddasze użytkowe i piwnicę pod połową budynku. Konstrukcja była solidna a wymiany wymagało jedynie poszycie dachu”, relacjonuje autorka projektu.
To, co było w wypadku tej renowacji nietypowe to możliwość wykorzystania znajdującego się na działce drugiego budynku – pawilonu. „Ta zastana sytuacja dawała nam szansę na powiększenie przestrzeni użytkowej i to wyjątkową, bo gdyby takiego pawilonu nie było, właścicielka nie otrzymałaby zgody na dodatkową zabudowę na działce”, wyjaśnia Jagna Bielowicka.
Widok na dom i pergolę, która będzie w przyszłości bardziej zarośnięta. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Po lewej widać wejście do starego budynku, w głębi nowoczesny pawilon. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Dzięki panoramicznym przesuwanym oknom pawilon można otworzyć na ogród. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Opracowanie strategii
Najważniejsze dla kompleksowego przygotowania projektu były w tym przypadku dwa aspekty – analiza wad i zalet działki oraz budynków oraz oczywiście informacje dotyczące stylu życia, potrzeb i marzeń inwestorki. Wad było kilka – ciemna działka, niewielka powierzchnia parteru, otwarcie ogrodu na ulicę, brzydka ściana sąsiedniego budynku i niskie pawilony na terenie. Te ostatnie należały też do zalet – umożliwiały bowiem rozbudowę. Plusem był też historyczny budynek – bliźniak oraz duża powierzchnia działki. Właścicielka regularnie wyjeżdża, ale też pracuje w domu. Często gości rodzinę i przyjaciół. Prowadzi dom otwarty, w którym urządza się imprezy.
Sypialnia właścicielki – łóżko ustawione jest centralnie, a za nim znajduję się garderoba. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Za wezgłowiem łóżka znajduje się niska ścianka działowa. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Do sypialni wybrano łóżko marki Rosanero. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Za łóżkiem umieszczono dwie komody i dużą szafę. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W sypialni znajduje się zgrabna toaletka wykonana na wymiar. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Toaletka wykonana na wymiar. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Łazienka wlaścicielki z wolnostojącą wanną. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Umywalka i toaletka w łazience master. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Widok na łazienkę master. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W głębi łazienki master znajduje się przestrzeń z prysznicem i toaletą. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Prysznic w łazience master z tapetą na ścianie. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Plusy i minusy architektoniczne
„Musiałam opracować plan, który wydobędzie to, co najlepsze, a jednocześnie zamaskuje wady”, wyjaśnia autorka projektu. „Pawilony miały stać się bazą rozbudowy powierzchni użytkowej, przy założeniu, że stary do będzie strefą prywatną, a pawilony otwartą i gościnną, a także rekreacyjną. Z zaciemnieniem postanowiłam poradzić sobie stosując przeszklenia w dachu. To podejście zaowocowało także pomysłem na stworzenie w najciemniejszym miejscu zastałych pawilonów oszklonego atrium z wewnętrznym tropikalnym ogrodem i jacuzzi. Ta strefa spa, chociaż nieplanowana wcześniej, stała się centralnym punktem domu”, dodaje Jagna Bielowicka.
A co zrobić z brzydką, wysoką ścianą sąsiada? Okazuje się, że rozwiązaniem może być pergola, która kadruje pole widzenia. Na zdjęciach widać, że wykonano przy niej nasadzenia pnączy – w przyszłości maskowanie „brzydkiej ściany” będzie jeszcze skuteczniejsze. Otwarcie ogrodu na ulicę udało się zamaskować małą architekturą.
Gabinet w przestrzeni starego domu. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Sypialnia gościnna. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Łazienka gościnna w starym domu – z umywalką wykonaną na miarę i gorseciki na podłodze. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Umywalka z kwarcytu sky white. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Gorseciki na podłodze parteru starego domu. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W starym domu zachowano schody i poddano je renowacji. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Podłoga została wymieniona na nową, ale wygląda jak stuletnia. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zaprojektowane na miarę indywidualnych potrzeb
„Biorą pod uwagę potrzeby właścicielki stworzyłam koncepcję miejskiej rezydencji, która łączy w sobie dwa elementy – stary dom, w którym znalazła się cześć prywatna gospodyni i nowoczesny pawilon z kuchnia, jadalnią i wyjątkową jak na miejskie warunki strefą spa z jacuzzi i tropikalnym ogrodem. Części różnią się od siebie stylem, choć w rezultacie tworzą harmonijną całość.
Budynek historyczny został potraktowany z największym poszanowaniem starej tkanki. „Pozostawiliśmy oryginalne drewniane schody – zostały tylko poddane renowacji. Podłogi dobraliśmy takie, że na pierwszy rzut oka wyglądają na stare. Zostały też wprowadzone warszawskie elementy retro – na przykład gorseciki w holu i w łazience”, tłumaczy Jagna Bielowicka. Stara cześć to też specjalnie wybrane kolory i materiały – pod kątem faktur i ich oddziaływania na nastrój wnętrza – złoto, drewno, także czeczota oraz naturalne tkaniny takie jak len.
Pawilon jest w nowoczesnym, minimalistycznym stylu – w obu częściach użyto innego osprzętu elektrycznego i mebli. Przestronna kuchnia, jadalnia i salon są świetnie przygotowane na przyjęcie gości, a w ukryciu znajduje się też dodatkowa „brudna” kuchnia. Wielkim atutem i elementem, który czyni ten dom wyjątkowym, jest zimowy ogród z jacuzzi, a także prysznic w korytarzu pod świetlikiem. Będzie jeszcze piękniejszy niż na aktualnych zdjęciach, bo profesjonalnie dobrane rośliny – m. in. palmy, bananowce i sterlicje – dalej rosną.
Widok na jadalnię i wyspę kuchenną. Po prawej stronie widać drzwi do drugiej, ukrytej kuchni. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W ogrodzie znajduje się wiata garażowa. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Ściana ogrodu zimowego widoczna z przestrzeni otwartego salonu. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zabudowę kuchenną można całkowicie zamknąć i ukryć za pomocą wsuwanych drzwi. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Ogród zimowy będzie z czasem jeszcze gęściejszy. Rośliny zostały dobrane przez specjalistów. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zadania specjalne
Dla właścicielki pracowni architektonicznej praca nad rozbudową i renowacją starego budynku nie była nowością: „Dzięki doświadczeniu w tej dziedzinie wiem, że przy takim projekcie trzeba liczyć się z niespodziankami, nie można też przeprowadzić precyzyjnej wyceny ani opracować harmonogramu prac. To też taki rodzaj zlecenia, który wymaga ciągłej obecności zespołu projektowego na miejscu – i to nie tylko architekta, ale też projektanta konstrukcji, specjalisty od instalacji sanitarnych do samego końca prac. Bazą jest zawsze dobra ekspertyza techniczna, ale nie zapewni ona odpowiedzi na wszystkie pytania – reszta wychodzi z czasem”.
Na przykład, żeby ocenić stan stropów, trzeba zdjąć stary parkiet. Co więcej nie wystarczy zrobienie tego w jednym pomieszczeniu, ponieważ fakt, że w jednym pokoju belki są zdrowe, nie oznacza że w pokoju obok nie będą skorodowane. W przypadku tej inwestycji na pewnym etapie okazało się, że wzmocnienia wymaga strop pod łazienką master – wolnostojąca wanna po wypełnieniu wodą byłaby zdecydowanie za ciężka – to oczywiście spowodowało konieczność wykonania dodatkowych prac i zwiększyło koszty.
Wielkim wyzwaniem było sprawne ukrycie systemu wentylacji ogrodu zimowego – ze względu na przeszklony dach i ściany trudno było ukryć rury. Wszystkie takie elementy wymagały profesjonalnej analizy – system musi działać doskonale, by dobrze rozwijały się rośliny, a jednocześnie nie parowały szyby atrium.
Skomplikowanym przedsięwzięciem była przebudowa pawilonu. „To mały budynek, jednak praca nad nim wymagała koordynacji międzybranżowej właściwie na takim poziomie, jakbyśmy przygotowywali budynek użyteczności publicznej. Pogodzenie prac instalatorów, wykonawców konstrukcji stalowej czy stolarki aluminiowej opierało się na koronkowej precyzji i nie udałoby się bez nieustającego nadzoru.
Rezultat końcowy zachwyca – można z łatwością wyobrazić sobie życie i przyjemności, jakich doświadcza się w tych przestrzeniach. „Moim ulubionym miejscem jest prysznic zatopiony w tropikalnej zieleni, spod którego można oglądać gwiazdy na niebie”, przyznaje autorka projektu. Nam trudno się jest się zdecydować. Kusi jacuzzi, ale też kuchnia otwarta na ogród.
Strefa SPA z jacuzzi. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Prysznic w strefie SPA z roślinami i świetlikiem w suficie. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
W strefie SPA znajduje się łazienka. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Prysznic w strefie SPA. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Umywalka w łazience w strefie SPA. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Pomieszczenie przy ogrodzie zimowym będzie przeznaczone na domową siłownię. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Pracownia architektoniczna Jagna Bielowicka
„Naszymi ulubionymi tematami są renowacje starych domów, uwielbiamy zabawę z historyczna struktura. Ograniczenia, jakimi są istniejące mury, stają się dla nas największym skarbem a wpasowanie potrzeb klienta w istniejącą bryłę – największym wyzwaniem”, mówi założycielka.
Pracownia specjalizuje się w renowacjach historycznych domów, ale też architekturą nowoczesną i wnętrzami. Zespół tworzą architekci oraz architekci wnętrz, a pracownia na stałe współpracuje z doświadczonymi specjalistami: konstruktorami, projektantami instalacji sanitarnych i elektrycznych oraz architektami zieleni. Dzięki temu zapewnia kompleksowe prowadzenie procesu projektowego i pełną koordynację branż, zdejmując z inwestora konieczność angażowania wielu niezależnych wykonawców.
Autorka projektu Jagna Bielowicka i architektka Zuzanna Trzcińska-Niedzielska należąca do zespołu pracowni. Zdjęcie: MOOD AUTHORS.
Zobacz także:
Mieszkanie w Neapolu – perfekcyjne połączenie minimalizmu i eklektyzmu