Ośrodek w Gaydon – serce designu i innowacji Range Rover
Katarzyna Baumiller (Katarzyna Baumiller Studio), Monika Goszcz-Kłos (Goszcz Design), Weronika Libiszowska (Boris Kudlicka i Partnerzy), Natalia Malarska (La Folie Studio) i Karol Pastrernak z Noke Architekci w chłodny poranek wsiedli na pokład samolotu z Warszawy do Londynu, wyruszając naprzeciw przygodzie z zupełnie innym rodzajem kreacji niż ta, którą zajmują się na co dzień. Położone w hrabstwie Warwickshire, Centrum Jaguar Land Rover w Gaydon to nie tylko nowoczesne laboratoria i biura inżynierskie, ale także jedno z głównych centrów projektowych marki, w którym wizje przyszłych modeli Range Rovera i innych luksusowych aut spod znaku JLR nabierają realnych kształtów, by pewnego dnia trafić do grupy bardzo wymagających kierowców.
Czy marka Range Rover skorzysta z palety kolorów zaproponowanych przez polskich architektów? Zdjęcie: materiały prasowe
Kilkuset zatrudnionych tu projektantów łączy nowatorskie podejście do projektowania i badania materiałów z najbardziej zaawansowanymi technologiami. To także olbrzymia platforma do kreatywnej współpracy między zespołami designu i inżynierii. Gaydon to miejsce znane z rozległych przestrzeni kreatywnych, w których projektanci wykorzystują technologie od rzeczywistości wirtualnej po tworzenie modeli w dużej skali, łącząc klasyczne rzemiosło z cyfrową precyzją projektową. Specjalną masą używaną przez markę Range Rover do modelowania samochodów jest Industrial Styling Clay, czyli bezsiarkowa masa modelarska na bazie wosku, używana do tworzenia pełnowymiarowych prototypów 3D. Pozwala na dopracowanie każdej krzywizny i konturu. Grupa polskich architektów miała okazję sprawdzić, jak plastyczny jest to materiał, tworząc pod okiem zespołu fachowców fragmenty karoserii. Monika Goszcz-Kłos: - Skala precyzji i spokoju, z jakim powstaje coś tak potężnego, zadziwia.
Specjalną masą używaną przez markę Range Rover do modelowania samochodów jest Industrial Styling Clay. Zdjęcie: materiały prasowe
Takie doświadczenie to nie tylko kontakt z wyjątkowym designem samochodów, ale też z kulturą projektową, w której architektura, ergonomia i estetyka łączą się w synergiczną całość. Wspólna wymiana obserwacji i inspiracji między architektami wnętrz, architektami budynków i projektantami samochodów podkreśliła uniwersalność zasad dobrego wzornictwa — niezależnie od dziedziny.
Inspiracje i dialog kreatywny
Podczas pobytu w Gaydon przedstawiciele polskiej sceny architektonicznej mieli okazję nie tylko zwiedzić przestrzenie studia projektowego, ale także uczestniczyć w dyskusjach na temat przyszłości designu. Will Verity, Brand Design Chief marki Range Rover, przedstawił jej odświeżone logo. To jego transkrypcja ponad półwiecznej historii tego auta na język motoryzacji lat 20. naszego stulecia. Zaproszeni do dyskusji goście pytali Willa m.in. o zrównoważone projektowanie, znaczenia różnych materiałów w tworzeniu przestrzeni auta oraz tego, jak estetyka i funkcjonalność współgrają w produktach luksusowych. Ale również o narrację, jaką wybrano do najnowszych kampanii reklamowych marki. Wszyscy zgodnie przyznali, że takie rozmowy są szczególnie cenne dla twórców, którzy na co dzień pracują w różnych skalach — od budynków publicznych po prywatne wnętrza — i mogą spojrzeć na design szerzej - przez pryzmat mobilności i innowacji technologicznych. Z kolei tematy poruszane w działach, w których klienci wybierają lakiery czy tapicerki (możliwości są tu niemal nieograniczone) pozwalają przypuszczać, że w świecie kolorów i ich odcieni, faktur, doboru materiałów i ich połączeń tak architekci, jak designerzy customizowanych wersji aut marki Range Rover mówią tym samym językiem.
Zrobienie fragmentu własnego modelu Range Rovera okazało się najciekawszym zadaniem, jakie specjaliści z Gaydon postawili przed architektami z Polski. Zdjęcie: materiały prasowe
Nowe perspektywy dla polskiego designu
Współpraca marki Range Rover z polską społecznością AD100 to dialog między środowiskami twórczymi i przykład synergii pomiędzy architekturą, designem i technologią. Porozumienie twórców, którym dane jest realizować projekty śmiałe, wyprzedzające epokę, budzące szacunek dla myśli technicznej i podziw dla nieprzeciętnego designu. Piątka architektów z polskiej listy AD100 pożegnała się z Gaydon w miejscu, w którym chciałby się znaleźć każdy, kto kocha samochody: to JLR Classic Works. Tu można zobaczyć auta, którymi jeździł James Bond, ale także lepiej zrozumieć DNA brytyjskiej motoryzacji. Te maszyny miały służyć nie tylko na ulicach Londynu, ale też na bezdrożach Australii. To doświadczenia wspólnoty narodów zbudowały ich siłę. - Jestem pod ogromnym wrażeniem piękna tych samochodów i tego, jak ono zmieniało się przez lata. To było ciekawe doświadczenie zobaczyć, że design to często nie rewolucja, tylko konsekwentna ewolucja - powolne doskonalenie formy i proporcji. Bardzo mnie to poruszyło – przyznała Natalia Malarska, podsumowując swój pobyt w Gaydon. A Chwalisława Waligóra, PR manager Jaguar Land Rover Poland, dodała: - Znak rozpoznawczy marki Range Rover to tworzenie doświadczeń. Chcemy inspirować i angażować ludzi, którzy z kolei zainspirują nas. Świat designu, reprezentowany choćby przez najlepszych w Polsce architektów, to grupa, z którą wiele łączy nas na płaszczyźnie kreatywnej. Ale też uważnie słuchamy, co mają nam do powiedzenia o naszych projektach. W końcu tworzą oni materialną kulturę naszego otoczenia.
Bespoke, czyli wszystko na zamówienie. Range Rover stwarza możliwość zaprojektowania auta z uwzglednieniem nawet najbardziej oryginalnych życzeń klientów. Zdjęcie: materiały prasowe