Lara Bohinc
Słowenka Lara Bohinc w swojej pracy dąży do łączenia innowacji z rzemiosłem, zestawiając współczesne techniki przemysłowe z tradycyjnymi. Projektuje od najmłodszych lat, a jej twórczość od zawsze jest wielowątkowa – rozciąga się od mody i biżuterii przez grafikę aż po ceramikę oraz meble. Bohinc stwierdza, że w każdej z tych dziedzin realizuje to samo podejście. Najważniejsze jest dla niej tworzenie rzeczy pięknych, które dają radość zarówno jej samej, jak i innym. W 2025 roku zachwyciła kolekcją „Betsy”, zestawem skórzanych mebli inspirowanych budową ptasich skrzydeł, które premierę miały podczas Milan Design Week.
Lara Bohinc. Zdjęcie: uniqka / Bohinc Studio
Meble z kolekcji "Betsy". Zdjęcie: uniqka / Bohinc Studio
Malwina Konopacka
Do swoich prac ma bardzo osobisty stosunek. Kolejnym ceramicznym obiektom nadaje imiona najbliższych jej osób: mamy, babci, córek i braci. Miłośnicy dizajnu chyba tę więź wyczuwają, bo realizacje Malwiny Konopackiej budzą pozytywne skojarzenia i cieszą się dużym wzięciem. Jej najbardziej kultowy projekt, wazon „oko”, znalazł się już nawet w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie i w szkolnym podręczniku do plastyki. Teraz swoje charakterystyczne „wazonowe” wzory artystka przełożyła na wełnianą przędzę, tworząc debiutancką kolekcję dywanów i kilimów.
Malwina Konopacka. Zdjęcie: Tala Dolgowska
Ceramika Malwiny Konopackiej. Zdjęcie: Tala Dolgowska
Anna Milczanowska
– Moja ceramika jest głęboko związana z kobiecością, surową mocą żywiołów i starożytnym rytuałem podtrzymywania ognia – mówi artystka. Naczynia z dolnośląskiej gliny wypala metodą jamową, jedną z najstarszych w historii ludzkości, wymagającą ogromu cierpliwości i pokory wobec sił natury. Przedmioty stworzone przez artystkę, przypominające kuliste, księżycowe kratery, emanują prostotą, surowością i niezwykłym wybarwieniem, będącym efektem przenikania się kolorów ziemi.
Anna Milczanowska. Zdjęcie: Craftica
Wazon, proj. Anna Milczanowska. Zdjęcie: Craftica
Alicja Patanowska
Ceramiczka i autorka instalacji rzeźbiarskich podejmuje ważne i aktualne tematy, zwłaszcza problem nadmiernej eksploatacja zasobów Ziemi („Gdybym była glebą, płakałabym teraz”, 2024; „My jesteśmy pogodą” i „Fontanna 1. Historia wielu splotów”, 2025). Jej najnowsza praca – instalacja „Efekt Fali” w Ogrodzie Johna Madejskiego przy Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, złożona z 2 tysięcy reliefowych kafelków, przypomina, że każde nasze działanie, choćby najdrobniejsze, ma konsekwencje… które do nas wrócą.
Alicja Patanowska. Zdjęcie: Alka Murat
Alicja Patanowska podczas prac nad instalacją "The Ripple Effect". Zdjęcie: Kuba Celej
Oleksandra Rudenko
Oleksandra Rudenko założyła pracownię Ruda Studio, żeby tworzyć wyrafinowane przedmioty z prostych materiałów, np. słomy, którą wykorzystuje w markieterii. Swoje prace artystka przestawia jako hołd dla tradycji rolniczych Ukrainy, ale też rodzimego pejzażu. Kształt abażurów lamp z kolekcji „Roots of Home” jest nawiązaniem do strzech kryjących stare wiejskie chaty. Mimo trwającej od blisko czterech lat wojny Oleksandra i jej współpracownicy działają w Odessie.
Oleksandra Rudenko, założycielka Ruda Studio. Zdjęcie: Ruda Studio
Oleksandra Rudenko z lampą z kolekcji "Roots of Home". Zdjęcie: Ruda Studio
Monika Szyca-Thomas
Monika Szyca-Thomas pracuje w tym samym warsztacie ślusarskim, który jej dziadek założył w latach 50. Rodzinne tradycje rzemieślnicze, przywiązanie do wysokiej jakości i tego, co wytwarzane lokalnie, przekłada na współczesne formy sygnowane marką The Good Living & Co. Jej meble odrzucają stereotypy, ironicznie łączą chłodny połysk stali i aluminium z romantyzmem falbanek, warkoczy, wachlarzy czy koronek (jak w nowym stoliku „Lacea”). Rok 2025 przyniósł jej m.in. trzy wystawy w ramach Milano Design Week, udział w targach Collectible w Brukseli i Maison Object w Paryżu. A sama projektantka kuratorowała warszawską wystawę „Elysium”, na której pokazała swoją najnowszą kolekcję o tej rajskiej nazwie i osiągnięcia przyjaciół – przedstawicieli młodego pokolenia polskich twórców.
Monika Szyca-Thomas. Zdjęcie: Tomo Yarmush
Motion side cabinets, proj. Monika Szyca-Thomas. Zdjęcie: Tomo Yarmush
Nao Tamura
Wychowana w Japonii, dziś mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Nao Tamura szuka harmonii w sprzecznościach, starając się pożenić wschodnią i zachodnią wrażliwość, naturę z technologią, a delikatność z odwagą twórczą. Zwykle z rewelacyjnym skutkiem, tak jak w nowym wystroju sklepu marki Issey Miyake w Tokio, gdzie wykorzystała inspiracje zarówno efemerycznymi plisami, jak i liniami produkcyjnymi zakładów krawieckich. Do jej ostatnich realizacji należą również blaszana konsola „Origata”, nawiązująca do konstrukcji tradycyjnego kimona, i drewniana lampka „Vosco”.
Nao Tamura. Zdjęcie: Laurel Golio
Lampa VOSCO, proj. Nao Tamura. Zdjęcie: Ambientec
Aleksandra Zawistowska
Najnowsze prace Zawistowskiej (Szkło Studio) wywodzą się z fascynacji sztuką XVII wieku. W 2025 roku odbyły prawdziwe międzynarodowe tournée, pokazywano je w nowojorskiej galerii Silence Please × Adorno (dla której powstały szklane czarki „Chawan” do matchy), warszawskiej Willi Gawrońskich oraz w Isola Space podczas Dubaj Design Week. Kieliszki Zawistowskiej trafiły też na sesję przygotowaną przez „New York Times Style Magazine”, ilustrującą artykuł o „dziwnym i chybotliwym szkle, które, wyparłszy formy minimalistyczne ostatnich dekad, zdobi dziś eleganckie stoły”. Przy takich stołach chętnie oddalibyśmy się dekadenckim przyjemnościom i rozmowom o transcendencji we współczesnym rzemiośle.
Aleksandra Zawistowska. Zdjęcie: Szymon Adamczyk
Szklane obiekty Aleksandry Zawistowskiej na wystawie Chiaroscuro w Objekt Gallery. Zdjęcie: Michał Buczkowski, dzięki uprzejmości Objekt Gallery
Aleksandra Żeromska
Wie, że świat nie potrzebuje więcej przedmiotów banalnych. Dlatego ceramika, którą projektuje, przenosi użytkowników do krainy fantazji. Od figurek porcelanowych („Imaginary Flowers” i „Unusual Friends” dla marki Lladro, „The Forest Spirits” dla firmy Bosa) przez zastawę stołową (m.in. ptasi serwis do kawy „Kawki”) aż po wielobarwny żyrandol „Seasons” – i dalej. We współpracy z kaflarnią Kafel-Kar stworzyła markę „Królik”, która wytwarza trójwymiarowe płytki ceramiczne jak z bajki.
Aleksandra Żeromska z serwisem do kawy "Kawki". Zdjęcie: Alicja Lesiak
Wizualizacja wnętrza z kafelkami Królik, proj. Aleksandra Żeromska. Zdjęcie: Aleksandra Żeromska